Portfel funduszy inwestycyjnych

Więcej dywersyfikacji geograficznej na listopad

Po trudnym październiku analitycy skorzystali z okazji i nieco przebudowali strukturę swoich inwestycji.
Foto: Bloomberg
Foto: GG Parkiet

W październiku wśród funduszy wybranych przez szóstkę analityków łącznie przeważyły straty. Był to efekt słabości rynków akcji, głównie krajów rozwiniętych, których akcje w poprzednich miesiącach (od marcowego dołka) zachowywały się świetnie. Średnia strata nie była jednak wysoka i wyniosła nieco ponad 1,5 proc. Jeden portfel funduszy, autorstwa Jędrzeja Janiaka z F-Trust, powiększył zgromadzone środki – o 0,3 proc. Jeśli chodzi zaś o wyniki od początku trwania tej edycji portfela funduszy „Parkietu" (październik 2019 r.), to zyskami może się pochwalić każdy z szóstki uczestników. Najwyższy wynik wciąż należy do Michała Pietrzycy z DM BOŚ. Co ciekawe, po miesiącach utrzymywania tej samej struktury (głównie w funduszach akcji rynków rozwiniętych) Pietrzyca zdecydował się na istotną przebudowę portfela z początkiem listopada. W aktualnym składzie w miejscu Aviva Nowoczesnych Technologii znalazł się Skarbiec Małych i Średnich Spółek, z kolei zamiast Investor Nowych Technologii analityk postawił na Investor Indie i Chiny. Oba zajmują po 30 proc. portfela w listopadzie.

Z kolei Kamil Cisowski z Xeliona zrezygnował z trzech funduszy obligacji, a jego portfel na listopad składa się z funduszy akcji oraz surowców. Jednym z nich jest Schroder ISF Energy Transition. Jak tłumaczy Cisowski, to fundusz spółek tzw. czystej energii, które mogą być beneficjentem prezydentury Joe Bidena. Delikatnych przesunięć dokonał Lukas Cinikas z BM BNP Paribas, jednak dotyczą one tylko części dłużnej portfela. Podobnie kosmetyczne zmiany pojawiły się listopadowych propozycjach zespołu Citi Handlowego oraz Janiaka. Ekipa mBanku utrzymała strukturę z poprzedniego miesiąca.

Foto: GG Parkiet

Wszystko to złożyło się jednak na istotne zmniejszenie pozycji w funduszach akcji rynków rozwiniętych w portfelu funduszy „Parkietu", tworzonym na podstawie średnich ze struktur szóstki uczestników. Akcje rynków zachodnich nadal zajmują największą pozycję, jednak spadek miesiąc do miesiąca wyniósł ponad 8 pkt proc. Do tego eksperci ograniczyli znaczenie funduszy obligacji rynków wschodzących (o 5 pkt proc.) oraz krajowych obligacji korporacyjnych (o 5,8 proc.). Gdzie powędrowały te środki? Przede wszystkim znacznie przybyło funduszy akcji azjatyckich. Tego typu fundusze stanowią teraz aż 13 proc. portfela. Co ciekawe, niewiele mniejsze znaczenie dla wyniku mają teraz akcje polskie, gdzie zwyżka wyniosła 4,2 pkt proc. To głównie fundusze akcji małych i średnich spółek.

Stopa zwrotu w październiku: -2,98 proc. Wynik łączny: 7,05 proc.

Lukas Cinikas analityk rynków finansowych, Biuro Maklerskie BNP Paribas

Przyczyny, które wywołały w ostatnich tygodniach korektę na GPW, mogą się utrzymać. Przede wszystkim jest to wyraźny wzrost liczby zachorowań na Covid-19 w krajach europejskich i w USA, co przekłada się na powrót ograniczeń gospodarczych. Chociaż tzw. pełny lockdown nie jest jeszcze wprowadzony w Polsce i UE, to jego prawdopodobieństwo rośnie, a oczekiwania wobec koniunktury w tym oraz i I kwartale 2021 r. ulegną rewizji. W krótkim terminie obserwujemy też relatywną słabość krajowego rynku akcji względem rynków rozwiniętych i rozwijających się. W takim otoczeniu, w ramach instrumentów udziałowych alokujemy kapitał głównie w rozwiązaniach bazujących na zagranicznych spółkach technologicznych, bardziej odpornych na zawirowania gospodarcze. Jedyną zmianą w portfelu jest dołączenie do portfolio NN Obligacji, który posiada ekspozycję na długoterminowe papiery skarbowe. Utrzymująca się wysoka zmienność w notowaniach ryzykownych aktywów, wynikająca z obaw co do koniunktury, będzie stała za utrzymaniem w krótkim terminie wysokiego popytu na obligacje skarbowe, nawet mimo ich historycznie niskich rentowności. paan

Stopa zwrotu w październiku: -3,8 proc. Wynik łączny: 31,8 proc.

Michał Pietrzyca analityk, DM BOŚ

Mój portfel stracił w październiku 3,8 proc., wykazując relatywną siłę na tle zmian WIG, który zanurkował o blisko 11 proc. Straciły również prestiżowe średnie giełdowe DJIA, S&P 500, NASDAQ czy DAX w zakresie od 2,3 do 9,5 proc. Na podstawie odpowiedniej strategii, bazującej na danych ilościowych, do portfela wchodzą fundusze Skarbiec Małych i Średnich Spółek oraz Investor Indie i Chiny w miejsce funduszy Aviva Nowoczesnych Technologii, Investor Nowych Technologii. Zmieniam również wagi poszczególnych funduszy, eksponując najmocniej portfel na zmiany wśród małych i średnich spółek, które często zaczynają już być relatywnie silne u progu wzrostowego dla giełd okresu, mierzonego od końca października do początku maja. Ponadto portfel będzie również czerpał z pozytywnych zmian makroekonomicznych, jakie ostatnio dokonują się na wybranych rynkach w Azji. Zauważmy też, że taka modyfikacja częściowo próbuje ominąć bokiem zmienność „produkowaną" przez komercyjnych graczy z uwagi na wybory prezydenckie w USA. Do tego takie rozwiązanie zniweluje ryzyka, tj. lockdown 2.0 czy odsuwanie w czasie pakietu pomocowego dla USA. PAAN

Stopa zwrotu w październiku: -0,4 proc. Wynik łączny: 2,36 proc.

Zespół doradztwa inwestycyjnego Citi Handlowy

Minione tygodnie dostarczyły inwestorom sporo emocji: wykładniczy wzrost zakażeń w Europie, częściowe lub całkowite tzw. lockdowny, m.in. we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii, wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, a nawet spektakularny debiut na rodzimym parkiecie. Chociaż ciężar rynkowych obaw wydaje się być obecnie skupiony na pandemii, co mogłoby sugerować potrzebę przebudowy portfela w kierunku bezpieczeństwa, warto zauważyć, że instrumenty dłużne również stają się coraz mniej atrakcyjne. Dotyczy to zwłaszcza obligacji skarbowych, co do których możliwość jeszcze większego wsparcia ze strony banków centralnych wydaje się ograniczona. Jednocześnie z horyzontu lada moment zniknie jeden z istotnych czynników ryzyka – niepewność co do tego, kto obejmie najwyższy urząd w Stanach Zjednoczonych. Z tego względu, korzystając z gorszych nastrojów rynkowych i towarzyszących im przecen, nieznacznie zwiększyliśmy udział akcji w portfelu kosztem obligacji Skarbu Państwa. paan

Stopa zwrotu w październiku: 0,3 proc. Wynik łączny: 8,98 proc.

Jędrzej Janiak analityk F-Trust

Ostatnie dwa miesiące obfitują w zmienność, którą trzeba zaakceptować. Główne kierunki inwestycyjne pozostają te same. Nieco zmieniamy tylko wagi. W tym miesiącu doważamy globalne spółki wzrostowe, które w obliczu rosnącej liczby zakażeń i postępujących ograniczeń mogą nadal poszerzać swoje rynki zbytu, a robimy to kosztem akcji europejskich. W poprzednim miesiącu udanym ruchem było zwiększenie alokacji w sektor energii odnawialnej, co pozytywnie wpłynęło na stopę zwrotu całego portfela. W tym miesiącu zmniejszamy nieco udział tego sektora na rzecz rynku azjatyckiego. Zarówno dane epidemiologiczne, jak i twarde dane makroekonomiczne każą z uznaniem przyglądać się temu regionowi. Słabnący dolar i rosnąca liczba zakażeń w Europie powinny jeszcze bardziej skłonić kapitał do przepływu na azjatyckie rynki wschodzące. Dane dotyczące światowego importu i eksportu pokazują, że handel z Chinami kwitnie, przez co notują one rekordowe poziomy. Na wypadek realizacji któregoś z licznych czynników ryzyka pozostawiamy pozycję w krajowym długu skarbowym oraz w funduszu spółek wydobywczych złota. PAAN

