Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie warunki stawia sektor bankowy, by zwiększyć finansowanie polskiej obronności
- Z jakimi rodzajami ryzyka wiąże się finansowanie projektów zbrojeniowych
- Na czym polega model finansowania mieszanego
Prezes mBanku Cezary Kocik zaproponował na łamach „Rzeczpospolitej” wyłączenie kredytów finansujących projekty obronne i technologie dual–use z podatku od aktywów instytucji finansowych. To odpowiedź na projekt rządowej „Strategii Rozwoju Przemysłu Obronnego 2026–2030”, w której zapisano zwiększenie zaangażowania banków komercyjnych „w oparciu o katalog zachęt”.
Propozycja prezesa Kocika może otworzyć szerszą dyskusję o tym, jak realnie zwiększyć udział prywatnego kapitału w finansowaniu bezpieczeństwa państwa i jakie instrumenty mogłyby zachęcić banki do większego zaangażowania..
Czytaj więcej
Drugi kwartał był na giełdowych rynkach niepomyślny dla wielu spółek zbrojeniowych. Inwestorzy patrzą krytycznie na zapowiedzi, które nie przekłada...
Kredyt bez podatku
Jeśli chodzi o sam pomysł wyłączenia z podatku bankowego kredytów finansujących kwalifikowane projekty obronne i technologie dual–use, bankowcy są zgodni. Trzeba to zrobić i to jak najszybciej. – Obniżyłoby to koszt finansowania dla przedsiębiorstw oraz zwiększyłoby atrakcyjność angażowania kapitału bankowego w projekty istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa – podkreśla Agnieszka Wolska, wiceprezes ING Banku Śląskiego.
Problem wynika z samej konstrukcji podatku od niektórych instytucji finansowych, który obowiązuje od 2016 r. Banki płacą 0,44 proc. rocznie od wartości aktywów objętych podatkiem, a jego ciężar w praktyce wpływa na koszt udzielanych kredytów. Według szacunków przedstawianych przez sektor, wyłączenie wskazanych kredytów z tego podatku mogłoby obniżyć marżę nawet o około 0,5 pkt. proc. Przy wielomiliardowych inwestycjach obronnych oznaczałoby to oszczędności liczone w milionach rocznie.
Banki zwracają jednak uwagę, że ewentualne preferencje dla projektów dual–use wymagają precyzyjnego określenia, które technologie rzeczywiście powinny zostać objęte ulgą. Granica między rozwiązaniami cywilnymi i wojskowymi coraz częściej się zaciera. Dotyczy to m.in. systemów autonomicznych, optoelektroniki, sztucznej inteligencji czy cyberbezpieczeństwa. Bez jasnych kryteriów kwalifikacji projektów do preferencyjnego finansowania mogłyby pojawić się problemy interpretacyjne.
Temat wadliwej konstrukcji podatku bankowego, potocznie nazywanego „podatkiem od kredytów”, wraca zresztą w debacie publicznej od lat. Banki wskazują, że opodatkowanie aktywów kredytowych ogranicza możliwości finansowania gospodarki i dużych inwestycji długoterminowych. Ministerstwo Finansów dotychczas nie odpowiedziało na te postulaty. Resort nie odniósł się także do pytań „Rzeczpospolitej”, czy rozważane byłoby wyłączenie z podatku bankowego kredytów związanych z obronnością.
Jednocześnie największe polskie banki podkreślają, że już obecnie aktywnie angażują się w finansowanie projektów związanych z bezpieczeństwem i obronnością. Dla części instytucji sektor ten stał się jednym z priorytetowych obszarów rozwoju. – Większość polskich banków komercyjnych, w tym również BNP Paribas Bank Polska, konsekwentnie deklaruje gotowość do szerszego finansowania sektora obronnego – podkreśla Łukasz Pobudejski, dyrektor zarządzający Pionu Finansowania Specjalistycznego w BNP Paribas Bank Polska.
Czytaj więcej
Za sprawą SAFE inwestorzy przypomnieli sobie o krajowych spółkach działających w sektorze obronnym.
Potencjał do większego zaangażowania banków jest znaczący, ponieważ skala potrzeb jest ogromna. Agnieszka Wachnicka, wiceprezes Związku Banków Polskich, wskazuje, że według szacunków Programu Analityczno-Badawczego Warszawskiego Instytutu Bankowości przy ZBP, inwestycje związane z szeroko pojętą obronnością mogą sięgnąć nawet 2 bln zł do 2035 r. – Wydatki publiczne nie wystarczą do sfinansowania tak ogromnego skoku technologicznego i produkcyjnego. Zaangażowanie kapitału prywatnego i komercyjnego jest niezbędne – podkreśla Beata Frankiewicz-Boniecka, dyrektor Departamentu Klientów Strategicznych w Banku Pekao.
Tym bardziej że – jak zwraca uwagę wiceprezes ING Banku Śląskiego, rola banków nie ogranicza się wyłącznie do finansowania rozwoju mocy produkcyjnych. Obejmuje ona także finansowanie kapitału obrotowego, łańcuchów dostaw, finansowanie pomostowe oraz gwarancje i zabezpieczenia kontraktów realizowanych przez przedsiębiorstwa obronne i podwykonawców.
Czego zatem – poza zmianami w podatku bankowym – oczekuje sektor, aby powstał ekosystem finansowania obronności? – Aby sektor mógł bezpiecznie zwiększyć akcję kredytową, konieczne jest przede wszystkim współdzielenie ryzyka między bankami komercyjnymi a instytucjami publicznymi, takimi jak BGK, EBI czy KUKE oraz długofalowa stabilność kontraktowa – podkreśla dyrektor Beata Frankiewicz-Boniecka.
Postulat podziału ryzyka i wykorzystania gwarancji publicznych przewija się w wypowiedziach wszystkich rozmówców. Agnieszka Wachnicka wyjaśnia, że projekty zbrojeniowe mają swoją specyfikę: są wyjątkowo kapitałochłonne, realizowane przez wiele lat i obarczone szeregiem ryzyk – kontraktowym, politycznym oraz technologicznym. Warto podkreślić, że część technologii może zestarzeć się szybciej niż okres ich kredytowania, co utrudnia bankom ocenę ryzyka i budowę wieloletnich struktur finansowania.
Stabilne zamówienia
Kolejnym istotnym postulatem jest zwiększenie przewidywalności zamówień państwowych.– Dla banków oraz całego sektora kluczowa jest stabilność zamówień. Zwiększanie przez Skarb Państwa udziału kontraktów długoterminowych w zakupach ułatwiłoby nam angażowanie się w projekty zbrojeniowe w jeszcze większej skali – podkreśla Łukasz Pobudejski z BNP Paribas Bank Polska.
Jak dodaje, dobrym przykładem są rozwiązania przewidziane w programie SAFE, gdzie kontrakty zawierane są w ponad czteroletniej perspektywie. – Dla przedsiębiorstw oznacza to możliwość długoterminowego planowania inwestycji, a dla banków szansę ich finansowania – wskazuje.
Czytaj więcej
- Na koniec roku będziemy mogli świętować fakt, że jesteśmy nadal jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Unii Europejskiej - mówi Mariu...
Wiceprezes Wolska z ING Banku Śląskiego zauważa, że istotnym krokiem byłoby tu stworzenie przez Ministerstwo Obrony Narodowej wieloletniego, szczegółowego planu inwestycyjnego obejmującego zarówno główne programy modernizacyjne, jak i rozwój krajowych zdolności przemysłowych. Taki dokument ułatwiłby przedsiębiorstwom planowanie inwestycji, a instytucjom finansowym ocenę projektów, ryzyka oraz długoterminowej zdolności do obsługi finansowania.
Wśród propozycji sektora pojawia się także postulat szerszego wykorzystania finansowania mieszanego (blended finance), łączącego środki publiczne i prywatne. W praktyce oznaczałoby to połączenie dotacji budżetowych, preferencyjnych pożyczek instytucji publicznych, takich jak PFR lub EBI oraz kredytu komercyjnego w jednej strukturze finansowania.
Taki model pozwala ograniczyć ryzyko pojedynczego projektu i zwiększyć skalę inwestycji możliwych do sfinansowania przez sektor komercyjny, szczególnie w przypadku dużych przedsięwzięć przemysłowych związanych z obronnością i technologiami podwójnego zastosowania.