Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa jedna z największych części światowego handlu ropą, pozostaje zablokowana, a naloty na Iran wciąż trwają. Mimo to reakcja globalnych rynków finansowych jest stosunkowo ograniczona. Indeksy akcji znajdują się wprawdzie w fazie korekty, jednak skala ruchu wciąż wydaje się niewspółmierna do potencjalnego ryzyka gospodarczego, które może wynikać z obecnej sytuacji.
Można odnieść wrażenie, że inwestorzy traktują ten konflikt jako wydarzenie przejściowe, które w pewnym momencie po prostu się zakończy, a rynki szybko wrócą do wcześniejszego trybu funkcjonowania. Historia pokazuje jednak, że zaburzenia w systemie energetycznym świata rzadko mają charakter krótkotrwały.
Naturalnym punktem odniesienia pozostaje kryzys naftowy z lat siedemdziesiątych. Wówczas napięcia na Bliskim Wschodzie oraz wsparcie państw zachodnich dla Izraela w wojnie z krajami arabskimi doprowadziły do gwałtownego ograniczenia dostaw ropy. Efektem był potężny wzrost cen energii, który rozlał się na całą światową gospodarkę. Inflacja w wielu krajach osiągnęła poziomy nienotowane wcześniej w powojennej historii, a gospodarki rozwinięte przez wiele lat zmagały się z połączeniem stagnacji gospodarczej i wysokiej inflacji.
Dzisiejsza sytuacja oczywiście nie jest identyczna. Globalna gospodarka jest znacznie bardziej zdywersyfikowana energetycznie niż pół wieku temu. Istnieją strategiczne rezerwy ropy, zwiększyła się produkcja w wielu regionach świata, a technologie wydobycia pozwalają szybciej reagować na zmiany podaży. W dodatku światowe banki centralne oraz rządy mają za sobą doświadczenie kilku dużych kryzysów ostatnich dekad.
Warto przypomnieć chociażby wydarzenia z ostatnich lat. Po agresji Rosji na Ukrainę świat również doświadczył potężnego szoku energetycznego. Ceny ropy i gazu gwałtownie wzrosły, co bardzo szybko przełożyło się na inflację w wielu gospodarkach. Banki centralne zostały zmuszone do agresywnego zacieśnienia polityki monetarnej, a koszt pieniądza na świecie wzrósł w tempie niespotykanym od dziesięcioleci.