Według prognoz firmy badawczej REAS deweloperzy sprzedadzą w tym roku w sześciu głównych aglomeracjach około 72 tys. mieszkań, czyli o 16 proc. więcej niż w 2016 r. Od pokryzysowego 2009 r., kiedy firmy znalazły nabywców na 22,6 tys. lokali, wolumen sukcesywnie rośnie, w ostatnich latach po około 20 proc. Wygląda na to, że 2018 r. dla szerokiego rynku może przynieść stabilizację.

Sufit już blisko?

– Perspektywy popytu na 2018 r. są dobre mimo pojawienia się kilku czynników osłabiających, jak zakończenie programu „Mieszkanie dla młodych" i stabilizacja popytu o charakterze inwestycyjnym – uważa Katarzyna Kuniewicz, partner w REAS kierująca działem badań i analiz rynku. – Będzie rosła podaż mieszkań na rynku najmu, kupionych w latach 2014–2016, a powoli rosnące stopy procentowe będą stopniowo zmniejszać relatywną atrakcyjność inwestycji w mieszkania. Dla osób posiadających więcej lokali wzrośnie też stawka opodatkowania – dodaje.

Ale to przede wszystkim utrzymanie tempa podaży mieszkań jest kłopotem, który może schłodzić koniunkturę. – W 2018 r. utrzyma się, a może nawet pogłębi, problem ograniczonego dostępu do nowych terenów inwestycyjnych. Ceny działek będą nadal rosły. Zdecydowanie wzrosną też koszty budowlane, a znalezienie dobrego wykonawcy stanie się poważnym wyzwaniem. Zaczną też rosnąć koszty finansowania – mówi Kuniewicz. – Deweloperzy będą starali się przerzucić ten wzrost kosztów na klientów. W rezultacie ceny mieszkań się zwiększą – dodaje. Ekspertka podkreśla, że ceny lokali rosną nie tylko z uwagi na wyższe koszty, ale także zmniejszania się udziału segmentu mieszkań najtańszych – budowanych z myślą o programie MdM – w całości oferty deweloperskiej.

– Na rynku kredytów hipotecznych rejestrujemy bardzo dobre wyniki, mimo znacznego wzrostu liczby transakcji zakupu lokali finansowanych ze środków wycofanych z nisko oprocentowanych lokat. Sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym jest na historycznie wysokim poziomie, ale deweloperzy wyciągnęli wnioski z poprzedniego boomu popytowego i szybko dostosowywali podaż, dzięki czemu nie notujemy dużych zwyżek cen mieszkań – mówi Jacek Furga, prezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji. Podkreśla, że zgodnie z oczekiwaniami rynku Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe prawdopodobnie dopiero w IV kwartale 2018 r., zatem przez dużą część przyszłego roku będzie działać jeden z najsilniejszych stymulatorów wzrostu na rynku deweloperskim.

Silni mają potencjał

Analitycy DM Vestor, obserwujący deweloperów mieszkaniowych notowanych na GPW, w najnowszym raporcie o perspektywach branży podkreślają, że w najbliższych kwartałach może ona liczyć na utrzymanie wysokiego poziomu sprzedaży mieszkań z uwagi na korzystne otoczenie makro, jak niskie stopy procentowe, rosnące płace, niskie bezrobocie. W dodatku banki ziemi największych spółek pozwolą utrzymać tempo sprzedaży przez nawet trzy–cztery lata. Rosnące koszty wykonawstwa mogą wpłynąć zaś na marże dopiero w 2019 r.

Po trzech kwartałach br. liderem sprzedaży mieszkań był Dom Development. Firma mogła pochwalić się wzrostem sprzedaży o 45 proc., do 2,93 tys. mieszkań.

Foto: PARKIET

adam.roguski@parkiet.com