Pierwsze dwa miesiące 2026 r. upłynęły pod znakiem kontynuacji trendów z poprzedniego roku na rynkach akcji. Stany Zjednoczone są nieco słabsze od rynków w Europie. Rewelacyjnie radzą sobie rynki wschodzące, w tym Polska. Trudno jednak nazwać je czarnym koniem, bo prognozy dla krajów rozwijających się były na ogół pozytywne.
Czas zmian sektorowych?
Już po kilkadziesiąt procent zysków przyniosły w tym roku giełdy z rynków wschodzących. Króluje Azja, budzi się Ameryka Południowa, wciąż mocna pozostaje Europa Środkowo-Wschodnia. Tymczasem w USA inwestorzy zachodzą w głowę nad wpływem rozwoju sztucznej inteligencji, wynajdując kolejne „ofiary”. Inwestorzy uciekają z USA także przed ryzykiem politycznym i impulsywną polityką handlową prowadzoną przez Donalda Trumpa.
Wszystko wydaje się dalej sprzyjać rynkom wschodzącym. Widać to wyraźnie na rynku krajowym, który pod koniec lutego śrubował rekordy, a WIG20 zyskiwał nawet ponad 9 proc. od początku roku. Czy kolejne miesiące też będą tak kolorowe? Kurs dolara, który sporo mówi o nastawieniu inwestorów globalnych do rynków wschodzących, wciąż sprzyja, aczkolwiek w przypadku pary USD/PLN po trzech z rzędu miesiącach spadków luty przynosi niewielkie odreagowanie. Daleko od tegorocznych szczytów jest też para EUR/USD. Luty przede wszystkim był bardzo mocny w wykonaniu amerykańskich obligacji, które wbrew wielu negatywnym opiniom wciąż przyciągają inwestorów w okresach napięcia. Nerwy widać jak na razie na Wall Street, a amerykańskie indeksy jako jedne z nielicznych na świecie są pod kreską od początku roku.
- Pozytywnie patrzymy na rynki wschodzące, które już nie tylko korzystają na niskich stopach w USA i taniejącym dolarze, ale w coraz większym stopniu stają się uczestnikiem – dostawcą komponentów dla infrastruktury AI, czego dobrym przykładem jest choćby rynek koreański - komentuje Michał Hołda, dyrektor departamentu zarządzania aktywami w mTFI. - Polski rynek również powinien korzystać z napływu kapitału na rynki wschodzące. Zwracamy także uwagę, że poza dużymi spółkami, które bywają zwykle beneficjantami globalnych przepływów kapitału, na warszawskim parkiecie mamy coraz więcej spółek działających w innowacyjnych sektorach, które powinny zyskiwać na nabierających na znaczeniu trendach: obronności, suwerenności technologicznej itp. - twierdzi ekspert mTFI.