Reklama

Czy miliardowa inwestycja Grupy Azoty w ogóle ruszy?

Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle zostanie uruchomiony ostatni praktycznie już wybudowany blok węglowy w Polsce, którego inwestorem jest Grupa Azoty.

Publikacja: 04.02.2026 06:00

Czy miliardowa inwestycja Grupy Azoty w ogóle ruszy?

Foto: materiały prasowe

Budowa bloku węglowego w Puławach, w kompleksie chemicznym należącym do Grupy Azotów miała kosztować  ponad 1,2 mld zł i to już po zwiększeniu budżetu tej inwestycji. Blok o mocy 100 MW to inwestycja, którą planowano jeszcze 10 lat temu, ale pierwotnie na paliwo gazowe. Po zmianie władzy powrócono jednak do węgla. Produkcja energii miała służyć lokalnemu zakładowi, a nadwyżki miały trafiać do sieci. Co oczywiste inwestycja miała także mieć pozytywny wpływ na EBITDA całej grupy. Nie osiągnięto póki co żadnego z tych celów poza wydaniem 1,2 mld zł, a to nie koniec.

Wypowiedziane umowy

Budowę rozpoczęto w 2019 r. Inwestycja ma już kilka lat opóźnienia, a to powiększa się z każdym miesiącem po tym, jak w grudniu 2024 r. wykonawca bloku węglowego zaprzestał prac rozruchowych.

– Podjęto wówczas bezpodstawne, a tym samym bezskuteczne w całości odstąpienie od kontraktu przez konsorcjum, na czele którego stoi Polimex Mostostal – przypomina biuro prasowe Azotów. Miesiąc później, a więc w styczniu 2025 r. Grupa Azoty Puławy podjęła decyzję o wypowiedzeniu kontraktu w zakresie, w jakim nie miał on zostać należycie wykonany.  – Strony wykonały dokumentację zdjęciową zrealizowanych prac i finalizowana jest inwentaryzacja inwestycji – dodają Azoty. Obecnie trwa uzgadnianie zapisów protokołów poinwentaryzacyjnych. Zlecono niezależnemu ekspertowi wykonanie ekspertyzy technicznej, mającej na celu ocenę stanu technicznego bloku BW-100. Jak się okazuje, mimo że nie pracował on jeszcze komercyjnie z pełnym obciążeniem, to już teraz zidentyfikowano niestabilną pracę, liczne awarie i nieosiągnięcie parametrów gwarantowanych w rozruchu, który rozpoczął się w lipcu 2022 r.

Azoty nie wiedzą, czy blok wystartuje 

W związku m.in. z awariami nie wiadomo, kiedy i czy kiedykolwiek blok ten będzie pracował. Grupa Azoty prowadzi obecnie postępowanie przetargowe na wykonanie rozruchu bloku węglowego oraz postępowania przetargowe z wykonawcami, którzy są niezbędni do udziału w czynnościach rozruchowych. Zarząd spółki się nie poddaje. Ponadto firma  prowadzi rozmowy z dostawcami kluczowych elementów bloku węglowego BW-100, tj. turbozespołu oraz instalacji odsiarczania spalin. Dopiero wyniki tych postępowań i prowadzonych rozmów przełożą się na wyliczenia w zakresie rentowności projektu i pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy inwestycja w ogóle wystartuje. Duże wątpliwości mają też analitycy.

– Uruchomienie bloku węglowego w Puławach naszym zdaniem nie przełożyłoby się na generowanie pozytywnych wyników. Przedłużające się podjęcie ostatecznej decyzji co do przyszłości tego bloku w sposób naturalny będzie budzić coraz więcej pytań ze strony akcjonariuszy. To druga, choć mniejsza inwestycja Grupy Azoty, której ewentualny zysk oraz data uruchomienia nie są znane. Najgłośniejszą sprawą jest przyszłość inwestycji w Polimerach Police – tłumaczy Michał Kozak, analityk DM Trigon.

Reklama
Reklama

Jeśli blok węglowy w Puławach nie ruszy, to spółka może stracić na tej inwestycji ponad miliard złotych. Pierwotny kontrakt, podpisany w 2019 r., opiewał na 1,159 mld zł, a całkowity budżet projektu wynosił ponad 1,2 mld zł netto. Wykonawca inwestycji wystąpił dwukrotnie z roszczeniami w zakresie zwiększenia wynagrodzenia i wydłużenia terminu realizacji inwestycji. Ostatecznie w 2023 r. został podpisany aneks do umowy, zwiększający wynagrodzenie przysługujące wykonawcy do kwoty ponad 1,196 mld zł, co spowodowało zwiększenie całkowitego budżetu projektu do 1,23 mld zł. Wydłużony został też termin realizacji inwestycji. Pomimo tego – jak wyliczają Azoty – na moment odstąpienia przez Grupę Azoty Puławy od umowy (17 stycznia 2025 r.), zwłoka wykonawcy w realizacji kontraktu wynosiła 593 dni.

Grupa Azoty Puławy wystąpiła do Sądu Okręgowego w Lublinie o zasądzenie solidarnie od konsorcjum wykonawców możliwej maksymalnej kwoty ponad 489 mln zł, obejmującej kary umowne za odstąpienie i niewłaściwe wykonanie kontraktu. W październiku 2025 r. odbyło się pierwsze posiedzenie sądu, na którym strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska. Kolejna rozprawa odbędzie się na 22 kwietnia 2026 r.

Surowce i paliwa
Gaz-System notuje kolejne rekordy i rozbudowuje sieć
Surowce i paliwa
KGHM dostał mocny cios. Ale już zaczyna się podnosić
Surowce i paliwa
A teraz KGHM-em pokieruje Remigiusz Paszkiewicz
Surowce i paliwa
W JSW kolejna dogrywka rozmów ostatniej szansy
Surowce i paliwa
KNF weźmie pod lupę ujawnienie informacji o zmianach kadrowych w KGHM
Surowce i paliwa
Rada nadzorcza KGHM dokonała roszad w zarządzie spółki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama