Mirbud nie składa broni w walce o kontrakt na budowę odcinka Rail Baltica. Konsorcjum Mirbudu i Torpolu złożyło najkorzystniejszą (najtańszą) ofertę, ale Krajowa Izba Odwoławcza nakazała w styczniu odrzucić ją po skardze konsorcjum Budimeksu i firmy Porr, które zajęło drugie miejsce.
Czytaj więcej
Walka na odwołania powinna się zakończyć, gdy przybędzie na rynku zleceń. Groźniejsza jest wojna...
Mirbud liczy, że sąd cofnie decyzję KIO o wyrzuceniu spółki z przetargu
Zgodnie z zapowiedziami Mirbud zaskarżył we wtorek decyzję do sądu i złożył przy tym wniosek o zabezpieczenie powództwa – chce, by spółka PKP PLK nie skreślała jej szans do czasu rozstrzygnięcia skargi Mirbudu na orzeczenie KIO.
„Nieudzielenie wnioskowanego zabezpieczenia spowoduje brak możliwości zawarcia umowy przez emitenta z Zamawiającym, a także konieczność wydatkowania środków publicznych w kwocie ponad 400 mln zł większej niż w przypadku zawarcia umowy z emitentem, gdyż o tyle oferta konsorcjum Torpolu i Mirbudu jest tańsza od następnej w kolejności oferty” – czytamy w raporcie bieżącym.
Mirbud i Torpol zaoferowały 4,566 mld zł, a Budimex i Porr 4,977 mld zł. Najdroższa oferta w przetargu opiewała na 6,7 mld zł.