Reklama

Wiemy które spółki mogą zyskać na SAFE. Lista jest zaskakująco długa

Wzrost wydatków na obronność to szansa dla spółek powiązanych z wojskiem - na samej GPW znaleźliśmy aż kilkudziesięciu potencjalnych beneficjentów. Na obecnej sytuacji może zyskać również cały rynek kapitałowy. Na warszawskiej giełdzie szykują się debiuty Ponaru i WB Electronics.

Publikacja: 13.03.2026 06:00

Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, w ramach którego możemy wykorzystać 44 mld euro

Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, w ramach którego możemy wykorzystać 44 mld euro. Rząd deklaruje, że około 90 proc. tej kwoty trafi do polskich firm.

Foto: parkiet.com

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki program SAFE może zostać wdrożony w Polsce i jakie ma alternatywy?
  • Jak wzrost wydatków na obronność wpływa na polski rynek kapitałowy?
  • Które firmy są wskazywane jako główni beneficjenci inwestycji w zbrojenia?
  • Jakie sektory gospodarki mogą zyskać na zwiększonych wydatkach obronnych?
  • Jakie znaczenie mają nowoczesne technologie, w tym IT i satelitarne, dla modernizacji obronności?
  • Z jakimi wyzwaniami mierzą się prywatne firmy w kontekście zamówień obronnych?

Do 20 marca prezydent Karol Nawrocki ma czas na podjęcie decyzji w sprawie ustawy wdrażającej unijny program SAFE, z którego Polska może mieć do wykorzystania 44 mld euro. Trwają też dyskusje nad projektem alternatywnym, zaproponowanym przez prezydenta i prezesa NBP Adama Glapińskiego. „SAFE 0 proc.” miałby bazować na Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych finansowanym z zysku NBP.

Niezależnie od tego, które z rozwiązań zostanie ostatecznie przyjęte, wszyscy są zgodni, że miliardy na zbrojenia są koniecznością. A beneficjentem zwiększonych wydatków będą zarówno spółki niepubliczne, jak i giełdowe.

Zbrojeniowe debiuty dekady na GPW. WB Electronics i Ponar szykują się na miliardowe oferty

Zbrojeniowa hossa może być  impulsem do rozwoju rynku kapitałowego. „Parkiet” kilka dni temu jako pierwszy poinformował, że na GPW wrócić chce Ponar, który według naszych informacji planuje IPO warte około 1 mld zł, a kluczowym segmentem biznesu grupy staje się właśnie obronność. Wycena całego Ponaru jest rzędu kilku miliardów złotych. – Jesteśmy uczestnikiem i beneficjentem megatrendu, bo tak postrzegamy inwestycje w obronność – podkreśla Marek Warzecha, prezes Ponaru Wadowice.

Do giełdowego debiutu przygotowuje się również WB Electronics, wiodący producent dronów w Unii Europejskiej. Może pojawić się na parkiecie na przełomie 2026 r. i 2027 r. Według nieoficjalnych  źródeł wycena Grupy WB mogłaby sięgnąć nawet 20 mld zł.

Reklama
Reklama

Upublicznianie spółek w związku ze zbrojeniową hossą to szerszy, europejski trend.Niedawno czeska grupa zbrojeniowa Colt CZ poinformowała, że planuje przeprowadzić dual listing na giełdzie Euronext Amsterdam wraz z emisją akcji.

Jak wskazuje Bloomberg, plany IPO polskiego WB sprecyzowano tuż po niedawnym rewelacyjnym debiucie i udanej ofercie publicznej czeskiego producenta pojazdów opancerzonych i amunicji CSG w Amsterdamie.

Czytaj więcej

Wydatki na obronność w Polsce mocno rosną

PGZ i WB pod lupą

Szczegóły „SAFE 0 proc.” są owiane tajemnicą. Próżno szukać w opublikowanych do tej pory dokumentach konkretów i liczb. Dlatego w naszym materiale bazujemy na unijnym SAFE, którego założenia są znane.

Największa kwota z SAFE ma trafić do krajowego giganta: państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Można śmiało założyć, że będzie to „duże” kilkadziesiąt miliardów złotych. Lista zaakceptowanych projektów przewidzianych do sfinansowania z SAFE jest dokumentem niejawnym, a jej dysponentem jest Ministerstwo Obrony Narodowej. Natomiast rąbka tajemnicy rząd uchylił 27 lutego, wskazując, że do polskiego przemysłu obronnego ma trafić około 90 proc. środków przyznanych Polsce w ramach funduszu SAFE. Duża część z wymienionych 27 lutego systemów uzbrojenia i wyposażenia powstaje właśnie w spółkach grupy PGZ.

