Dziś w swoich strukturach posiada takie wyspecjalizowane jednostki jak Grupa Azoty Koltar, zajmująca się transportem kolejowym, i Transtech działająca w obszarze transportu drogowego. Dzięki nim dostrzega też nowe efekty synergii wynikające z realizacji innych projektów, m.in. związanych z posiadaniem aktywów morskich, w tym rozbudową portu w Policach. – Zwiększanie zaangażowania własnych aktywów to nie tylko efekty w wymiarze finansowym, ale również bezpieczeństwo dostaw, elastyczność i czas reakcji oraz budowanie jakości i kultury dostaw – mówi Artur Dziekański, rzecznik Grupy Azoty.
Dodaje, że obecnie koncern integruje aktywa kolejowe, gdzie jednym z kierunków jest zwiększenie wykorzystania firmy Grupa Azoty Koltar poprzez rozwój usług transportowych, co wiąże się z potencjalnymi inwestycjami w tabor kolejowy. Równolegle rozważany jest rozwój własnego transportu drogowego w oparciu o Transtech. Na to nakładają się potrzeby związane z realizowanymi i uruchamianymi nowymi inwestycjami i aktywnościami.
– Decyzje w zakresie formy pozyskania środków transportowych będą podejmowane na podstawie analizy rynku w zakresie dostępności, czasu dostawy, ilości środków transportowych oraz okresu zwrotu poniesionych nakładów. Od tego również będzie zależała wysokość tych nakładów – twierdzi Dziekański. W ubiegłym roku koncern posiadał w swojej dyspozycji około 2 tys. wagonów towarowych. Korzystał też z około 1 tys. środków transportu drogowego. To nie tylko własny tabor, ale również obcy. W transporcie drogowym przewozy produktów Grupy Azoty były realizowane w około 99 proc. flotą firm zewnętrznych. W transporcie kolejowym przewozy taborem będącym w dyspozycji koncernu oscylowały za to w granicach 40 proc.