REKLAMA
REKLAMA

Gra giełdowa

Agata Filipowicz-Rybicka, BM Alior Banku: Konsekwencja i dyscyplina kluczami do sukcesu

WYWIAD | Agata Filipowicz-Rybicka - z analityk BM Alior Banku o konkursowych strategiach rozmawia Piotr Zając

Agata Filipowicz-Rybicka, analityk BM Alior Banku

Foto: materiały prasowe

Uczestnicy naszej gry będą przez najbliższych kilka tygodni rywalizować podczas wirtualnych inwestycji w akcje spółek z indeksu WIG30. Jaką strategię powinni zastosować?

Zasady Parkiet Challenge dość mocno zawężają zakres używanych strategii inwestycyjnych, co sprawia, że pierwszym wyborem często stanie się analiza techniczna. Szukając optymalnej i najbardziej praktycznej strategii inwestycyjnej, trudno się jednak zdecydować na jedną, dającą zaskakująco dobre wyniki. Zazwyczaj skuteczne inwestowanie na warszawskim rynku akcji wiąże się ze stosowaniem kombinacji kilku prostszych metod. Dodając do tego indywidualne preferencje każdego uczestnika gry, powyższe podejście daje największe pole manewru i elastyczność dostosowania do różnych oczekiwań.

Jak w takim razie ułożyć sobie plan gry? Na co uczestnicy powinny zwrócić uwagę od samego początku?

Pierwszym krokiem każdej strategii staje się odpowiedni wybór spółki. Analiza techniczna daje szeroki wybór metod, na których można się wzorować w zależności od preferencji. Do wyboru pozostają zarówno formacje liniowe, jak i układy świec japońskich czy wskazania oscylatorów. Przy łącznej ich analizie często się zdarza, że różne podejścia w momentach kluczowych dla spółki się pokrywają. Wynika z tego, że w ramach sygnałów technicznych w niedużym odstępie czasu często podobne wskazania występują zarówno w układzie świec, jak i formacjach lub poprzez wygenerowanie sygnału przez wskaźnik. W związku z powyższym jedyną kwestią pozostaje wybór indywidualnie optymalnej metody. Z mojego doświadczenia wynika, że jedne z bardziej stabilnych efektów przynoszą strategie wybicia z formacji liniowych bądź trendów. Pomimo nieco wolniejszego odzwierciedlenia zmieniającej się tendencji dla poszczególnych walorów aniżeli przykładowo z formacji świecowych powyższe podejście potrafi dać wyraźnie lepsze i trwalsze efekty.

Wiemy zatem, jak wchodzić na rynek. A jak ustalić moment, w którym należy się z niego wycofać? Wielu ekspertów podkreśla właśnie, że to nie moment otwarcia, ale zamknięcia pozycji decyduje o ostatecznym wyniku transakcji...

Część formacji z definicji określa potencjalny zakres prawdopodobnego ruchu, co od razu mówi nam, na jaki zysk możemy liczyć. W kwestii wyznaczania poziomów docelowych można jednak stosować wiele koncepcji. Pierwszą, najbardziej podstawową, jest określenie najbliższych poziomów oporu dla notowań waloru po wybiciu. Analiza techniczna daje w tym temacie szerokie pole manewru. Potencjalne bariery określić można na podstawie ostatnich historycznych szczytów bądź dołków lub np. na bazie charakterystycznych poziomów Fibonacciego mierzonych dla wcześniejszego ruchu. Większe problemy przy wyznaczaniu poziomów oporów nastręczają spółki notujące historyczne maksima. Potencjalny zakres ruchu można wtedy ustalić arbitralnie, w zależności od akceptowalnego poziomu awersji do ryzyka, w skali procentowej względem poziomu wejścia na rynek bądź w odniesieniu do kursu z wybicia. Można się również oprzeć dodatkowo na wskazaniach oscylatorów. Znalezienie maksimów notowań wybranego oscylatora pokazuje potencjalny zasięg rozpoczętego ruchu. Najlepsze efekty w wyborze optymalnego oporu daje mariaż wszystkich opisanych podejść, a co za tym idzie – możliwość skutecznego wyznaczenia celu inwestycji, czyli poziomu take profit.

Realizacja zysku to jedno, ale każdy uczestnik powinien się liczyć z tym, że na pewno z niejednej pozycji odnotuje stratę. Jak zabezpieczyć się przed sytuacją, w której rynek nie pójdzie w pomyślną dla nas stronę?

Z punktu widzenia kompletnej strategii inwestycyjnej równie istotne – a może nawet ważniejsze – jak określenie dobrego momentu realizacji zysku jest zabezpieczenie się przed pomyłką. Najprostszą metodą obrony przed niepożądanym rozwojem wypadków jest stosowanie zleceń typu stop loss. Zasadniczym pytaniem jest optymalny poziom jego ustawienia.

No właśnie. Zawsze pojawia się dylemat, bo trzeba ustawić stop loss na tyle daleko, by przypadkowy ruch nie wyrzucił nas z rynku, i na tyle blisko, by zakładana strata nie rujnowała nam portfela.

Nie jest to łatwe. W strategiach reagowania na wybicia z formacji bądź trendów dobre rezultaty wyznaczania wsparć dają poziomy kluczowe z punktu widzenia tworzenia powyższych układów, czyli bariery wybicia, które stanowiły ich ograniczenia. Ze względu na tendencję kursów do powrotu w obszary linii wybicia czasem warto jednak założyć pewien bufor bezpieczeństwa, w szczególności przy rozchwianym rynku i dużych emocjach towarzyszących wybiciu. Bufor mogą stanowić luki cenowe towarzyszące wybiciu lub poprzednie poziomy lokalnych, bliskich dołków bądź szczytów. Niemniej jednak, ze względu na możliwość wystąpienia fałszywego wybicia, wsparcia nie powinny być wyznaczane odlegle od linii stanowiącej barierę wybicia. Poziomy stop loss mogą również uwzględniać indywidualny poziom akceptowalnej straty ustalony przez inwestora w stosunku do ceny wejścia na rynek.

Jakieś rady na koniec?

Dodam tylko, że omówione powyżej zasady wykorzystania analizy technicznej w skutecznym inwestowaniu podczas Parkiet Challenge stwarzają jedynie ramy możliwości wykorzystania tego typu podejścia. Warunkiem koniecznym osiągania sukcesów inwestycyjnych przy stosowaniu każdej strategii są jednak przede wszystkim konsekwencja oraz dyscyplina.

Zapraszamy do gry i edukacji na gra.parkiet.com


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA