W rzeczywistości może jednak przynieść jedną z największych zmian w regułach gry na rynku M&A w sektorze bankowym, odkąd Druga Dyrektywa Bankowa z 1989 r. wprowadziła kontrolę nabywania znacznych pakietów akcji banków.

Nieprzypadkowo zakres nadzoru został rozszerzony właśnie teraz, gdy banki coraz częściej przejmują spółki technologiczne, fintechy, platformy cyfrowe czy dostawców usług IT. Nowe przepisy wychodzą z założenia, że nadzorcy powinni dysponować kompetencjami pozwalającymi oceniać wszystkie operacje, które mogą istotnie zmienić profil ryzyka banku. Oznacza to faktyczną zmianę filozofii nadzoru – od modelu koncentrującego się przede wszystkim na zmianach właścicielskich do modelu obejmującego również strategiczne decyzje inwestycyjne i reorganizacyjne podejmowane przez same banki. Zmiana ta wpisuje się w szerszy kierunek rozwoju europejskiego nadzoru bankowego po kryzysie finansowym z 2008 r., w którym coraz większy nacisk kładzie się nie tylko na bieżącą sytuację banków, lecz także na ich model biznesowy, ład korporacyjny oraz decyzje mogące w przyszłości istotnie wpłynąć na ich profil ryzyka (forward-looking prudential supervision).

Share deals – od kontroli właścicieli banków do kontroli inwestycji banków

Przez ponad trzy dekady europejskie regulacje koncentrowały się przede wszystkim na tym, kto przejmuje bank. Inwestor, który chciał nabyć więcej niż 10 proc. akcji banku (tzw. znaczny pakiet akcji) lub w inny sposób przejąć nad nim kontrolę, musiał zawiadomić regulatora – w Polsce KNF. Przedmiotem oceny regulatora był przede wszystkim inwestor – jego reputacja, sytuacja finansowa, doświadczenie, a więc zdolność do zapewnienia tzw. rękojmi ostrożnego i stabilnego zarządzania bankiem.

CRD VI zachowuje ten mechanizm, ale dodaje do niego zupełnie nowy element. Po raz pierwszy obowiązek notyfikacyjny obejmie również istotne inwestycje dokonywane przez same banki. Punkt ciężkości przesuwa się zatem z kontroli zmian właścicielskich banku na kontrolę jego decyzji inwestycyjnych. Regulator będzie interesował się już nie tylko tym, kto kupuje bank, lecz także tym, co kupuje bank.

Nowy reżim obejmie nabywanie przez bank znaczących pakietów udziałów lub akcji w innych przedsiębiorstwach. Co ważne, nie chodzi wyłącznie o podmioty regulowane, takie jak inne banki, firmy inwestycyjne czy zakłady ubezpieczeń. Obowiązek zawiadomienia może powstać również przy przejęciu przedsiębiorstwa spoza sektora finansowego – na przykład software house’u, spółki technologicznej, dewelopera nieruchomości albo przedsiębiorstwa przemysłowego. Obowiązek notyfikacji nie zależy jednak od wielkości przejmowanej spółki, lecz od relacji wartości inwestycji do funduszy własnych (tzw. uznanego kapitału) banku będącego nabywcą. Im większe znaczenie transakcji dla sytuacji kapitałowej banku, tym większe prawdopodobieństwo objęcia jej nadzorem KNF.

W praktyce oznacza to, że bank planujący istotną transakcję nabycia akcji (share deal) będzie musiał uwzględnić w harmonogramie transakcji dodatkowy etap regulacyjny. Jeszcze przed zamknięciem transakcji konieczne może być przygotowanie zawiadomienia dla KNF, przedstawienie uzasadnienia biznesowego inwestycji oraz wykazanie, że przejęcie nie zagrozi sytuacji kapitałowej, płynnościowej ani organizacyjnej banku.

To istotna zmiana jakościowa. Dotychczas nadzór transakcyjny koncentrował się przede wszystkim na konsolidacji wewnątrz sektora bankowego oraz na zmianach kontroli nad samymi bankami. CRD VI rozszerza tę perspektywę na inwestycje banków w szeroko rozumianą gospodarkę. W rezultacie nawet transakcja z pozoru odległa od tradycyjnej bankowości może stać się przedmiotem oceny ostrożnościowej KNF.

Mergers, demergers i asset deals – czym różnią się nowe zasady?