– Są to m.in. elementy systemu antydronowego SAN, pojazdy minowania narzutowego BAOBAB-K, moduły ogniowe 120 mm RAK, dywizjonowe moduły ogniowe REGINA 155 mm, bojowe wozy piechoty BORSUK, kołowe transportery opancerzone ROSOMAK, amunicja artyleryjska 155 mm, przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe PIORUN, wielofunkcyjne radary kierowania ogniem SAJNA, okręt ratowniczy RATOWNIK, hełmy, kamizelki kuloodporne i karabinki MSBS GROT – wymienia PGZ.

Reklama
Reklama

PGZ zapytana przez naszą redakcję o ewentualne IPO, odpowiada: „będzie zależało od decyzji właścicielskich”.

Drugim największym beneficjentem SAFE jest wspomniana już Grupa WB. Z naszych szacunków wynika, że może liczyć na „małe” kilkadziesiąt miliardów złotych. WB o konkretach na razie mówić nie chce, podkreślając, że nie sposób podać szacunkowej wartości projektów w ramach umów, które nie zostały jeszcze podpisane.

– Sądzimy, że wszystkie rozwiązania grupy WB zamawiane przez SP odgrywają kluczową rolę dla bezpieczeństwa Polski. Inaczej nie byłyby rozwijane zgodnie z wymaganiami Sił Zbrojnych RP, a następnie produkowane i dostarczane w dużej liczbie Wojsku Polskiemu – podkreśla spółka.

Jest ona wiodącym polskim dostawcą zaawansowanych systemów radiokomunikacji wojskowej. Ponadto w Siłach Zbrojnych RP rozpowszechnione są cyfrowe platformy komunikacji FONET, obecne na większości krajowych i zagranicznych platform. Od początku wieku dostarczany jest też zintegrowany system zarządzania polem walki TOPAZ, obecny we wszystkich armatohaubicach, wyrzutniach rakiet, wozach dowodzenia, pojazdach logistycznych i wsparcia, ewakuacji medycznej i rozpoznawczych. WB jest także jednym z głównych producentów bezzałogowych systemów powietrznych, jak sprawdzone bojowo FLYEYE czy WARMATE 3 i 5.

– Jednym z najciekawszych rozwiązań w Wojsku Polskim, niespotykanym dotąd w armiach NATO, które dopiero obecnie starają się osiągnąć podobne zdolności, jest system poszukiwawczo–uderzeniowy GLADIUS oparty na bezzałogowych platformach powietrznych–obserwacyjnych – informuje WB.

Czytaj więcej

Dostawcy sprzętu wojskowego znów przykuwają uwagę rynku
Reklama
Reklama

Nie tylko Niewiadów, inne spółki giełdowe też liczą na SAFE

Obecnie na warszawskiej giełdzie spółek stricte zbrojeniowych nie ma – z wyjątkiem Niewiadów Polskiej Grupy Militarnej, która weszła na NewConnect w zeszłym roku w ramach odwrotnego przejęcia. To producent uzbrojenia z wieloletnią tradycją. W ostatnich latach prowadzi strategiczne inwestycje rozbudowujące zdolności produkcyjne grupy w zakresie amunicji moździerzowej, czołgowej i artyleryjskiej, ze szczególnym uwzględnieniem amunicji kalibru 155 mm.

Foto: GG Parkiet

– Równolegle, we współpracy z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia, realizujemy projekt opracowania polskiej konstrukcji amunicji artyleryjskiej 155 mm, której w Polsce wciąż brakuje. Projekt ten finansowany jest ze środków własnych grupy. W przeszłości proponowaliśmy również współpracę w tym zakresie Polskiej Grupie Zbrojeniowej, jednak inicjatywa ta nie została podjęta – informuje Niewiadów w komentarzu przesłanym do redakcji „Parkietu”.

Podkreśla, że w praktyce system zakupów obronnych w Polsce nadal w dużej mierze opiera się na współpracy z podmiotami kontrolowanymi przez Skarb Państwa, co powoduje, że potencjał prywatnych firm, mimo posiadanych kompetencji i zdolności produkcyjnych, nie jest w pełni wykorzystywany. Niewiadów liczy, że w obecnej sytuacji geopolitycznej ta doktryna zostanie przełamana i oferta firmy zostanie uwzględniona. Podobna sytuacja dotyczy inicjatyw związanych z programem SAFE.

– Prywatne podmioty, takie jak Niewiadów PGM, nie zostały dotąd zaproszone do udziału w pracach związanych z tym mechanizmem, mimo że dysponujemy doświadczeniem i potencjałem produkcyjnym, który mógłby zostać wykorzystany do wzmocnienia bezpieczeństwa Polski. Naszym zdaniem nieracjonalne byłoby niewykorzystanie potencjału naszych spółek. Stawiamy państwu polskiemu do dyspozycji zdolności produkcyjne, które z końcem 2026 r. osiągną poziom 120 tys. sztuk amunicji kalibru 155 mm rocznie. Grupa Niewiadów pozostaje gotowa do realizacji dostaw również w ramach programów finansowanych z SAFE – podsumowuje Niewiadów.

