Z początkiem nowego tygodnia polskie akcje wróciły do łask, wspierane poprawą nastrojów na pozostałych rynkach. Inwestorzy nie poddali się negatywnym nastrojom, które dały o sobie znać jeszcze w pierwszej fazie handlu. Popyt stosunkowo szybko zdołał się podnieść, wynosząc główne indeksy na europejskich parkietach nad kreskę. Nie zabrakło wśród nich krajowej giełdy. Optymizm zdominował również początek notowań za oceanem. W takich sprzyjających okolicznościach WIG20 finiszował 0,55 proc. na plusie. Mimo niesłabnących napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie inwestorzy najwyraźniej dostrzegają szansę na deeskalację trwającego od ponad dwóch tygodni konfliktu i zmniejszenie niepewności dotyczącej cen surowców energetycznych, których notowania są mocno rozchwiane. W poniedziałek notowania ropy wyraźnie zniżkowały po trzech dniach znaczących wzrostów.
Akcje mBanku na celowniku
W Warszawie inwestorzy początkowo chętnie pozbywali się większości walorów największych firm, ale podaż dość szybko odpuściła. Najbardziej okazałą zwyżką sięgającą ponad 6 proc. może pochwalić się mBank, do czego przyczyniły się spekulacje dotyczące przejęcia jego właściciela Commerzbanku przez grupę UniCredit, co może oznaczać konieczność ogłoszenia wezwania. Do zwyżek przyłączyły się pozostałe banki, choć w ich przypadku wzrosty były już mniej okazałe. Na celowniku kupujących znalazły się również papiery Orlenu i Dino. Spore poranne straty z powodzeniem odrobił KGHM, który wrócił do łask po trzech spadkowych sesjach z rzędu. Z poprawy nastrojów nie skorzystały m.in. akcje Allegro i Orange, finiszując pod kreską.
Mniejszym powodzeniem cieszyły się akcje spółek notowanych na szerokim rynku. Tutaj siły kupujących i sprzedających rozłożyły się mniej więcej po równo – na każdą przecenioną spółkę przypadła jedna drożejąca.