Stopa zwrotu w październiku: -1,5 proc. Wynik łączny: 5 proc.

Zespół doradztwa mBank

Uwaga inwestorów na całym świecie po raz kolejny przeniosła się za ocean – tematem numer 1 są oczywiście wybory prezydenckie w USA, a Covid schodzi, przynajmniej chwilowo, na nieco dalszy plan. Ewentualna zmiana na stanowisku prezydenta USA nie przyniesie rewolucji na rynkach. Inwestorzy najbardziej nie lubią niepewności, a Joe Biden nie powinien specjalnie zaskakiwać. W przeciwieństwie do Trumpa jest kandydatem bardzo „mainstreamowym" i przewidywalnym. Można też założyć, że amerykańska polityka na szczeblu Białego Domu powróci do tradycyjnych metod komunikacji, w przeciwieństwie do chaotycznych tweetów i konferencji poprzednika. Z pewnością z ulgą będą mogły odetchnąć Chiny, bo polityka wobec tego państwa raczej na pewno ulegnie zmianie na plus. Joe Biden proponuje wielkie wydatki, w dużej mierze skoncentrowane na infrastrukturze. Co ciekawe, istotną ich część mają stanowić zielone inwestycje i energia odnawialna, co będzie miało kolosalne znaczenie dla portfeli inwestycyjnych w kontekście trendu ESG. Co prawda demokraci zapowiadają podwyżki niektórych podatków, ale wydaje się, że wychodzenie z największej od dawna recesji nie jest na to odpowiednim momentem. Zwłaszcza że swoją pomoc w kwestii finansowania głośno oferuje Rezerwa Federalna. PAAN

Stopa zwrotu w październiku: -2 proc. Wynik łączny: 9,2 proc.

Kamil Cisowski dyrektor analiz i doradztwa inwestycyjnego, DI Xelion

Wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych nie jest jeszcze znany, choć większe szanse wydaje się mieć Joe Biden. Zwycięstwo tego kandydata powinno wspierać większość naszych pozycji w portfelu funduszy, potencjalnie zyskujących przy słabszym dolarze amerykańskim. Portfel na listopad uzupełniamy o fundusz tzw. czystej energii. Spółki z takiej branży powinny być beneficjentem prezydentury Joe Bidena. Październik okazał się dość trudnym miesiącem dla rynku akcji, listopad zaś wygląda z tej perspektywy lepiej, o ile pandemia koronawirusa nie przybierze drastycznie na sile. Przynajmniej w Polsce wydaje się jednak, że temat jest już w dużej mierze zdyskontowany przez rynek, stąd nasza decyzja o podwyższeniu alokacji w krajowe akcje na kolejny miesiąc. Bardzo ciekawym kierunkiem inwestycyjnym pozostaje cały czas naszym zdaniem Azja. PAAN

Pytania do... Bartłomieja Grelewicza

dyrektora inwestycyjnego w biurze doradztwa i funduszy inwestycyjnych, Citi Handlowy

Wybory w USA, które mają być najważniejszym wydarzeniem politycznym w Stanach, za nami. Dlaczego budziły takie emocje i czy rzeczywiście może dojść do zmiany w polityce amerykańskiej?

Wydarzenia w USA są kluczowe z punktu widzenia inwestorów, ponieważ tamtejszy rynek akcji stanowi prawie połowę rynku globalnego, a w przypadku obligacji jest to niemal jedna trzecia. Donald Trump i Joe Biden mają dość rozbieżne poglądy na ważne dla rynków tematy, m.in. stymulację fiskalną, obciążenie spółek podatkami i regulacjami czy politykę zagraniczną. W tych obszarach, może dojść do realnych zmian w prowadzonej polityce w zależności od tego, kto obejmie najwyższy urząd. Jeśli dołożymy do tego kontrowersje wokół rekordowej ilości głosów oddanych korespondencyjnie i możliwość wystąpienia ewentualnych sporów o uznanie wyników wyborów, emocje wydają się w pełni zrozumiałe.

Jesień, zgodnie z przewidywaniami, przynosi wzrost liczby zakażeń koronawirusem. Znów cierpią firmy najmocniej odczuwające pandemię. Są one w jeszcze gorszej sytuacji niż wiosną?

Tak, z dwóch powodów. Po zakończeniu wiosennych obostrzeń najbardziej narażone branże, takie jak m.in. turystyczna, rozrywkowa czy gastronomiczna, nie doczekały się pełnej odwilży. Polacy nie ruszyli tłumnie na zagraniczne wycieczki, koncerty ani nie odwiedzali restauracji tak samo często, jak przed wybuchem pandemii. Firmy nie miały więc okazji wypracować odpowiednich nadwyżek, chroniących je przed skutkami drugiej fali zakażeń. Dodatkowym ciosem było to, że chociaż sam fakt powrotu wirusa nie stanowił zaskoczenia, to skala problemu już tak. Po pierwszej fali zakażeń, większość sygnałów napływających z rządów całego świata, pozwalała sądzić, że drugi lockdown będzie ostatecznością. Część firm liczyła na to, że władze nie zdecydują się na zamykanie gospodarki. Rzeczywistość okazała się dla niektórych brutalna, tym bardziej że sytuacja wymusza ogłaszanie kolejnych restrykcji niemal z dnia na dzień, bez czasu na przygotowanie.

Pandemię mocno odczuły kraje wschodzące z Ameryki Południowej. Tam jednak teraz trwa wiosna. Warto zainteresować się tymi rynkami?

Rzeczywiście liczba nowych zakażeń np. w Brazylii wyraźnie maleje, w przeciwieństwie do Europy. Relatywnie lepsza sytuacja epidemiczna nie musi się jednak wcale przełożyć na zachowanie rynków, czego dobrym przykładem są azjatyckie parkiety. Azja jako pierwsza notowała wypłaszczenie aktywności wirusa, a jednak tamtejsze indeksy akcji odrabiają marcowe straty wolniej niż zachodnie giełdy. Dlaczego? W warunkach strachu i niepewności, inwestorzy wolą skupić się na rynkach rozwiniętych i twardych walutach, które są odporniejsze na różnego rodzaju szoki. Rynki wschodzące zyskują, gdy napięcie już opada. W tym gronie, Azja wydaje się jednak atrakcyjniejszym wyborem niż Ameryka Łacińska, m.in. pod kątem mniej wyśrubowanych wycen.

W portfelu na listopad mocniej stawiacie na obligacje. To zagranie pod decyzje banków centralnych w reakcji na pandemię?

Przesunęliśmy część alokacji na obligacje o podwyższonym poziomie ryzyka oraz na akcje, ale tak naprawdę łączna ilość instrumentów dłużnych w portfelu zmniejszyła się. Główną zmianą jest zredukowanie pozycji na najbezpieczniejszych rodzajach obligacji, m.in. Skarbu Państwa. Banki centralne zrobiły już dla tego rynku bardzo wiele i w najbliższym czasie raczej nie wycofają się z tych działań. Doprowadziło to jednak do sytuacji, w której rentowność długu skarbowego jest niezwykle niskie, co pośrednio zmusza do poszukiwania wyższego dochodu i ryzyka.

Zauważacie jakieś zmiany trendów, jeśli chodzi o nastawienie do ryzyka waszych klientów?

Niewątpliwie zwrot nastąpił w marcu, kiedy po spadkach odnotowywaliśmy gwałtowny wzrost liczby otwieranych rachunków maklerskich. Klienci ruszyli wówczas na zakupy przecenionych akcji. W ostatnim czasie również widać pewien wzrost apetytu na ryzyko, ale dotyczy to raczej tych klientów, którzy do tej pory w ogóle nie korzystali z inwestycji, tylko poprzestawali na oprocentowaniu z lokat.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.