Analizy

Firmy z potencjałem z wybranych rekomendacji

W każdym z trzech głównych indeksów nie brakuje atrakcyjnie wycenianych firm, ale kluczem do zysków pozostaje odpowiednia selekcja.
Foto: AdobeStock

Wzięliśmy pod lupę najnowsze raporty analityczne wydane w ciągu ostatniego miesiąca przez biura maklerskie dla spółek wchodzących w skład trzech głównych segmentów naszego rynku. Jest to o tyle istotne, że raporty uwzględniały już wyniki wypracowane za I półrocze br.

Ceny docelowe akcji podawane w wydanych rekomendacjach w zdecydowanej większości przypadków znajdowały się powyżej aktualnych kursów na giełdzie. To oznacza, że mimo kontynuacji hossy na GPW i kolejnych rekordów ustanawianych przez indeksy na rynku wciąż można znaleźć niedowartościowane spółki. Patrząc na poszczególne segmenty, największy potencjał kryją akcje małych firm. Na radarach analityków znalazło się 19 spółek z sWIG80. Przeciętnie ich walory zostały wycenione o 30 proc. wyżej niż ich aktualne notowania. Potencjalnych okazji nie brakuje także w segmencie rynkowych średniaków z mWIG40. Ich akcje przeciętnie oferują 17-proc. potencjał (15 spółek). Najmniejszą okazją zdają się być akcje największych firm, które przeciętnie mają 11-proc. przestrzeń do zwyżki (8 spółek). Które spółki według analityków mogą błyszczeć w swoich indeksach w dalszej części roku?

Faworyci z WIG20

Foto: PARKIET

Jeśli chodzi o największe firmy z indeksu WIG20 (i z mWIG40 również), analitycy duże nadzieje wiążą z bankami, których notowania w tym roku z powodzeniem odrabiały straty wywołane ubiegłorocznym tąpnięciem. „Sąd Najwyższy nie podjął uchwały ws. kredytów CHF, co było dla nas bazowym scenariuszem. Decyzja ta otwiera pole do zaoferowania ugód, więc liczymy na zdecydowany ruch ze strony PKO BP, które zgodnie z zapowiedziami powinno ruszyć z ugodami pod koniec września. Uważamy, że taki ruch byłby odebrany pozytywnie, co w połączeniu z rosnącymi oczekiwaniami odnośnie do podwyżek stóp procentowych powinno skutkować dalszym wzrostem notowań lokalnych banków" – uważają analitycy BM mBanku. W ocenie brokera wycena sektora dyskontuje już oczekiwania odnośnie do ugodowego rozwiązania kwestii frankowej oraz re-rating, który domykał lukę w wycenie pomiędzy Polską a innymi krajami z naszego regionu powstałą w 2020 roku, ale nie uwzględnia jeszcze podwyżek stóp procentowych ani relatywnie dobrych wyników w 2021 roku.

Foto: PARKIET

Na celowniku zalazły się też papiery JSW, co zaowocowało dwiema pozytywnymi rekomendacjami. Niedawna zmiana nastawienia rynku do spółki ma związek z dynamicznymi zwyżkami cen węgla, co znacząco poprawiło perspektywy grupy. – Przyczyną dotychczasowych strat na poziomie operacyjnym były niskie zrealizowane ceny sprzedaży węgla australijskiego, które są benchmarkiem. Były one spowodowane wojną handlową między Chinami a Australią. Od kilku miesięcy obserwujemy zwrot w górę w wycenach australijskich benchmarków, które powinny bezpośrednio przełożyć się na wyższe uzyskiwane ceny przez JSW. Oznacza to że najbliższe kwartały upłyną pod znakiem znaczącej poprawy wyników węglowej spółki – uważa Robert Maj, analityk Ipopemy. Warto jednak zauważyć, że optymistyczne oczekiwania w dużej mierze zostały już uwzględnione w cenie akcji, które w ciągu zaledwie ostatniego miesiąca poszybowały w górę o prawie 50 proc.

Do łask wrócił CD Projekt, co jednak w dużej mierze ma związek z uatrakcyjnieniem wyceny producenta gier, po solidnej, tegorocznej przecenie. W krótkim terminie dla postrzegania spółki kluczowe będą udane premiery wersji gier na konsole next-gen.

Potencjalne okazje z szerokiego rynku

Na szerokim rynku analitycy stawiają na spółki biotechnologiczne. W indeksie mWIG40 mocno niedowartościowane są walory Celon Pharmy. Jak zauważają analitycy Ipopemy, kurs jej akcji zachowywał się w ostatnim czasie gorzej niż rynek i gorzej niż innych spółek z branży. Spodziewają się podpisania umowy partneringowej dotyczącej projektu Falkieri. Wycena akcji spółki, zawarta w najnowszej rekomendacji brokera wynosząca 56 zł, aż o ponad 40 proc. przewyższa aktualną cenę płaconą na GPW.

Eksperci pozytywnie zapatrują się też na akcje OncoArendi, ponieważ po umowie partneringowej podpisanej w projekcie OATD-01 spodziewają się, że OATD-02 wejdzie do kliniki w przyszłym roku. Z kolei Ryvu ma potencjał do wzrostu, biorąc pod uwagę mocne pierwsze dane z badania klinicznego RVU120. W kwietniu 2021 r. amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków częściowo wstrzymała badanie kliniczne RVU120, zostało ono jednak wznowione w lipcu.

