Reklama

Polacy boją się wydawać?

Sprzedaż detaliczna w grudniu zmalała o 3,4 proc. w stosunku do listopada. To jeden z najsłabszych wyników ostatnich lat. Do wydatków zniechęcać może wysoka inflacja.

Publikacja: 24.01.2022 10:44

Polacy boją się wydawać?

Foto: Bloomberg

Jak podał w poniedziałek GUS, sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym (tzn. w cenach stałych) wzrosła w grudniu o 8 proc. rok do roku. Na pierwszy rzut oka to nienajgorszy wynik. W listopadzie jednak sprzedaż wzrosła aż o 12,1 proc. rok do roku, a ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści przeciętnie szacowali, że w grudniu  zwiększyła się o 9,4 proc. rok do roku.

W listopadzie skokowemu wzrostowi sprzedaży sprzyjała niska baza odniesienia sprzed roku (w listopadzie 2020 r. obowiązywały pandemiczne ograniczenia w handlu). W grudniu tego efektu nie było. Przeciwnie, baza odniesienia była zawyżona przez to, że w 2020 r. część przedświątecznych zakupów przesunęła się z listopada na grudzień. Z drugiej strony, w grudniu koniunkturze w handlu sprzyjać powinien korzystny układ kalendarza (więcej dni handlowych niż rok wcześniej).

W grudniowych danych najbardziej niepokojące jest jednak to, że po sprzedaż detaliczna oczyszczona z wpływu czynników sezonowych zmalała mocno – o 3,4 proc. - także w stosunku do listopada. Większą zniżkę sprzedaży miesiąc do miesiąca GUS odnotował poprzednio w kwietniu 2021 r., gdy handel był paraliżowany antyepidemicznymi ograniczeniami. Wcześniej do większych spadków obrotów doszło w marcu i kwietniu 2020 r. – również z powodu pandemii. W grudniu 2021 r. żadnych restrykcji jednak nie było.

Ekonomiści z banku Pekao zwracają uwagę, że rozczarowała przede wszystkim sprzedaż dóbr trwałego użytku, takich jak meble i sprzęt RTV oraz AGD. W grudniu była ona tylko o 1,5 proc. większa niż rok wcześniej. „Możliwe, że słabe nastroje gospodarstw domowych w końcu znalazły odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży" – zauważyli analitycy z Pekao na Twitterze.

Reklama
Reklama

Z ankietowanych badań GUS wynika, że nastroje konsumentów pogarszają się mocno od października. W grudniu 2021 r. i styczniu 2022 r. były już najsłabsze od listopada 2020 r. Ekonomiści wiążą to powszechnie z najwyższą od ponad 20 lat inflacją. Obaw związanych z koniunkturą na rynku pracy wśród konsumentów bowiem nie widać.

Ekonomiści z banku PKO BP przypominają jednak, że negatywnie na sprzedaż dóbr trwałego użytku wpływać mogły ograniczenia ich podaży, związane z niedoborami niektórych komponentów. Tak samo tłumaczyć można sprzedaż samochodów w grudniu o 8,5 proc. rok do roku.

Mimo rozczarowującego grudnia, cały IV kwartał 2021 r. był w handlu bardzo udany. Analitycy z ING Banku Śląskiego wyliczają, że tempo wzrostu sprzedaży towarów się podwoiło. Konsumpcja ogółem (obejmująca też usługi, których brakuje w wynikach sprzedaży detalicznej) zwiększyła się w ich ocenie o około 8 proc. rok do roku, po zwyżce o 4,7 proc. w III kwartale. To mogło zaś popchnąć wzrost PKB pod koniec 2021 r. do 7,8 proc. rok do roku, a w całym 2021 r. do 5,9 proc. rok do roku.

Gospodarka krajowa
Ostrej zimie nie udało się zmrozić polskiego konsumenta
Gospodarka krajowa
Sprzedaż detaliczna w styczniu w Polsce przebiła średnie prognozy ekonomistów
Gospodarka krajowa
Stan gospodarki sprzyja śmielszemu spojrzeniu na finanse publiczne
Materiał Promocyjny
Największy na świecie program edukacyjny, który od 20 lat zmienia życie młodego pokolenia
Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama