– Poprzednie lata nie były łatwe dla naszej branży. Teraz widzimy natomiast, że otoczenie rynkowe zaczyna nam sprzyjać. Spodziewam się, że przed nami rysują się cztery tłuste lata – przekonuje Mirosław Klepacki, prezes Apatora.
Władze spółki liczą przede wszystkim na zapowiadany od wielu lat boom na tzw. inteligentne liczniki energii elektrycznej na polskim rynku. Jak dotąd wymiana w Polsce liczników tradycyjnych na nowoczesne szła opornie, ale to ma się zmienić. – Nowelizacja prawa energetycznego wprowadza po raz pierwszy konkretny harmonogram wymiany urządzeń. Do 2026 r. musimy mieć w kraju co najmniej 80 proc. inteligentnych liczników prądu. To dla nas ogromna szansa – podkreśla Artur Bratkowski, dyrektor ds. aparatury i systemów pomiarowych w Apatorze.