Mimo nadejścia korekty na warszawskiej giełdzie, która zabrała inwestorom część tegorocznych zysków, większość spółek nadal może się pochwalić imponującymi stopami zwrotu od początku roku. Są jednak i takie firmy, które zdecydowanie zawodzą. Dlaczego inwestorzy odwrócili się od nich?
Pod ciężarem otoczenia
Jednym z większych rozczarowań w tym roku są akcje Arctic Paper. Stopa zwrotu wypracowana od początku 2025 roku jest już blisko 40 proc. na minusie, co jest najsłabszym wynikiem w całym indeksie sWIG80. Papierniczo-celulozowa grupa od kilku kwartałów rozczarowuje wynikami, które są pod presją trudnego otoczenia. Wśród głównych wyzwań są zawirowania geopolityczne (cła), zmienność kursów walut i wysokie koszty surowców. Kumulacja tych niekorzystnych czynników sprawiła, że w I półroczu 2025 r. na poziomie wyniku netto miała 75 mln zł straty w porównaniu do 24 mln zł zysku w analogicznym kwartale poprzedniego roku przy bardzo zbliżonych rok do roku przychodach. Pogarszające się perspektywy wynikowe w połączeniu ze wzrostem wskaźników zadłużenia sprawiły, że firma musiała mocniej zacisnąć finansowego pasa. – Zdajemy sobie sprawę z konieczności wprowadzenia zmian i przyspieszamy realizację kluczowych inicjatyw mających na celu poprawę wyników i zapewnienie szybkiego powrotu do rentowności, zwłaszcza w segmencie celulozy. Aby złagodzić wpływ obecnych przeciwności rynkowych i zabezpieczyć stabilność finansową grupy, pracujemy nad optymalizacją kosztów, zwiększeniem wydajności operacyjnej i ograniczeniem nowych nakładów inwestycyjnych – zakomunikował prezes Arctic Paper, Michał Jarczyński, przy okazji publikacji wyników za II kwartał br. Jednocześnie spółka opracowała i wdraża program redukcji kosztów i poprawy efektywności w segmentach celulozy, papieru i energii.
Powodów do zadowolenia nie mają w tym roku posiadacze akcji Neuki. Brak wiary inwestorów wynikał z rozczarowujących wyników, które farmaceutyczna spółka opublikowała za IV kwartał 2024 r. i I kwartał br. Analitycy jednak zwracają uwagę, że fundamenty wzrostu biznesu Neuki są stabilne, a w wynikach za II kwartał można było znaleźć pozytywne informacje. – Neuca pokazała stabilność w segmentach hurt i produkcja leków, które radzą sobie przyzwoicie mimo presji na koszty wynagrodzeń i energii. Segment ubezpieczeń i centrów medycznych rozwija się dynamicznie, przekraczając nawet nasze oczekiwania. Zatem słabość wynika z segmentu badań klinicznych, ale jest to zjawisko globalne. Dodatkowo na zysk netto wpłynęły ujemne różnice kursowe i wysoki podatek. Natomiast warto zauważyć, że strategiczne wskaźniki, takie jak udziały rynkowe czy backlog w badaniach klinicznych, poprawiają się – wskazuje Sylwia Jaśkiewicz, analityczka DM BOŚ.
Wśród spółek, które wypadły z łask, solidną przecenę w tym roku mają za sobą akcje Polenergii. Tylko od początku stycznia wycena największej prywatnej grupy energetycznej stopniała niemal o 20 proc. Spółka w tym roku nie zachwyca wynikami, którym nie pomagały niższe ceny sprzedaży energii elektrycznej i zielonych certyfikatów, mimo wzrostu produkcji energii z farm wiatrowych. – Dzięki sprzyjającym warunkom atmosferycznym wyprodukowaliśmy o 15 proc. więcej energii z wiatru w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. W dalszym ciągu jednak mamy do czynienia z trendem spadkowym na rynku cen energii. Po wyjątkowym 2024 roku, kiedy korzystaliśmy z wysokich cen zakontraktowanych w czasie kryzysu energetycznego związanego z m.in. sytuacją w Ukrainie, rynek się stabilizuje, co nie pozostaje bez wpływu na nasze wyniki – wyjaśnił Adam Purwin, prezes Polenergii. Do tego wynik netto za I półrocze 2025 został obciążony m.in. kosztami związanymi z finansowaniem, pozyskanym na realizowane przez Polenergię projekty offshore.
Czytaj więcej
W obliczu wyśrubowanych wycen dużych i średnich firm i poprawiającej się sytuacji makro, akcje małych spółek stanowią coraz bardziej atrakcyjną opcję. Jakie argumenty inwestycyjne za nimi przemawiają?