Prezes URE wydała decyzje administracyjne, które zobowiązują spółki do wpłaty różnic między odpisami na FWRC według obliczeń URE. Chodzi o odpisy na specjalny fundusz, z którego pochodziły środki na rekompensaty za mrożenie cen energii. Odpisy obowiązywały od 1 grudnia 2022 r. do końca 2023 r. URE uważa, że spółki zaniżały wysokość odpisu na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny. One same były innego zdania. Teraz URE chce, aby spółki wyrównały zaległości.
Wysokość rezerw
Przypomnijmy, że w pierwszym tygodniu lutego URE wszczął postępowanie wobec PGE Obrót, Enei, Tauronu Sprzedaż, Tauronu Sprzedaż GZE, a także Energi ws. wydania decyzji o obowiązku przekazania przez spółki na rachunek funduszu kwot stanowiących różnice między odpisami na FWRC obliczonymi przez URE a odpisami na FWRC wpłaconymi przez te spółki w okresie mrożenia cen.
Na początku marca prezes URE zobowiązała spółki do przekazania na rachunek funduszu zaległych kwot. – Decyzja zobowiązuje spółki do przekazania na rachunek FWRC wskazanej kwoty, w terminie 30 dni od dnia doręczenia decyzji, wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia otrzymania decyzji. Zgodnie z komunikatami spółek, różnica między sumą odpisów wpłaconą przez spółki a skalkulowaną przez URE i wskazaną w protokole z kontroli wynosiła 605 mln zł w przypadku PGE Obrót, 139,9 mln zł w przypadku Enei, 277 mln zł w przypadku obu spółek Tauronu oraz 550,9 mln zł w przypadku Energi. Dawałoby to łącznie nawet 1,5 mld zł. To nie koniec, bo przedmiotem kontroli mogą być także prywatni sprzedawcy energii. URE jeszcze nie komunikuje, jak podejdzie do setek prywatnych firm.
Czytaj więcej
Urząd Regulacji Energetyki wszczął postępowanie wobec Energi Obrót, Tauron Sprzedaż, Enei oraz PG...