Reklama

Branża gier. Krajobraz po bitwie

Trzytygodniowa ostra przecena uszczupliła łączną wycenę studiów o zawrotną kwotę 13 mld zł – wynika z naszych szacunków. Czy obecne poziomy cenowe są już okazją do zakupu?

Grzegorz Miechowski, prezes 11 bit studios

Foto: materiały prasowe

Nie raz pisaliśmy, że branża gier jest fenomenem polskiej giełdy. Notowania największych studiów od kilku lat poruszały się w mocnym trendzie wzrostowym – niezależnie od aktualnych nastrojów na finansowych rynkach. Ten marsz notowań zatrzymała paniczna wyprzedaż spowodowana koronawirusem. Trzy tygodnie temu akcje twórców gier były na historycznym szczycie, a ich łączna wycena na GPW przekraczała 37 mld zł. Od tego czasu do czwartkowego zamknięcia sesji stopniała o ponad jedną trzecią, a dokładnie rzecz ujmując – o 35 proc. Choć przecena ta wydaje się drastyczna, to wcale nie jest większa niż spadek szerokiego rynku. Jeszcze 21 lutego WIG przekraczał 57,4 tys. pkt, a na zakończeniu dramatycznej sesji 12 lutego miał wartość zaledwie 37,2 tys. pkt, co oznacza, że w tym okresie spadł również o 35 proc.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama