Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Paweł Tendera, supervisor w dziale audytu, Deloitte Katowice
Kryzys finansowy i gospodarczy oraz jego wpływ na prognozy gospodarcze powodują, że w wielu branżach przepływy pieniężne generowane przez poszczególne biznesy co do zasady są niższe, niż zakładano w momencie ich nabycia. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że wartość odzyskiwalna aktywów spadnie poniżej ich wartości bilansowej i w konsekwencji powstanie konieczność dokonania odpisów z tytułu utraty wartości. Nie należy zatem się dziwić, że wielkości dokonanych odpisów wartości firmy są obszarem szczególnego zainteresowania zarówno samych inwestorów, jak i publicznych organów nadzorczych. Europejski Urząd Nadzoru Rynków i Papierów Wartościowych (European Securities and Markets Authority – ESMA – europejski odpowiednik Komisji Nadzoru Finansowego w Polsce) dokonał przeglądu sprawozdań finansowych za rok 2011 i wyraził zaniepokojenie, że tak niewiele firm giełdowych (głównie działających w sektorze usług finansowych i telekomunikacji) ujęło znaczące odpisy wartości firmy w 2011 roku. Podobny odsetek obserwuje się na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Z przeprowadzonej przez Deloitte analizy sprawozdań finansowych za 2011 rok 40 wybranych spółek z indeksów WIG20 i mWIG40 wynikło, że jedynie 10 proc. analizowanych spółek wykazujących wartość firmy dokonało odpisu w swoich sprawozdaniach finansowych za 2011 rok.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Mimo sprzyjającej koniunktury notowania części spółek podążały na warszawskim parkiecie w przeciwnym kierunku niż rynek, przynosząc większe lub mniejsze straty posiadaczom ich akcji.
Paryski indeks giełdowy CAC 40 jest wyraźnie osłabiony, a rentowność francuskich obligacji dziesięcioletnich prawie zrównała się z dochodowością takich samych papierów włoskich. Minister finansów straszy wizją interwencji Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Spółki handlowe stanowią coraz mocniejszą grupę na GPW. To m.in. CCC, Dino, Eurocash, LPP, Pepco i Żabka. Ta ostatnia działa w perspektywicznym segmencie rynku i mile zaskakuje wynikami. Ale w kursie akcji tego nie widać.
Inwestorzy stracili w ostatnich tygodniach 3,7 mld USD na akcjach siedmiu chińskich spółek notowanych na nowojorskiej giełdzie Nasdaq. Ich akcje najpierw mocno rosły i były ostro promowane w mediach społecznościowych, a później ich kursy gwałtownie się załamywały.
Indeks Shanghai Composite jest najwyżej od 10 lat. Zwyżki są w dużym stopniu napędzane przez krajowych inwestorów detalicznych, którzy dysponują dużymi oszczędnościami i szukają miejsc lokowania pieniędzy.
Wzrost PKB Rosji zwolnił w II kwartale do 1,1 proc. rok do roku, po tym jak w pierwszym sięgnął 1,4 proc. W takim samym okresie zeszłego roku wynosił 4,3 proc. Przez większą część 2023 i 2024 r. gospodarka rosyjska osiągała wysokie tempo wzrostu, co było głównie skutkiem boomu w przemyśle zbrojeniowym i związanych z nim branżach.