Przywoływane co jakiś czas statystyki mówiące o tym, że nawet ponad 80 proc. inwestorów traci na szeroko rozumianym rynku forex nijak mają się do rzeczywistości. Kwartalne informacje z domów maklerskich dają bowiem bardziej pozytywny obraz rynku.
Czas towarów
Co prawda, jak pokazują dane z domów maklerskich, wciąż odsetek tracących jest większy niż zyskujących, ale mówienie o foreksie jako o rynku, na którym zdecydowana większość przegrywa pieniądze, wydaje się coraz mniej uprawnione.
Publikowane od pewnego czasu przez domy maklerskie statystyki pokazują, że w ciągu kwartału na plus wychodzi średnio około 30–40 proc. inwestorów (w zależności od firmy i instrumentu, jakim handlują). Tak też było w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku.
W tym okresie najlepiej radzili sobie obracający instrumentami opartymi na towarach (z pominięciem kontraktów na obligacje oraz stopy procentowe, z których korzysta niewiele osób). Odsetek aktywnych inwestorów, którzy zarobili w tym obszarze (średnia z siedmiu biur) wyniósł w I kwartale ponad 44 proc. W przypadku obracających walutami wynik ten wynosił niemal 39 proc. W przypadku instrumentów opartych na akcjach odsetek zarabiających to średnio 34,9 proc. Najmniejszą skutecznością inwestorzy wykazali się w przypadku instrumentów indeksowych. Tutaj odsetek tych, którym udało się wyjść na plus w I kwartale, to 31,7 proc.