Lekki spadek sprzedaży lokali i dalszy wzrost cen, choć już nie tak dynamiczny – to scenariusz bazowy dla sześciu największych aglomeracji w Polsce zakładany przez analityków JLL REAS na ten rok.
– Nie przewidujemy, by na rynku mieszkaniowym miało wydarzyć się coś spektakularnego, o ile nie będzie zawirowań w skali makro. Kluczowym czynnikiem są stopy procentowe, a ponieważ wierzymy, że one się nie zmienią, to popyt się utrzyma, także ten generowany przez inwestorów kupujących lokale na wynajem, mimo że wzrost cen zmniejsza opłacalność tego przedsięwzięcia – mówi Kazimierz Kirejczyk, wiceprezes JLL. Eksperci zakładają też, że popyt będzie dalej podtrzymywany przez akcję kredytową.