Waluty

Już weekend?

Dziś w USA Dzień Dziękczynienia i w takim środowisku o większą zmienność na rynku może być trudno.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A

Foto: materiały prasowe

Ze względu na długi weekend w dniu wczorajszym mieliśmy do czynienia z kumulacją publikacji ze Stanów i zarówno dziś jak i jutro kalendarium makroekonomiczne pozostaje całkowicie puste. Wczorajsza sesja nie należała już do najciekawszych, bowiem widać było, że perspektywa dni wolnych nie zachęcała do większych przetasowań. Taki stan rzeczy może utrzymać się w horyzoncie do przyszłego tygodnia, a główne indeksy w oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji związanej z pandemią i perspektywą szczepień będą stabilizować się w pobliżu ostatnich szczytów. Patrząc na coraz bliższą perspektywę rozpoczęcia szczepień, start procesu przekazywania władzy w USA oraz nadzieje na impuls fiskalny byczo nastawieni inwestorzy mogą pozostawać w dobrych nastrojach. Wczorajsze minutki z ostatniego posiedzenia Fed, nie niosły za sobą wielu informacji jeśli chodzi o możliwość dalszych ruchów ze strony amerykańskich bankierów centralnych. Podobnie wiele nowego nie wniosły dane o PKB, które okazały się praktycznie identyczne jak pierwszy szacunek. Kolejne godziny na rynkach finansowych powinny upływać pod znakiem senności. Notowania kontaktu terminowego na S&P 500 utrzymują się w okolicy 3630 pkt., niemiecki Dax notowany jest blisko 13300 pkt.

Dolar wciąż znajduje się pod presją, wraz z tym jak spada awersja do ryzyka, a kurs EURUSD wyszedł wczoraj powyżej 1.19. Patrzą na zmienność w gronie G10 pozostaje ona dziś kosmetyczna. Na uwagę zasługuje tylko zyskujący na wartości japoński jen przed jutrzejszymi danymi o inflacji, które mogą wskazać na nasilenie się presji deflacyjnej. Kurs USDJPY spada bowiem w kierunku 104. Na rynku surowcowym notowania ropy kreśliły wczoraj nowe popandemiczne szczyty powyżej 46 USD w przypadku odmiany WTI. Dziś widzimy realizację zysków, a pierwsze wsparcie to teraz rejon 43 USD za baryłkę. Patrząc jednak na oczekiwania związane ze szczepionką i nadzieje na normalizację popytu w 2021 roku notowania czarnego złota mają jeszcze szanse podążać dalej w kierunku 50 USD za baryłkę. Kluczowe w tej kwestii będzie jednak to co zrobi kartel OPEC, czy obecny poziom produkcji zostanie utrzymany w pierwszej połowie przyszłego roku, czy tak jak zakładało majowe porozumienie producentów limity zostaną poluzowane. Jeśli tak o dalsze wzrosty na rynku ropy może być trudno. Złoto natomiast broni wsparcie na 1800 USD za uncję, niemniej jednak w ostatnich dniach postrzegane było jako tradycyjna bezpieczna przystań, a powrót do wzrostów cen akcji może skutkować pogłębieniem tego zakresu.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Foto: mbank

DE30.f; Interwał dzienny

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.