Budownictwo

Droższe tankowanie obligacyjnego paliwa

Budowniczowie mieszkań mogą się dalej cieszyć zainteresowaniem funduszy inwestujących w dług korporacyjny.
Foto: Adobestock

Blisko 3,3 mld zł sięga wartość długu z tytułu obligacji notowanych na Catalyst deweloperów mieszkaniowych. W I półroczu spółki kupiły papiery za ponad 480 mln zł, w tym 212 mln zł przedterminowo. Dwa kolejne lata przynoszą kumulację zapadalności – deweloperzy będą musieli wykupić obligacje za odpowiednio 815 mln i 1,1 mld zł.

W II kwartale nastąpiło wyraźne ożywienie aktywności budowniczych mieszkań na rynku długu korporacyjnego. Firmy wypuściły papiery o wartości 402,8 mln zł wobec zaledwie 72,3 mln zł kwartał wcześniej. Dla porównania, w I połowie 2018 r. spółki pozyskały blisko 770 mln zł.

Branża dalej atrakcyjna

Zdaniem Mateusza Muchy, menedżera DM Navigator, monitorującego deweloperów notowanych na Catalyst, ożywienie w II kwartale było związane m.in. z napływem świeżej gotówki do funduszy aktywnych na rynku długu korporacyjnego. Ponadto osiągalne na rynku parametry emisji stały się akceptowalne przez emitentów – pamiętając, że pozyskanie kapitału jest trudniejsze niż przed aferami GetBacku i KNF, a oczekiwania inwestorów wiążą się z bardziej restrykcyjnymi kowenantami oraz wzrostem oprocentowania.

– Spodziewam się wzmożonej aktywności deweloperów na rynku długu w II półroczu. W przypadku napływów nowych środków do funduszy oraz stabilnej sytuacji na szerokim rynku obligacji, głównie przy braku znaczących problemów z wykupem, firmy będą zainteresowane zrolowaniem długu zapadającego w II połowie tego i I połowie przyszłego roku – ocenia Mucha. – Dodatkowo deweloperzy potrzebują gotówki na inwestycje: w warunkach coraz trudniejszej dostępności gruntów i wysokiej konkurencji coraz trudniej kupić ziemię bez szybkiej płatności – wskazuje.

Foto: GG Parkiet

Deweloperzy to jeden z filarów rynku długu korporacyjnego. Zdaniem Muchy zainteresowanie obligacjami tej grupy przedsiębiorstw wśród funduszy może się utrzymywać – mimo że już drugi rok z rzędu sprzedaż mieszkań się zmniejsza.

– Z perspektywy inwestujących w akcje należałoby się zastanowić, czy okres prosperity branży już nie minął i potencjał wzrostu się nie wyczerpał, jednak w przypadku inwestycji w dług, gdzie stopa zwrotu ograniczona jest do wysokości odsetek, inwestorów nie interesuje potencjał wzrostu danego przedsiębiorstwa czy branży, ale pewność przepływów pieniężnych – podkreśla Mucha. – Mimo rosnących cen mieszkań sprzedaż, choć obserwujemy korektę, jest wysoka, a to powinno zapewnić branży stabilne wpływy gotówki w najbliższym czasie. Im horyzont inwestycji krótszy, tym cash-flow jest prostszy do przewidzenia i inwestorzy czują się bezpieczniej. Standardowo obligacje są emitowane na trzy lata. Poziom stóp procentowych – zgodnie z zapowiedziami RPP – nie powinien w najbliższym czasie drastycznie rosnąć, co w mojej ocenie pozwoli podtrzymać dobrą kondycję branży i zapewni pieniądze na spłatę obligacji – dodaje.

Podwyższone ryzyko

W poprzedniej edycji raportu o stanie branży analitycy DM Navigator wskazywali na i2 Development i Polnord jako spółki, dla których wykup zapadających w tym roku serii może być wyzwaniem.

Ta pierwsza firma w II kwartale przeprowadziła buy back, zmniejszając wartość zapadających w lipcu papierów z 15 mln do 8,55 mln zł. W październiku do wykupu jest jeszcze seria za 10 mln zł, a w I kwartale 2020 r. papiery za 45 mln zł. Firma nie porozumiała się z YIT w sprawie utworzenia joint venture, co miało poprawić bilans. DM Navigator podtrzymuje, że struktura bilansu i2 Development jest wymagająca.

Zdaniem analityków obsługa długu z bieżących wpływów z działalności deweloperskiej będzie dla Polnordu trudna. Dlatego dobrą informacją jest niedawna sprzedaż biurowców za 31 mln euro. Należy jednak oczekiwać dalszego spieniężania aktywów. Polnord w lipcu musi wykupić papiery za 20 mln zł, a w grudniu za 117 mln zł.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.