Szanse na jego szybkie odbicie skutecznie tłumi jednak Rezerwa Federalna. Bardzo dobre dane amerykańskiego rynku pracy wywindowały prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w przyszłym tygodniu do 60%, dostarczając paliwa dolarowi. Czy w obliczu tak jastrzębiego nastawienia Fed jen zdoła jeszcze pokazać kły?
Solidne płace w Japonii dają BoJ argumenty
Sytuacja na japońskim jenie staje się coraz bardziej interesująca. Najnowsze szacunki dotyczące lipcowych danych z japońskiego rynku pracy wskazują na dalszy, solidny wzrost wynagrodzeń. Oczekuje się, że nominalne zarobki wzrosły w lipcu o 3,8% r/r, zaś po uwzględnieniu inflacji płace realne zwiększyły się o 1,6% r/r.
Kolejny bardzo mocny odczyt dotyczący wzrostu płac wskazuje na to, że inflacja w Japonii pochodzi nie tylko i wyłącznie z czynnika związanego z cenami energii. Daje to Bankowi Japonii (BoJ) przestrzeń do dalszej normalizacji polityki monetarnej i stopniowego podnoszenia stóp procentowych. Co więcej, jen pozostaje najbardziej niedowartościowaną walutą w grupie G10, co w dłuższym horyzoncie stwarza ogromne pole do umocnienia japońskiej waluty w przypadku pojawienia się sprzyjających warunków. .
Rynek pracy w USA podbija szanse na podwyżkę Fed
Krótkoterminowe próby umocnienia jena i słabość dolara napotykają jednak na istotną przeszkodę ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Bardzo dobre dane z amerykańskiego rynku pracy (sierpniowy raport NFP) oraz jastrzębie sygnały ze strony Fedu po sympozjum w Jackson Hole znacząco podbiły rynkowe oczekiwania na ruch ze strony amerykańskich bankierów. Przed nadchodzącym posiedzeniem FOMC wycenia się około 60% prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych.
Ewentualny ruch ze strony Fed w przyszłym tygodniu może przynieść kolejną falę wzrostu rynkowych rentowności i stłumić impuls do umocnienia jena. Z drugiej strony, jeśli sam ruch nie zostanie zaprezentowany jako początek dłuższego i agresywnego cyklu podwyżek, umocnienie amerykańskiej waluty może okazać się nietrwałe. Podobnie sytuacja tyczy się również decyzji Banku Japonii. W piątek, 18 września Bank Japonii ma podnieść stopy procentowe, ale potrzeba mocnego oświadczenia wskazującego na prawdopodobne kolejne ruchy w przyszłości.
Co równie ważne, w średnim i długim terminie dolarowi wciąż mogą ciążyć czynniki strukturalne, takie jak rosnące ryzyko fiskalne i prognozowany wzrost długu USA do 139% PKB do 2030 roku oraz globalna tendencja do dywersyfikacji rezerw.
Co dalej ze złotym?
Dla polskiego złotego układ sił na szerokim rynku pozostaje raczej neutralny. Wzrost prawdopodobieństwa podwyżki stóp w USA oraz wyższe rentowności obligacji skarbowych to czynniki zazwyczaj wywierające presję na waluty rynków wschodzących. Złoty jednak wykazuje dużą odporność, wspierany przez możliwe jastrzębie nastawienie RPP i wyczekiwanie na rozwój sytuacji inflacyjnej w kraju. Obniżki w Polsce są obecnie wykluczone i ze względu na wciąż obecne ryzyko na rynku energii, nie można wykluczyć bardzo jastrzębich stwierdzeń na najbliższym środowym posiedzeniu.
Aktualne kursy walut
W okolicach godziny 10:00 obserwujemy stabilne notowania na rynku złotego. Po starcie rynków w nowym tygodniu para USDPLN otworzyła się nieco powyżej ostatniego zamknięcia i zaliczyła powrót powyżej 3,70. Jednak przed południem obserwujemy powrót do umiarkowanych spadków. Obecnie za dolara płacimy 3,7097, za euro 4,3115 zł, za funta 5,0189 zł, za franka 4,5800 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl