Mirbud nie składa broni w walce o kontrakt na budowę odcinka Rail Baltica. Konsorcjum Mirbudu i Torpolu złożyło najkorzystniejszą (najtańszą) ofertę, ale Krajowa Izba Odwoławcza nakazała w styczniu odrzucić ją po skardze konsorcjum Budimeksu i firmy Porr, które zajęło drugie miejsce.

Czytaj więcej

Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?

Mirbud liczy, że sąd cofnie decyzję KIO o wyrzuceniu spółki z przetargu

Zgodnie z zapowiedziami Mirbud zaskarżył we wtorek decyzję do sądu i złożył przy tym wniosek o zabezpieczenie powództwa – chce, by spółka PKP PLK nie skreślała jej szans do czasu rozstrzygnięcia skargi Mirbudu na orzeczenie KIO.

„Nieudzielenie wnioskowanego zabezpieczenia spowoduje brak możliwości zawarcia umowy przez emitenta z Zamawiającym, a także konieczność wydatkowania środków publicznych w kwocie ponad 400 mln zł większej niż w przypadku zawarcia umowy z emitentem, gdyż o tyle oferta konsorcjum Torpolu i Mirbudu jest tańsza od następnej w kolejności oferty” – czytamy w raporcie bieżącym.

Mirbud i Torpol zaoferowały 4,566 mld zł, a Budimex i Porr 4,977 mld zł. Najdroższa oferta w przetargu opiewała na 6,7 mld zł.

Czytaj więcej

Indeks na wieloletnich maksimach, a prognozy słodko-gorzkie

Walka na odwołania powszechną praktyką w postępowaniach o kontrakty budowlane

Poszło o 15 tys. kary, jaką w 2022 r. wojewódzki inspektor środowiska nałożył na Mirbud. Budimex i Porr wskazały, że firma nie ujawniła tej informacji w jednolitym europejskim dokumencie zamówienia (JEDZ). Mirbud argumentował, że kara nie dotyczyła naruszenia przepisów prawa ochrony środowiska, tylko decyzji środowiskowej, a poza tym się przedawniła. KIO jednak uznała, że kara dotyczyła naruszenia prawa ochrony środowiska, a według jej metodologii liczenia kara się nie przedawniła (oferty składano w sierpniu 2025 r., przedawnienie nastąpiło w październiku).

Niektóre komentarze zarzucają KIO zbytni formalizm względem wagi przetargu i faktu ponad 400 mln zł różnicy między ofertami konsorcjów, co stanowi dodatkowy koszt dla państwowego inwestora.

Walka na odwołania, obok wojny cenowej, stała się powszechną praktyką w postępowaniach o kontrakty budowlane.

Na koniec stycznia wartość portfela zamówień Mirbudu wynosiła 8,57 mld zł, z czego 7,05 mld zł to kontrakty infrastrukturalne. Spółka w ostatnich latach wyrosła na wicelidera – po Budimeksie – budowy dróg w Polsce. Strategia zakłada zbudowanie mocnej drugiej nogi na rynku kolejowym, na razie Mirbud realizuje jeden mały kontrakt, za niecałe 60 mln zł (stan zaawansowania na koniec stycznia wynosił 80 proc.).