Branża chemiczna w Polsce i całej Europie znajduje się w bardzo trudnym położeniu, o czym świadczy m.in. spadająca konkurencyjność względem firm z innych części świata, rosnąca liczba zamknięć instalacji produkcyjnych i zwyżkujące koszty. Azoty zauważają, że uderzyła w nie coraz bardziej wymagająca sytuacja rynkowa, w szczególności w obszarze tworzyw sztucznych oraz w sektorze motoryzacyjnym, gdzie doszło do istotnego ograniczenia popytu, a z drugiej strony doszło do napływu tańszych surowców oraz gotowych półproduktów i produktów z Azji.
Azoty sprzeciwiają się zawieszeniu unijnego mechanizmu CBAM
Czasowe ograniczenia produkcyjne dotknęły też grupę kapitałową Azoty. Dotyczyły przede wszystkim instalacji kaprolaktamu w ZA Puławy (od marca 2023 r.), stanowiącego surowiec do dalszego przetwórstwa w kierunku Poliamidu 6, oraz jednej z instalacji Poliamidu 6 w Tarnowie. Wstrzymano także pracę instalacji melaminy (w latach 2022-24 i od połowy 2024 r. do dziś), wykorzystywanej głównie w przemyśle budowlanym i meblarskim.
Decyzje te były podejmowane w odpowiedzi na zmieniające się uwarunkowania rynkowe oraz pogarszającą się pozycję koncernu w zakresie konkurencyjności kosztowej, w celu ochrony rentowności i stabilności operacyjnej. Jednocześnie Azoty zapewniają, że na bieżąco analizują sytuację w poszczególnych obszarach działalności i dostosowują wolumeny produkcji do popytu.
Azoty przypominają, że zgodnie z nową strategią koncernu, opublikowaną w październiku 2025 r., biznes zaawansowanej chemii będzie rozwijany głównie w oparciu o współpracę partnerską, w tym projekty joint venture z podmiotami zainteresowanymi dalszym przetwórstwem. Taki model ma pomóc w ograniczeniu ryzyka inwestycyjnego, zwiększeniu efektywności kapitałowej oraz w budowaniu wartości w bardziej zintegrowanych łańcuchach dostaw.
Azoty prowadzą główną działalność w sektorach energochłonnych. Z tego też powodu kluczowymi kosztami są te związane z szeroko rozumianą energią, czyli pozyskaniem surowców energetycznych oraz wytwarzaniem i zakupem energii elektrycznej. Spółka zauważa, że koszty gazu ziemnego oraz prądu w dużej mierze decydują o konkurencyjności polskiej produkcji chemicznej nie tylko w stosunku do towarów z państw spoza UE, ale także w stosunku do produkcji zlokalizowanej w innych państwach wspólnoty. Tymczasem w Polsce są one jednymi z najwyższych w Europie. Istotne koszty wiążą się także z funkcjonowaniem systemu EU ETS (unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2) oraz wymogami dotyczącymi wodoru RFNBO (tzw. zielonego wodoru).