Aport w postaci nieruchomości przy ul. Emilii Plater i Nowogrodzkiej wyceniony został na 34,6 mln zł. BBI Development ma 45 proc. udziałów w joint venture. Kapitalizacja giełdowej spółki wynosi 99 mln zł. BBI Development będzie zarządzać projektem deweloperskim i docelowo wniesie do spółki celowej 19 mln zł w gotówce.

– Za nami jeden z dwóch kluczowych dla projektu Roma Tower kamieni milowych. Do spółki celowej została wniesiona cenna i doskonale położona nieruchomość, na co musiała wydać zgodę Stolica Apostolska – komentuje Michał Skotnicki, prezes BBI Development. – Czekamy jeszcze na wejście w życie planu miejscowego dla południowego Śródmieścia, który pozwoli na postawienie budynku o interesujących nas parametrach. Jesteśmy po wszelkich uzgodnieniach – także z konserwatorem zabytków – i spodziewamy się wejścia planu w życie być może jeszcze w tym roku – dodaje.

W przyszłym roku BBI Development skupi się na pracach koncepcyjnych i projektowych. Na tym etapie nie chce podawać harmonogramu inwestycji. Według wcześniejszych zapowiedzi biurowiec miałby zostać oddany do użytkowania w 2018 r.

Niewykluczone, że funkcje wieżowca zostaną rozszerzone poza stricte biurowe, jednak prezes Skotnicki jest optymistycznie nastawiony do możliwości znalezienia najemców.

– Rynek biurowy w Warszawie jest trudny, duża konkurencja wpływa na obniżenie stawek wynajmu. Jeśli chodzi o popyt, to nowe obiekty o dobrym standardzie i w dobrych lokalizacjach będą przyciągać najemców – mówi menedżer.

Informacja o wniesieniu cennego gruntu do joint venture nie przełożyła się na notowania BBI Development. Świeciły one na czerwono przy niewielkich obrotach.

– Na Pradze ruszyliśmy z budową kwartału biurowo-handlowego, który zostanie otwarty za dwa lata, w styczniu ruszamy z budową biurowca Sezam na przecięciu dwóch linii metra w Warszawie. Jestem przekonany, że rynek w końcu prawidłowo wyceni naszą spółkę – mówi Skotnicki. Wartość księgowa BBI Development to 244 mln zł.