Spółka Lemna International zdecydowała się wreszcie skomentować kulisy zakończenia współpracy z giełdowym Fonem. Sprawa budzi kontrowersje od czwartku, gdy ujawniliśmy sprawę. Kilka godzin później Fon opublikował raport bieżący, w którym poinformował, że... to on właśnie zakończył współpracę z uwagi na liczne wątpliwości co do projektu (budowa dwóch centrów przerobu odpadów w Radymnie i Białogardzie za 58 mln euro).
[srodtytul]Akcjonariusze wprowadzeni w błąd[/srodtytul]
Prezes Lemny Niet Ngo twierdzi w oświadczeniu, że zarząd Fonu wprowadził akcjonariuszy w błąd. Podkreśla, że Lemna poinformowała o zerwaniu rozmów 30 września, podczas ostatniego spotkania w Polsce, na którym byli obecni prezes Fonu Piotr Żołyński i członek rady nadzorczej Mariusz Patrowicz.
Amerykanie mieli nabrać wątpliwości co do wiarygodności i transparentności Fonu po otrzymaniu w lipcu pisma od Stowarzyszenia Inwestorów Prywatnych (zapewne chodzi o Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych). Viet Ngo dodaje, że Fon pogwałcił zapisy umów, obligujące do nieujawniania informacji, w których posiadanie wszedł w czasie negocjacji.
- Wydamy oświadczenie w tej sprawie - komentuje krótko Piotr Żołyński, prezes Fonu.
[srodtytul]SII prosi nadzorcę rynku o interwencję[/srodtytul]
Tymczasem Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych skierowało do KNF wniosek o zbadanie czy Fon nie naruszył obowiązków informacyjnych i czy jeden z członków rady nadzorczej handlował akcjami w okresie zamkniętym.
SII przypuszcza, że spółka wiedziała o zakończeniu współpracy z Lemną wcześniej, niż o tym powiadomiła (w dodatku twierdząc że to ona zakończyła współpracę). Raport bieżący ukazał się 22 października, a dział interwencji SII twierdzi, że już 12 października miał taką wiedzę. "Przedmiotowa informacja powinna podlegać obowiązkom informacyjnym, powinna zostać przekazana niezwłocznie po zajściu zdarzeń lub okoliczności, nie później niż w terminie 24 godzin" - czytamy w piśmie stowarzyszenia.
W tym kontekście SII podkreśla, że w okresie od powzięcia informacji poufnej członkowie zarządu i rady nadzorczej Fonu byli objęci okresem zamkniętym. Tymczasem od 13 do 19 października jeden z nadzorców handlował akcjami firmy.