Reklama
Reklama

Choć na warszawskiej giełdzie nie ma innych podmiotów z branży stricte zbrojeniowej, to udało nam się znaleźć aż kilkadziesiąt spółek, które pośrednio również mogą być beneficjentami wzrostu wydatków na obronność. Wśród nich są między innymi: Protektor, Lubawa, Wielton, Zremb Chojnice, Vigo Photonics czy Cognor oraz firmy z branży IT.

– Cognor HSJ nie oferuje uzbrojenia, lecz produkuje stal, która w części wykorzystywana jest przez firmy, które takie uzbrojenie produkują. Głównie są to spółki PGZ takie jak Rosomak czy Mesko. W części programu ujawnionego przez rząd widzimy, że są tam zaplanowane zakupy np. wozów KTO Rosomak oraz zakupy pocisków artyleryjskich różnych kalibrów. Jeśli program będzie realizowany, to na zwiększonych zakupach stali skorzysta Cognor – mówi Wojciech Maj, dyrektor ds. handlowych i prokurent Cognora.

Na zwiększonych wydatkach na obronność zyskać może też zeszłoroczny debiutant, Arlen, specjalizujący się w produkcji specjalistycznej odzieży ochronnej i mundurowej. Zapytaliśmy Arlen, czy zamierza uczestniczyć w programie SAFE. – Chcielibyśmy – odpowiedziała spółka. Do odbiorców jej produktów należą służby mundurowe, w tym wojsko, Straż Graniczna, służby specjalne i policja.

Czytaj więcej

Niewiadów stawia na drony. Powstanie fabryka

Technologie coraz ważniejsze. Asseco i Comp na froncie cyfrowej obrony

Współczesny system obronny w coraz większym stopniu bazuje na nowych technologiach. Mowa nie tylko o produktach „fizycznych”, jak drony, ale też usługach IT, bez których trudno sobie wyobrazić dzisiejsze wojsko.

Reklama
Reklama

– Liczymy na to, że część środków z programu SAFE czy jakichkolwiek innych programów finansowania inwestycji w sektor obronny trafi do polskich firm informatycznych – mówi Andrzej Dopierała, wiceprezes Asseco Poland. Dodaje, że ważne jest, aby licencje na elementy tych rozwiązań pozostawały w rękach polskich firm, po to aby mogły tworzyć pochodne produkty i oferować je na całym świecie.

– Dzięki własnym produktom wdrożonym we wszystkich obszarach, w których jest to możliwe, Polska stanie się bardziej niezależna i odporna na sytuację geopolityczną – podsumowuje przedstawiciel Asseco.

Foto: GG Parkiet

W sektorze IT aktywnie działa też Comp, specjalizujący się w rozwiązaniach z zakresu bezpieczeństwa IT, w tym w kryptografii. Nie kryje, że jest beneficjentem rosnących wydatków na obronność. Czy zamierza uczestniczyć w programie SAFE?

– Rozwiązania oferowane przez grupę Comp są finansowane z wielu źródeł, w tym mogą być również finansowane z programu SAFE – odpowiada Jarosław Chyła, dyrektor działu marketingu Compa.

Reklama
Reklama

Kolejni beneficjenci wzrostu wydatków na obronność to spółki działające w przemyśle kosmicznym, takie jak Creotech czy Scanway. Creotech realizuje strategiczny projekt na zlecenie Agencji Uzbrojenia pod nazwą Mikroglob. To wieloetapowy program budowy satelitarnego systemu obserwacji Ziemi o wartości 452 mln zł, którego zakończenie planowane jest na 2027 r.

– Współpraca przy rozwiązaniach dual–use z kluczowymi partnerami jest jednym z głównych kierunków rozwoju zapisanych w nowej strategii spółki na lata 2026–2028 – mówi z kolei Mikołaj Podgórski, dyrektor ds. operacyjnych Scanwaya. Przykładem zaangażowania spółki w projekty dual–use jest współpraca ze spółką Flytronic z grupy WB.

Dobre perspektywy ma przed sobą też firma Vigo Photonics, która współpracuje z rynkiem zbrojeniowym nieprzerwanie od blisko 30 lat. Dostarcza m.in. zaawansowane detektory podczerwieni, które stanowią kluczowy element systemów ochrony polskich pojazdów oraz techniki rakietowej. Wykorzystując swoje doświadczenie spółka rozszerzyła ofertę i właśnie wdraża do produkcji matryce podczerwieni, które będą służyć polskiemu wojsku.

