W I połowie 2025 r. Atal zaksięgował 390 mln zł przychodów, o 44 proc. mniej niż rok wcześniej. Firma przekazała bowiem klientom 610 lokali – połowę tego, co rok wcześniej.
Czytaj więcej
Wartość i liczba sprzedanych w lipcu kredytów mieszkaniowych wspięła się na nowe szczyty. Obniżki stóp, oczekiwania na kolejne cięcia, oraz wzrost...
Mniej przekazanych lokali i wzrost kosztów finansowych
Lepszy był miks wydanych mieszkań, bo rentowność brutto ze sprzedaży wzrosła z 28,6 do 34,1 proc. Zysk brutto ze sprzedaży wyniósł 133 mln zł, o 34 proc. mniej niż rok wcześniej. Zysk operacyjny wyniósł 108 mln zł, o 37 proc. mniej.
Skonsolidowany zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł 57,4 mln zł (1,33 zł na akcję), o 63 mln zł mniej niż rok wcześniej. Uwagę zwraca całkowita zmiana bilansu przychodów i kosztów finansowych. W I połowie br. koszty wyniosły 38 mln zł wobec 7,3 mln zł rok wcześniej, a przychody 1,1 mln wobec 24,9 mln zł.
Spółka podała, że kumulacja przekazań nastąpi w II półroczu.
Czytaj więcej
I półrocze to czas mocnego wzrostu kursów akcji deweloperów, choć wyraźna poprawa koniunktury na rynku mieszkaniowym spodziewana jest jesienią. Zda...
Atal czeka na powrót popytu jesienią
Atal to firma, która w ostatnich kwartałach notuje słabą sprzedaż, a jednocześnie niezwykle mocno rozbudowała ofertę, by w chwili poprawy koniunktury oferować klientom lokale gotowe lub z bliskim terminem ukończenia.
W I połowie br. deweloper znalazł nabywców na 735 lokali, o 43 proc. mniej niż rok wcześniej. Na koniec marca w ofercie było prawie 8,1 tys. lokali wobec 4,6-4,5 tys. w latach 2022-2023. Inwestorzy nie są zaniepokojeni – papiery dewelopera w lipcu ustanowiły rekord 67,6 zł, obecnie to 59,2 zł (po rekordzie było odcięcie dywidendy, która wyniosła 5,5 zł na walor).
– Od wiosny tego roku obserwujemy zwiększenie aktywności klientów na rynku pierwotnym. Nie jest to jednak poziom, który by nas w pełni satysfakcjonował. Widzimy jednak, że zmieniły się zachowania konsumenckie – proces decyzyjny oraz zakupowy wygląda inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Polski nabywca nie szuka już mieszkania na etapie dziury w ziemi. Woli poczekać i kupić mieszkanie na osiedlu, które jest już na zaawansowanym etapie budowy lub gotowe do odbioru. Spodziewamy się zatem, że jesienią klienci jeszcze bardziej się zaktywizują w związku z oczekiwanymi spadkami stóp procentowych oraz naszym kalendarzem budów, który przewiduje, że szereg projektów deweloperskich będzie finalizowanych w ostatnich miesiącach 2025 r. – skomentował cytowany w komunikacie prezes Zbigniew Juroszek.
Więcej o wynikach i sytuacji rynkowej menedżerowie Atalu powiedzą podczas piątkowej konferencji.