Gospodarka - Kraj

Czas rozliczyć pomoc z tarczy PFR. Ile pieniędzy zostanie w firmach?

Ruszył proces umarzania subwencji z Tarczy Finansowej 1.0 Polskiego Funduszu Rozwoju. To informacja ważna dla blisko 350 tys. mikro, małych i średnich firm, które skorzystały z pomocy z tej tarczy.

Paweł Borys, prezes PFR

Foto: materiały prasowe

W ramach Tarczy Finansowej 1.0. wiosną i latem zeszłego roku do mikro, małych i średnich firm w formie subwencji trafiło w sumie 60,9 mld zł. Po roku od przyznania pomocy firmy muszą się z niej rozliczyć. Większa część subwencji, a w niektórych przypadkach nawet całość, może być umorzona, o ile firma spełniła postawione przed nią warunki, czyli po roku nadal działa i utrzymała w tym czasie zatrudnienie.

Do firm trafiły już pierwsze wysłane przez PFR za pośrednictwem banków wnioski w sprawie umorzenia subwencji. Na razie wnioski są nieaktywne, przedsiębiorcy powinni się z nimi zapoznać i przygotować do ich wypełnienia. Wniosek stanie się aktywny, gdy w przypadku konkretnej firmy minie rok od przyznania jej pomocy.

PFR będzie sprawdzał czy danej firmie subwencja się należała i czy spełniła wymogi uprawniające do jej umorzenia. - Mamy dostęp do baz informatycznych ZUS i KAS, większość potrzebnych nam informacji na temat danej firmy możemy więc zweryfikować sami – mówił w czasie wtorkowej konferencji prasowej Paweł Borys, prezes PFR.

Firmy, które będą się ubiegały o umorzenie subwencji będą musiały ewentualnie brakującą dokumentację. Będą też musiały złożyć oświadczenie, pod groźbą konsekwencji karnych, że nie naruszyły obostrzeń covidowych, czyli na przykład nie uruchomiły wbrew zakazom działalności. Jeśli do złamania obostrzeń doszło, firma będzie musiała zwrócić subwencję.

Większość firm może liczyć na umorzenie do 75 proc. przyznanych im subwencji. W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw 25 proc. subwencji jest do zwrotu w każdym przypadku. Kolejne 25 proc. jest umarzane pod warunkiem utrzymania zatrudnienia. Redukcja stanu zatrudnienia o 10 proc. skutkuje zwiększeniem zwrotu kwoty subwencji o 5 proc. Jeśli redukcja zatrudnienia była duża, firma może być zmuszona do zwrotu całych tych 25 proc. subwencji. Umorzenie następnych 25 proc. subwencji zależy od wykazania skumulowanej straty gotówkowej na sprzedaży. Pozostałe 25 proc. będzie umorzone pod warunkiem, że utrzymała działalność przez rok od przyznania pomocy.

W przypadku mikrofirm warunków umorzenia jest mniej. I tu 25 proc. subwencji jest do zwrotu w każdym przypadku. Kolejne 25 proc. jest umarzane pod warunkiem utrzymania zatrudnienia. Od 0 do 50 proc. subwencji jest umarzane zależnie od utrzymania stanu zatrudnienia, proporcjonalnie do skali jego redukcji. - Firmy z 54 branż, które rząd uznał za najmocniej dotknięte skutkami pandemii, mogą liczyć na umorzenie nie 75, ale 100 proc. subwencji – stwierdził Paweł Borys. W jego ocenie to 15 proc. firm, które skorzystały ze wsparcia z Tarczy Finansowej 1.0. To w sumie 41799 firm.

Prezes PFR ocenia, że średnie umorzenie subwencji sięgnie 60-65 proc., umorzone zostanie więc 35-40 mld zł. Pozostałą część firmy będą zwracać w nieoprocentowanych ratach rozłożonych na 24 miesiące.

PFR uważa, że Tarcza Finansowa 1.0 spełniła swoje zadanie, pomogła firmom utrzymać płynność finansową, działalność i zatrudnienie. – Zaledwie 82 firmy pobierające wsparcie z tej tarczy nie przetrwały. 63 z nich ogłosiły upadłość bądź likwidację, zaś 19 poinformowało o zawieszeniu restrukturyzacji – mówił prezes Borys.

Dla firm, które będą rozliczać subwencje i zabiegać o jej umorzenie PFR przygotował infolinie telefoniczną z numerem 800800120.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.