Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, która zmienia terminy zobowiązujące niektóre firmy do raportowania zrównoważonego rozwoju (ESG). Najkrócej mówiąc, pierwsze takie raportowanie będzie dotyczyło roku 2027 dla dużych jednostek będących emitentami papierów wartościowych na europejskim rynku, a także roku 2028 dla mniejszych emitentów. Duże jednostki to takie, które zatrudniają ponad 250 pracowników i wykazują obrót netto powyżej 40 mln euro lub sumę bilansową przekraczająca 20 mln euro. Raporty trzeba będzie złożyć w kolejnych latach, tj. odpowiednio 2028 i 2029.
Czytaj więcej
Dla wielu podmiotów, z którymi rozmawiamy, kwestie ESG są ważne dla właściciela, inwestora, pracowników, kontrahentów czy instytucji finansowych. C...
Raporty ESG wciąż można dobrowolnie składać
Przyjęty projekt rząd zakwalifikował jako kolejny w ramach pakietu deregulacyjnego. Jest to deregulacja na poziomie nawet europejskim, bo odłożenie w czasie obowiązków związanych z raportowaniem ESG zostało wprowadzone dyrektywą 2025/794, zwaną popularnie „stop the clock”, która zmienia wcześniejszą dyrektywę o raportowaniu, tzw. CSRD (2022/2464). Owo „zatrzymanie zegara” dotyczy właśnie zawieszenia na dwa lata obowiązków raportowania.
Jednak ani dyrektywa, ani projektowana ustawa nie ograniczają firm co do dobrowolnych sprawozdań o zrównoważonym rozwoju. Rząd przyznaje w uzasadnieniu ustawy, że dobrowolna sprawozdawczość ESG dla wielu przedsiębiorstw może być istotna ze względów na stosowaną strategię biznesową lub potrzebę dostarczenia informacji dla dostawców kapitału.
Wymogi ESG
Co mają zawierać raporty
Według
dotychczasowego brzmienia dyrektywy CSRD,
raporty
o zrównoważonym rozwoju mają zawierać szczegółowe
informacje
dotyczących wpływu ich działalności na środowisko, społeczeństwo
oraz ład korporacyjny.
Muszą
zawierać m.in.:
– dane
dotyczące emisji gazów cieplarnianych,
– polityki
i cele klimatyczne firmy,
– działania
na rzecz różnorodności i równości,
– relacje
z interesariuszami, w tym pracownikami i społecznościami lokalnymi,
– struktury
zarządzania i mechanizmy kontroli wewnętrznej,
– ryzyka
i szanse związane z kwestiami ESG.
Wszystkie
te informacje muszą być przedstawione zgodnie z jednolitymi
standardami, opracowanymi przez EFRAG (European Financial Reporting
Advisory Group), co ma zapewnić porównywalność i wiarygodność
danych w całej Unii Europejskiej.
Komisja Europejska pracuje nad złagodzeniem sprawozdawczości ESG
Dyrektywa CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive) może się jednak zmienić, zanim zacznie być w pełni stosowana. Komisja Europejska pracuje bowiem nad projektem łagodzącym wymogi raportowania. Propozycja Komisji, zawarta w dokumencie COM(2025)81, zakłada m.in.:
– znaczące zawężenie zakresu jednostek zobowiązanych do sporządzania sprawozdawczości;
– wprowadzenie limitu informacji, jakie jednostki raportujące mogłyby żądać od jednostek znajdujących się w ich łańcuchu wartości;
– usunięcie uprawnienia dla KE do wydania sektorowych standardów sprawozdawczości;
– złagodzenie wymogów dotyczących atestacji sprawozdawczości.
Zmiany w przepisach o zrównoważonym rozwoju są też jednym z postulatów inicjatywy SprawdzaMY, czyli społecznego zespołu deregulacyjnego Rafała Brzoski. W propozycji przekazanej rządowi eksperci zespołu wskazali przede wszystkim na wysokie koszty związane z raportowaniem, przede wszystkim dla mniejszych firm. Przytoczyli dane z Europejskiego Stowarzyszenia Firm (BusinessEurope), wskazujące że średni koszt dostosowania się do wymogów CSRD dla małej firmy wynosi około 50 000 euro rocznie. Stawiałoby to europejskie firmy w mniej korzystnej pozycji do konkurentów np. z USA czy Chin, gdzie te wymogi są mniej rygorystyczne. BusinessEurope ostrzega przed nawet 20-procentowym spadkiem zewnętrznych inwestycji w związku z obowiązkowym raportowaniem ESG.
Eksperci z inicjatywy SprawdzaMY sugerują, że należy ogólnie zastąpić obligatoryjność raportowania ESG dobrowolnością i całkowicie zwolnić z jakichkolwiek obowiązków z nim związanych wszystkie przedsiębiorstwa z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. „Przepisy nakładające obowiązki powinny być zastąpione dobrymi praktykami, które będą fakultatywne do wdrożenia przez firmy” – czytamy w uzasadnieniu tej propozycji.
Etap legislacyjny: trafi do Sejmu