CRD VI zmienia zasady nadzoru nad połączeniami, podziałami i sprzedażą aktywów bankowych. W niektórych obszarach to tylko modyfikacja dotychczasowych procedur – w innych prawdziwa rewolucja. Wbrew pozorom największa rewolucja nie dotyczy klasycznych połączeń (mergers) i podziałów (demergers) banków, lecz transakcji, które nie podlegały dotychczas odrębnym wymogom regulacyjnym.

W przypadku połączeń banków nie dochodzi bowiem do stworzenia nowego obowiązku regulacyjnego. Już dziś bank może połączyć się wyłącznie z innym bankiem albo instytucją kredytową i wymaga to zgody KNF. Projekt implementujący CRD VI zachowuje tę zasadę, ale znacząco rozbudowuje procedurę. Bank będzie musiał przedstawić KNF znacznie szerszy zakres informacji dotyczących uczestników transakcji, ich sytuacji finansowej, struktury grupy, planowanego modelu działalności po połączeniu oraz sposobu zarządzania nowym podmiotem. Organ nadzoru będzie oceniał nie tylko zgodność transakcji z prawem, ale również jej wpływ na bezpieczeństwo i stabilność przyszłego banku, a nawet monitorował realizację planu integracji. Co istotne, naruszenie nowej procedury może skutkować nieważnością całego połączenia.

Podobny kierunek zmian dotyczy podziałów banków. Obecnie również wymagają one zezwolenia KNF, jednak projekt zastępuje dotychczasowe, stosunkowo ogólne przepisy jednolitą i znacznie bardziej szczegółową procedurą. W praktyce KNF będzie badała nie tylko sam plan podziału, lecz także to, czy wszystkie podmioty uczestniczące w reorganizacji będą nadal zdolne do bezpiecznego i stabilnego prowadzenia działalności bankowej. Ocenie podlegać będzie m.in. podział aktywów, zobowiązań, funkcji operacyjnych, personelu oraz infrastruktury.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku nabycia przedsiębiorstwa bankowego lub jego zorganizowanej części. Także tutaj już obecnie wymagane jest zezwolenie KNF, dlatego sam obowiązek uzyskania zgody nie jest nowością. CRD VI wprowadza jednak dodatkowy, niezależny obowiązek notyfikowania dużych transferów aktywów i zobowiązań. Jeżeli ich wartość przekroczy 10 proc. całkowitych aktywów lub zobowiązań banku (15 proc. w przypadku transakcji wewnątrzgrupowych), bank będzie musiał odrębnie zawiadomić KNF o planowanej transakcji.

Co istotne, nowy reżim nie ogranicza się do sprzedaży przedsiębiorstwa ani jego zorganizowanej części. Obejmuje każdy transfer aktywów lub zobowiązań przekraczający ustawowy próg, niezależnie od jego formy prawnej. W praktyce może więc dotyczyć nawet sprzedaży portfela kredytowego, transferu portfela depozytów, wydzielenia określonej linii biznesowej czy wyodrębnienia części działalności (tzw. carve-out). Tym samym zakres nadzoru zostaje rozszerzony daleko poza klasyczne transakcje regulowane dotychczas przez Prawo bankowe.

Dla inwestorów i uczestników rynku oznacza to jedno – każda większa transakcja z udziałem banku – zarówno po stronie sprzedającej (sell-side) jak i nabywającej (buy-side) – może wymagać dodatkowych zgód i dłuższego procesu regulacyjnego. Warto uwzględnić to już na etapie negocjacji struktury i harmonogramu transakcji.

Podsumowanie

CRD VI sprawia, że transakcje M&A z udziałem banków zyskują znacznie silniejszy wymiar regulacyjny. O powodzeniu transakcji coraz częściej nie będzie decydował wyłącznie jej potencjał biznesowy, sposób finansowania czy struktura prawna, lecz również ocena z perspektywy nadzoru ostrożnościowego.

To zarazem wyraźny sygnał, że europejski nadzór bankowy wkracza w nowy etap. CRD VI nie oznacza, że KNF dopiero teraz zaczyna interesować się strategicznymi decyzjami banków. Po raz pierwszy przyznaje jednak organowi nadzoru odrębne i wyraźnie określone kompetencje do bezpośredniej oceny najważniejszych transakcji inwestycyjnych i reorganizacyjnych banków. To właśnie ta zmiana może okazać się najtrwalszym wpływem CRD VI na praktykę transakcji M&A w sektorze bankowym. W konsekwencji kwestie regulacyjne będą musiały być uwzględniane już na etapie projektowania struktury transakcji i negocjowania jej warunków, a nie dopiero w końcowej fazie procesu, gdy przychodzi czas na uzyskanie wymaganych zgód.