Budowa bloku węglowego w Puławach, w kompleksie chemicznym należącym do Grupy Azotów miała kosztować ponad 1,2 mld zł i to już po zwiększeniu budżetu tej inwestycji. Blok o mocy 100 MW to inwestycja, którą planowano jeszcze 10 lat temu, ale pierwotnie na paliwo gazowe. Po zmianie władzy powrócono jednak do węgla. Produkcja energii miała służyć lokalnemu zakładowi, a nadwyżki miały trafiać do sieci. Co oczywiste inwestycja miała także mieć pozytywny wpływ na EBITDA całej grupy. Nie osiągnięto póki co żadnego z tych celów poza wydaniem 1,2 mld zł, a to nie koniec.
Wypowiedziane umowy
Budowę rozpoczęto w 2019 r. Inwestycja ma już kilka lat opóźnienia, a to powiększa się z każdym miesiącem po tym, jak w grudniu 2024 r. wykonawca bloku węglowego zaprzestał prac rozruchowych.
– Podjęto wówczas bezpodstawne, a tym samym bezskuteczne w całości odstąpienie od kontraktu przez konsorcjum, na czele którego stoi Polimex Mostostal – przypomina biuro prasowe Azotów. Miesiąc później, a więc w styczniu 2025 r. Grupa Azoty Puławy podjęła decyzję o wypowiedzeniu kontraktu w zakresie, w jakim nie miał on zostać należycie wykonany. – Strony wykonały dokumentację zdjęciową zrealizowanych prac i finalizowana jest inwentaryzacja inwestycji – dodają Azoty. Obecnie trwa uzgadnianie zapisów protokołów poinwentaryzacyjnych. Zlecono niezależnemu ekspertowi wykonanie ekspertyzy technicznej, mającej na celu ocenę stanu technicznego bloku BW-100. Jak się okazuje, mimo że nie pracował on jeszcze komercyjnie z pełnym obciążeniem, to już teraz zidentyfikowano niestabilną pracę, liczne awarie i nieosiągnięcie parametrów gwarantowanych w rozruchu, który rozpoczął się w lipcu 2022 r.
Azoty nie wiedzą, czy blok wystartuje
W związku m.in. z awariami nie wiadomo, kiedy i czy kiedykolwiek blok ten będzie pracował. Grupa Azoty prowadzi obecnie postępowanie przetargowe na wykonanie rozruchu bloku węglowego oraz postępowania przetargowe z wykonawcami, którzy są niezbędni do udziału w czynnościach rozruchowych. Zarząd spółki się nie poddaje. Ponadto firma prowadzi rozmowy z dostawcami kluczowych elementów bloku węglowego BW-100, tj. turbozespołu oraz instalacji odsiarczania spalin. Dopiero wyniki tych postępowań i prowadzonych rozmów przełożą się na wyliczenia w zakresie rentowności projektu i pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy inwestycja w ogóle wystartuje. Duże wątpliwości mają też analitycy.
– Uruchomienie bloku węglowego w Puławach naszym zdaniem nie przełożyłoby się na generowanie pozytywnych wyników. Przedłużające się podjęcie ostatecznej decyzji co do przyszłości tego bloku w sposób naturalny będzie budzić coraz więcej pytań ze strony akcjonariuszy. To druga, choć mniejsza inwestycja Grupy Azoty, której ewentualny zysk oraz data uruchomienia nie są znane. Najgłośniejszą sprawą jest przyszłość inwestycji w Polimerach Police – tłumaczy Michał Kozak, analityk DM Trigon.