Na początku roku Polwax odnotował znaczącą zmianę struktury uzyskiwanych przychodów. Przede wszystkim istotnie wzrósł udział parafin i wosków dedykowanych do zastosowań przemysłowych. W I kwartale br. wynosił 63,1 proc. całości wpływów, podczas gdy rok wcześniej 40,4 proc. Znacząco zmalał za to udział wyrobów przeznaczonych do produkcji zniczy i świec, bo do 30,2 proc. z 56,6 proc.
Kolejna istotna zmiana dotyczyła dużej zwyżki cen podstawowych surowców. Polwax starał się przerzucić je na ceny swoich finalnych wyrobów, ale w pełni to się nie udało z powodu umiarkowanej aktywności zakupowej kontrahentów. Sprzedaż ilościowa podstawowych wyrobów z produkcji parafinowej była nawet w firmie niższa niż rok temu.
Niekorzystnym czynnikiem dla spółki były nie tylko rosnące ceny podstawowych surowców, zwłaszcza tzw. gaczy parafinowych, ale i ograniczona ich dostępność, która pogorszyła się ze względu na sytuację na Wschodzie. W konsekwencji Polwax musiał podjąć działania zmierzające do zapewnienia sobie wystarczających dostaw do prowadzenia bieżącej produkcji. Przekonuje, że dziś posiada dużą ilość surowców oraz uruchamia zakupy z innych kierunków nieobjętych sankcjami.
Co do zasady, pierwsza połowa roku jest dla Polwaksu znacznie słabsza pod względem uzyskiwanych wyników finansowych niż druga, co jest efektem niskiej w tym okresie aktywności zakupowej kontrahentów. W I kwartale tego roku spółka zanotowała 39,5 mln zł przychodów. Wzrosły one o 3,4 proc. Z kolei wynik netto był ujemny i wyniósł 1,7 mln zł. Rok wcześniej firma również poniosła stratę netto, ale na poziomie 2,2 mln zł.