Na celowniku brokerów znalazły się też akcje tegorocznego debiutanta, Huuuge. Mimo obniżenia ceny docelowej do 53 zł zdaniem Credit Suisse akcje producenta gier mają ponad 30-proc. przestrzeń do poprawy notowań. Analitycy argumentują, że wyniki za II kwartał 2021 r. były lepsze od oczekiwań rynkowych, a szansą na wzrost w przyszłości pozostaje gra „Traffic Puzzle". Wśród głównych ryzyk dla Huuuge wymieniają m.in. wyższe koszty, natomiast jako szanse autorzy raportu wskazują premiery nowych gier czy przejęcia.

Wśród polecanych przez analityków spółek nie brakuje takich, które w ostatnich miesiącach zanotowały solidne wzrosty. Jak pokazują wydane ostatnio rekomendacje, część z nich nie powinna mieć problemów z kontynuacją pozytywnego trendu, gdyż ich dobre perspektywy wciąż nie są w pełni odzwierciedlone w cenach akcji. Takim przykładem jest Cognor. Zdaniem analityków BM mBanku cena akcji stalowej spółki powinna zmierzać w kierunku 5,05 zł.

„Od lokalnego szczytu w połowie sierpnia cena akcji spółki spadła o ok. 20 proc., podczas gdy marże na produkcji pręta żebrowanego w Polsce utrzymują się we wrześniu na rekordowych poziomach. Warto zwrócić uwagę, że w końcówce września nastąpi odcięcie prawa do dywidendy za 2020 roku (0,15 zł/akcja), co obecnie implikuje prawie 4-proc. stopę dywidendy. Naszym zdaniem przed nami kolejny udany kwartał z kwartalną EBITDA grupy powyżej 100 mln PLN. Dlatego też ostatni spadek kursu wykorzystywalibyśmy do zakupu akcji" – uważają eksperci.

Jak przekonuje DM BOŚ, mimo znaczącej zwyżki notowań od początku stycznia wciąż atrakcyjnie prezentuje się PC Rokita, której akcje wycenili na 120 zł wobec 81 zł płaconych na rynku. „W bieżącym roku jesteśmy świadkami wyjątkowo spekulacyjnych cen na rynkach surowcowych. Warunki makroekonomiczne oceniamy jako najlepsze z dotychczas obserwowanych dla petrochemii, chemikaliów, miedzi, stali czy gazu. Jednocześnie możemy stwierdzić, że spośród spółek surowcowych, które pokrywamy, tylko dwóm udało się w I połowie 2021 r. osiągnąć spektakularne wyniki finansowe, które wyprzedziły wszelkie benchmarki i przebiły oczekiwania rynku, a są to Lotos i właśnie PCC Rokita" – wskazują eksperci. Zdaniem analityków zyski PCC Rokity w 2021 r. mogą osiągnąć rekordowy poziom. W oparciu o stosunkowo dobre perspektywy rynkowe dla polioli w II półroczu oraz poprawiające się warunki makroekonomiczne dla sody kaustycznej prognozują aż 575 mln zł skorygowanego wyniku EBITDA w 2021 r., co jest znacząco powyżej rekordowego wyniku za 2018 r. (339 mln zł).

Maciej Borkowski dyrektor biura analiz inwestycyjnych, BM Pekao

Krajowy rynek akcji stoi przed kilkoma wyzwaniami, w szczególności związanymi z oczekiwanym przez nas łagodzeniem presji inflacyjnej. Ostatnio głośny temat chińskiego dewelopera Evergrande, który po raz kolejny otrzymał zastrzyk finansowy z budżetu centralnego, by uniknąć bankructwa, zwrócił uwagę na spadający popyt na nieruchomości w Chinach. Czynnik ten może prowadzić do spadku popytu na materiały budowlane oraz surowce i jednocześnie zmniejszyć presję na ogólne ceny w gospodarce, tak chińskiej, jak i globalnej. Z tego względu naszym zdaniem w portfelach inwestycyjnych powinno się znaleźć mniej spółek, które w domyśle korzystają z wyższej inflacji, jak banki czy spółki wydobywcze. Natomiast wiatr w żagle mogą złapać spółki, które skorzystałyby na złagodzeniu presji inflacyjnej, np. nieruchomości – gdzie podaż nie nadąża za popytem, a marże mogą jeszcze wzrosnąć. Jednocześnie takie otoczenie może bardziej sprzyjać małym i średnim spółkom z naszego parkietu niż największym – przychylnie patrzymy na szeroki przemysł przetwórczy. JIM

Tomasz Wyłuda dyrektor biura doradztwa inwestycyjnego, Credit Agricole Bank Polska

Obecnie istnieje bardzo dużo zagrożeń dla rynków akcji, np. w listopadzie prawdopodobnie zobaczymy początek końca luzowania ilościowego w USA. Dodatkowy negatywny efekt może przynieść planowana podwyżka podatków za oceanem. Do czynników negatywnie wpływających na indeksy należy zaliczyć sytuację na rynku chińskim oraz wzrost inflacji, która wymusza zacieśnianie polityki pieniężnej. Z tych wszystkich powodów raczej jesteśmy ostrożnie nastawieni do rynków akcji. Jeżeli wybierać już instrumenty akcyjne, to bardziej stawiamy na rynek polski – gdzie wyceny pozostają jednymi z najniższych na świecie. Ze względu na rosnącą inflację i perspektywy podwyżek stóp procentowych inwestorzy mogą zastanawiać się nad zwiększeniem pozycji w sektorze bankowym. Przed sektorem tym stoją jednak zagrożenia związane z np. kredytami frankowymi. Z powodu osłabienia złotego względem innych walut do faworytów należy zaliczyć eksporterów. Większą zmiennością, z powodu spodziewanych podwyżek cen energii, powinny cechować się spółki energetyczne. JIM

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.