– Jako producent komponentów nie będziemy uczestniczyć bezpośrednio w dostawach w ramach programu SAFE, spodziewamy się jednak potencjalnego wzrostu zamówień wynikającego ze zwiększonego zapotrzebowania naszych klientów z branży zbrojeniowej – informuje Vigo Photonics.

Czytaj więcej

Ponar jest warty kilka miliardów i chce wrócić na giełdę. IPO sięgnie 1 mld zł

Opinie

Oprogramowanie to niezbędny element nowoczesnego wojska

Andrzej Dopierała wiceprezes, Asseco Poland

Liczymy na to, że część środków z programu SAFE czy jakichkolwiek innych programów dla sektora obronnego trafi do polskich firm IT. Często gdy mówi się o obronności, myśli się o uzbrojeniu. To są inwestycje absolutnie konieczne, jednak nie należy zapominać o oprogramowaniu, które również jest niezbędne przy tworzeniu nowoczesnych sił zbrojnych. Mając na uwadze cyfrową suwerenność Polski, warto zadbać o to, aby niektóre komponenty oprogramowania wykorzystywanego przez wojsko były wyprodukowane w naszym kraju i w pełni kontrolowane przez polskie siły zbrojne. Polskie firmy mają wiedzę, doświadczenie i możliwości, aby tworzyć najnowocześniejsze oprogramowanie, które zapewni potrzebne funkcjonalności, ale będzie o wiele nowocześniejsze od rozwiązań, które powstawały w minionych latach. Ważne, aby licencje pozostawały w rękach polskich firm po to, aby mogły tworzyć pochodne produkty i oferować je na świecie, tak jak robią to koncerny z Europy Zachodniej i z Ameryki Północnej.

Możemy być beneficjentem inwestycji w obronność

Mikołaj Podgórski dyrektor ds. operacyjnych, Scanway

Współpraca przy rozwiązaniach dual-use z kluczowymi partnerami jest jednym z głównych kierunków rozwoju zapisanych w nowej strategii na lata 2026–2028. Uważamy, że spółka może być beneficjentem rosnących wydatków na obronność. Przykładem naszego zaangażowania w projekty dual-use jest współpraca z Flytronic z Grupy WB – jednym z polskich liderów w obszarze bezzałogowych systemów powietrznych. W ramach podpisanej umowy w listopadzie 2024 r. Scanway opracowuje komponenty głowicy obserwacyjnej. Po zaprojektowaniu, dostarczeniu i zakończeniu pozytywnych testów, Flytronic deklaruje chęć rozpoczęcia rozmów w celu wdrożenia produktu w oferowanych przez siebie rozwiązaniach.

Z uwagą przyglądamy się programowi SAFE oraz dyskusjom dotyczącym jego założeń. Jeśli właściwie odczytujemy zapowiedzi rządu, znacząca część inwestycji może dotyczyć infrastruktury satelitarnej. Na tym etapie jest jednak za wcześnie, aby odnosić się do naszego ewentualnego udziału w SAFE.

Działamy w sektorze o wysokich barierach wejścia

Marek Warzecha prezes, grupa Ponar Wadowice

Rozwiązania, które sprawdzają się w zastosowaniach wojskowych – gdzie wymagania dotyczące niezawodności, trwałości i precyzji są ekstremalnie wysokie – z powodzeniem adaptujemy w sektorach takich jak infrastruktura, energetyka, lotnictwo czy specjalistyczne maszyny przemysłowe. Jednocześnie działa to również w drugą stronę. Technologie rozwijane dla przemysłu cywilnego zwiększają efektywność, konkurencyjność i skalowalność naszych rozwiązań dla wojska. Dzięki temu modelowi jesteśmy w stanie utrzymywać stabilność operacyjną, a jednocześnie korzystać z impulsów wzrostowych w różnych sektorach gospodarki.

Ponar Wadowice ma kompetencje, które pozwalają nam funkcjonować w sektorze o wysokich barierach wejścia. Produkcja zaawansowanych systemów wojskowych wymaga wieloletniej certyfikacji, doświadczenia i zdolności do realizacji skomplikowanych projektów. Właśnie dlatego możemy osiągać wyższą marżowość niż w przypadku standardowych komponentów przemysłowych.

Firmy
Niewiadów stawia na drony. Powstanie fabryka
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Firmy
Ponar jest warty kilka miliardów i chce wrócić na giełdę. IPO sięgnie 1 mld zł
Firmy
Mało kobiet w zarządach i radach
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Firmy
Spore zmiany w indeksach. Tauron zastąpi Orange Polska
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama