ZE PAK podjął już pierwsze prawne i socjalne kroki dotyczące wygaszania odkrywek, a także redukcji etatów. Spółka jeszcze jednak może operować blokami węglowymi nawet do końca 2028 r., natomiast wcześniej ma pojawić się nowoczesna elektrownia gazowa.
Blok gotowy za rok. Będą kary?
Jak informuje nas spółka, na koniec I kwartału 2026 r. zaawansowanie budowy elektrowni gazowej w Turku, na terenie dawnej elektrowni węglowej Adamów, wyniosło ok. 86 proc. – Na obecnym etapie inwestycji zakończono główną konstrukcję budynku elektrycznego i budynku nastawni blokowej oraz montaż rurociągów wody chłodzącej. Trwa montaż turbozespołu, skraplacza oraz kotła odzysknicowego. Rozpoczęto również montaż rurociągów w maszynowni i kotłowni oraz prace fundamentowe pod transformator rezerwowy – precyzuje biuro prasowe spółki.
Blok gazowy w Turku, który wygrał 5 lat temu aukcję na rynku mocy i powinien działać od początku 2026 r., jest opóźniony z uwagi na wcześniejsze problemy z pozyskaniem finansowania. – Spółka będzie płacić ok. 1 mln zł kary miesięcznie w 2026 r., a kwota ta jeszcze wzrośnie w przyszłym roku, ponieważ kara z każdym rokiem opóźnienia jest proporcjonalnie coraz wyższa – mówi Andrzej Kędzierski, analityk z Biura Maklerskiego Pekao. Zgodnie z przyjętym harmonogramem rozpoczęcie produkcji energii planowane jest w III kwartale 2027 r.
Czytaj więcej
Na giełdzie jest coraz mniej spółek energetycznych. Do Grenevii, która opuściła już GPW może dołączyć także Polenergia, a być może także i Energa....
Wygaszanie odkrywek
Nim ZE PAK ruszy z blokiem gazowym, nadal prowadzi produkcję energii w oparciu o węgiel brunatny. Przekazał nam, że zakończył już działalność węglową w jej dotychczasowym kształcie. – Zaprzestano ciągłego wydobycia węgla oraz ciągłej produkcji energii elektrycznej z węgla. Obecnie prowadzone są działania związane z wygaszaniem aktywów oraz rekultywacją terenów pogórniczych zgodnie z obowiązującymi przepisami i decyzjami środowiskowymi – informuje nas firma.
W I kwartale 2026 r. spółka złożyła wniosek o uznanie rekultywacji za zakończoną w kierunku wodnym na odkrywce Drzewce oraz o zgodę na zamknięcie części składowiska odpadów paleniskowych Elektrowni Adamów w Odkrywce Zachodniej. Wiąże.się to także ze stopniową redukcją pracowników. W I kw. 2026 r. restrukturyzacją objęto łącznie 163 pracowników, z czego 76 osób skorzystało z jednorazowych odpraw pieniężnych w ramach ustawy o osłonach socjalnych. Na koniec I kw. 137 pracowników przebywało na urlopach górniczych lub energetycznych.
- Pracownicy objęci procesem restrukturyzacji mogą skorzystać ze specjalnie stworzonego programu wsparcia „Droga do zatrudnienia po węglu”, który zapewnia pomoc w znalezieniu nowego zatrudnienia lub w rozpoczęciu działalności gospodarczej – wskazuje firma. Do końca pierwszego kw. 2026 r. z programu skorzystało 1118 osób.
ZE PAK może powalczyć o rynek mocy dla węgla
Niemniej całkowite zerwanie z węglem jeszcze potrwa. Zdaniem Andrzeja Kędzierskiego, ZE PAK będzie brał udział we wrześniowych aukcjach uzupełniających rynku mocy na rok 2027, analogicznie do poprzedniego roku. – Zakładam, że aktywność bloku w ramach rynku mocy zostanie utrzymana do końca 2028 r. – mówi nasz rozmówca. Utrzymanie bloku w rynku mocy do 2028 r. nie musi jednak zdaniem analityka oznaczać przedłużenia wydobycia węgla brunatnego. Przewiduje ograniczenie generacji energii z węgla, gdzie blok będzie pełnił rolę ograniczoną do bilansowania i zapewniania bezpieczeństwa systemowi energetycznemu. – Takie wykorzystanie bloku znacznie ograniczy zapotrzebowanie na węgiel i wydobycie z odkrywki – prawdopodobnie zostanie ono zakończone jeszcze w tym roku. Nie wykluczałbym, że ZE PAK w razie potrzeby będzie transportował węgiel brunatny z oddalonej o ponad 200 km KWB Sieniewa, podobnie jak to miało miejsce w 2024 r. – wskazuje nasz rozmówca.