Reklama

Dom Development zarabia prawie tak jak w czasie hossy

Lider rynku mieszkaniowego w drugiej połowie tego roku może wykazać ponad 60 mln zł zysku netto

Aktualizacja: 23.02.2017 14:43 Publikacja: 26.08.2011 07:10

Dom Development zarabia prawie tak jak w czasie hossy

Foto: GG Parkiet

Po kilku chudych kwartałach Dom Development pokazał wyniki finansowe jakością nawiązujące do rezultatów osiąganych w czasach prosperity na rynku mieszkaniowym. W II kw. deweloper przy 146 mln zł przychodów wypracował na czysto 19,3 mln zł zysku, niwelując z nawiązką stratę z początku roku. Marża brutto na sprzedaży mieszkań po raz pierwszy od początku 2009 r. wyniosła ponad 30 proc.

Pokryzysowe żniwa

Rentowność Dom Development widocznie wzrosła, ponieważ spółka rozpoczęła przekazywanie klientom, a więc i rozliczanie w wynikach finansowych mieszkań sprzedanych sporo wcześniej, a pochodzących z inwestycji rozpoczynanych jesienią 2009 r. (czyli budowanych po pokryzysowych, niższych stawkach).

Janusz Zalewski, wiceprezes Dom Development, informuje, że pokaźny zysk spółka zrealizowała nie tylko na mieszkaniach z ciepło przyjętego przez rynek osiedla Saska na stołecznym Gocławiu, ale też na stosunkowo tanich lokalach z projektu Derby 9 na Białołęce. – Marże na mieszkaniach przekazywanych klientom w drugiej połowie roku nie powinny rozczarować – mówi Zalewski.

Wiceprezes Dom Development zdradza, że w II półroczu spółka może przekazać klientom niemal 890 mieszkań wobec 346 przekazanych w II kw. i 20 rozliczonych w I kw. 2011 r., co pozwoli deweloperowi wykazać w drugiej połowie roku zdecydowanie lepsze wyniki. Analitycy prognozują, że cały rok Dom Development zamknie z 70–90 mln zł zysku. – Wynik netto spółki powinien zmieścić się w nakreślonych widełkach. Bezpiecznie jest założyć, że będzie bliższy dolnej granicy przedziału – mówi Zalewski.

Rynek jest na rozdrożu

Choć zarówno wyniki finansowe Dom Development, jak i rezultaty sprzedaży mieszkań za I półrocze (826 lokali po uwzględnieniu rezygnacji) wydają się dobrze prognozować na przyszłość, zarząd dewelopera nie popada w hurraoptymizm. – Nie wiemy, jak popyt na mieszkania zmieni się po wygaszeniu programu „Rodzina na swoim", już dziś mamy do czynienia na rynku z nadpodażą – mówi Jarosław Szanajca, prezes spółki. Dodaje, że Dom Development nie będzie już skokowo rozbudowywał oferty mieszkań, a tylko ją uzupełniał. – W tym roku może ruszyć budowa około 600 mieszkań. Liczba ta może być większa, jeśli sprzedaż co najmniej utrzyma się na dotychczasowym poziomie – mówi Szanajca.

Reklama
Reklama

Nie dla skupu akcji

Po II kw. Dom Development miał na koncie ponad 224 mln zł, przy 382 mln zł zobowiązań odsetkowych. Do niedawna spółka nie miała wcale zadłużenia odsetkowego netto (dług minus gotówka), sytuacja zmieniła się za sprawą zakupu gruntu na stołecznym Żoliborzu. Na rynku nie brak głosów, że Dom Development jest nadpłynny, a zwrot z kapitału dewelopera (ROE) jest zbyt niski. Czy w tej sytuacji w grę wchodzi skup akcji lub wyższa dywidenda?– Nie mamy takich planów. Czasy są niestabilne, zapas gotówki daje nam większą elastyczność – mówi Zalewski.

[email protected]

Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Budownictwo
Prezes Budimexu: Brak kalendarza inwestycji destabilizuje rynek
Budownictwo
Rekord za rekordem w Develii. Firma chce sprzedawać jeszcze więcej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama