Reklama

Wzrost PKB. Łagodne zejście z płaskowyżu

Aktywność w kluczowych sektorach polskiej gospodarki w lipcu sugeruje, że wzrost PKB zaczął hamować, ale bardzo łagodnie.

Publikacja: 21.08.2018 05:01

Wzrost PKB. Łagodne zejście z płaskowyżu

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

Gdy w ubiegłym tygodniu GUS podał, że w II kwartale polska gospodarka powiększyła się o 5,1 proc. rok do roku, po 5,2 proc. w poprzednich trzech miesiącach, ekonomiści zgodnie oceniali, że to był ostatni kwartał tak spektakularnego tempa rozwoju. Poniedziałkowe dane dotyczące aktywności w budownictwie i przemyśle na początku bieżącego kwartału wpisują się w ten scenariusz łagodnego hamowania wzrostu PKB Polski.

Wybory pomogą

Na razie spowolnienie jest widoczne głównie w sektorze budowlanym. Jego produkcja w lipcu zwiększyła się o 18,7 proc. rok do roku, po zwyżce o 24,7 proc. w czerwcu. Ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści spodziewali się wyhamowania wzrostu produkcji budowlano-montażowej, ale średnio do 22 proc. rocznie.

Dane przedstawiają się jeszcze gorzej po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych i kalendarzowych (lipiec liczył w tym roku o jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem, podczas gdy czerwiec liczył tyle samo). W takim ujęciu produkcja budowlano-montażowa zwiększyła się o 16,6 proc. rok do roku, po blisko 24 proc. w czerwcu.

Spadek rocznej dynamiki produkcji budowlanej to częściowo efekt czysto statystyczny. W połowie ub.r. rozpoczęło się bowiem ożywienie w tym sektorze. – Z racji trwale wyższej bazy odniesienia II połowa roku powinna stać pod znakiem wyraźnie niższej niż pierwsza dynamiki produkcji budowlanej w ujęciu rocznym – tłumaczy Piotr Piękoś, ekonomista z banku Pekao.

Są też jednak bardziej fundamentalne przyczyny pogorszenia koniunktury w budownictwie. – Wyraźne niedobory siły roboczej w tym sektorze musiały z czasem doprowadzić do wyhamowania dynamiki produkcji – wyjaśnia Grzegorz Ogonek, ekonomista z Banku Zachodniego WBK.

Reklama
Reklama

Jak jednak podkreśla, lipiec nie wyznaczył jeszcze początku konsekwentnego pogarszania się koniunktury w budownictwie. – Możliwe, że dynamika produkcji budowlanej przekroczy jeszcze w kilku miesiącach 2018 r. poziom 20 proc. rok do roku w miarę oddawania obiektów szykowanych pod wybory (samorządowe – red.) – zauważa.

Zdaniem ekonomistów PKO BP do optymizmu skłaniać może to, że w lipcu najbardziej (o 21,9 proc. rok do roku) wzrosła produkcja firm budowlanych zajmujących się robotami specjalistycznymi, do których zalicza się m.in. przygotowanie terenów pod budowę.

Optymistyczne zaburzenia

Foto: GG Parkiet

Podczas gdy dane z sektora budowlanego rozczarowały, koniunktura w sektorze przemysłowym okazała się zaskakująco dobra. Produkcja sprzedana przemysłu zwiększyła się o 10,3 proc. rok do roku, po zwyżce o 6,8 proc. w czerwcu. Ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści spodziewali się przeciętnie odczytu nieco słabszego, na poziomie 9,6 proc.

Tak silne przyspieszenie wzrostu produkcji to jednak częściowo efekt czynników sezonowych i kalendarzowych. Po ich wyeliminowaniu produkcja przemysłowa zwiększyła się o 7,8 proc. rok do roku, po 6,6 proc. w czerwcu. To jednak i tak najlepszy wynik od października ub.r., choć zdaniem Krystiana Jaworskiego, ekonomisty z Credit Agricole, mogły go podbić krótsze niż w ub.r. przerwy urlopowe w branży motoryzacyjnej.

– Dane sugerują, że zakładane przez nas spowolnienie wzrostu produkcji przemysłowej może przyjść z opóźnieniem, a polski przemysł ogólnie nie odczuwa na razie efektów wojen celnych – ocenia Grzegorz Ogonek z BZ WBK. Na razie przemysł wspierany jest przez silny popyt wewnętrzny, szczególnie inwestycyjny. Wskazuje na to silny wzrost produkcji w branżach wytwarzających dobra inwestycyjne (maszyny, sprzęt transportowy, stal itp.).

Reklama
Reklama

Większość ekonomistów wciąż jednak zakłada, że w kolejnych miesiącach koniunktura w przemyśle pogorszy się pod wpływem spowolnienia wzrostu gospodarki strefy euro oraz wygasania boomu budowlanego w Polsce.

Gospodarka krajowa
Ustawa budżetowa na 2026 rok z podpisem prezydenta Karola Nawrockiego
Gospodarka krajowa
Stabilna, najniższa od lat inflacja bazowa w Polsce
Gospodarka krajowa
Deficyt budżetowy 2025 niższy od planu. Minister finansów mówi o „sporym zapasie”
Gospodarka krajowa
2025 r. zakończyliśmy po drugiej stronie środka celu inflacyjnego NBP
Gospodarka krajowa
Gołębi prezes NBP. Glapiński: jest przestrzeń do obniżek stóp procentowych
Gospodarka krajowa
GUS pokazał nowe dane o inflacji w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama