Analizy

Przybywa spółek, które chcą pojawić się na giełdzie

Biura maklerskie zgodnie twierdzą, że ten rok dla IPO powinien być udany. Z naszych szacunków wynika, że na głównym parkiecie zadebiutować może ponaddwukrotnie więcej spółek niż w 2020 r.
Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

Na razie statystyki tegorocznych debiutów wyglądają słabo – od stycznia na GPW weszły tylko trzy spółki. Ale wkrótce powinny pojawić się kolejne. Z IPO finiszuje biotechnologiczny Captor Therapeutics, który – mimo ryzykownego profilu działalności – bez problemu znalazł chętnych na wszystkie akcje. Cenę ich sprzedaży ustalił na poziomie maksymalnym. Wartość IPO wyniesienie 184 mln zł, z czego do spółki wpłynie 150 mln zł.

Kolejka debiutantów

W KNF są prospekty emisyjne siedmiu nowych spółek.

Ciekawie zapowiada się m.in. duża oferta Canal+ Polska. Telekom jesienią ją odwołał, tłumacząc to „zwiększoną zmiennością na rynkach finansowych". Trudno uznać, aby od tego czasu sytuacja znacząco się ustabilizowała, ale spółka zdecydowała się wrócić do giełdowych planów. Status jej postępowania prospektowego wyświetla się na stronie KNF jako w „toku". Wniosek o zatwierdzenie prospektu został złożony 17 marca.

Ciekawie zapowiada się też IPO spółki Emitel, która prospekt złożyła pod koniec stycznia. Ponadto na rynek główny wybierają się spółki córki giełdowych podmiotów. Mowa tu m.in. o Vercomie z grupy R22 i Onde z grupy Erbudu. Mamy również dewelopera Cavatinę Holding i reprezentanta sektora gier: Big Cheese Studio. Listę tegorocznych debiutantów zasili też co najmniej kilka spółek przenoszących się z NewConnect. Mowa tu o Creepy Jar, BioMaximie czy DB Energy.

Jaki będzie ten rok

Ostatnie trzy lata dla warszawskiego rynku IPO były fatalne – szczególnie pod względem liczby (po siedem w 2018 r., 2019 r. i 2020 r.) debiutów, bo statystyki wartościowe w zeszłym roku uratowało Allegro. Jakim wynikiem zakończymy rok 2021?

Foto: GG Parkiet

Jeśli wszystkie spółki, które mają teraz prospekty w KNF, w tym roku zadebiutują i jeśli dołączą do nich firmy z NC, które są już bliskie przeprowadzki, to liczba debiutantów będzie ponadwukrotnie wyższa niż w roku ubiegłym. Statystyk wartościowych pobić raczej się nie uda, ale już samo IPO Huuuge (niemal 1,7 mld zł) stanowi niezłą, tegoroczną bazę.

Biura maklerskie zgodnie twierdzą, że 2021 r. dla rynku pierwotnego będzie udany. Pracują nad nowymi IPO (więcej w komentarzach obok).

– Niemal zerowe stopy procentowe w Polsce, wprowadzanie przez banki opłat za znaczące salda ROR-ów czy słabe stopy funduszy dłużnych za luty mogą skłaniać do szukania alternatyw – mówi Sobiesław Kozłowski, dyrektor działu analiz Noble Securities. Dodaje, że z drugiej strony rynek wtórny nie jest jednorodny, tzn. po hossie NCIndeksu w 2020 r. ostatnie miesiące są w trendzie horyzontalnym, natomiast mocno zachowuje się sWIG80. Wtóruje mu Michał Krajczewski, kierownik zespołu doradztwa inwestycyjnego w BM BNP Paribas Bank Polska.

– Niskie stopy i trend wzrostowy notowań indeksów zagranicznych oraz średnich i mniejszych spółek na GPW stoi za zwiększoną aktywnością inwestorów indywidualnych, czego pochodną jest odrodzenie rynku IPO – mówi. Dodaje, że duży zasób gotówki na rynku i wzrost zainteresowania giełdą powodują, że to dobry moment na przeprowadzenie debiutu. – Nawet mimo pewnego schłodzenia nastrojów po spadkach kursu Huuuge w pierwszych dniach po wejściu na GPW rynek IPO powinien w tym roku kontynuować odbicie – podsumowuje.

Debiuty | Bal na globalnym rynku IPO trwa w najlepsze

Na zagranicznych parkietach w 2021 r. obserwujemy kontynuację boomu na rynku pierwotnych ofert akcji, a w kolejce do giełdowego debiutu czekają znane spółki. Od początku roku do połowy marca ponad 600 przedsiębiorstw przeprowadziło IPO, a globalna wartość ofert wyniosła ponad 160 mld USD. Jak wynika z danych Bloomberga, to absolutny rekord w tym okresie roku. Za połowę tego wyniku odpowiadały IPO tzw. SPAC (firm, które nie prowadzą działalności, a wchodzą na giełdę po to, by zebrać kapitał na późniejsze przejęcia), jednak dobra koniunktura na rynku to także zasługa „typowych" spółek. Tegorocznym liderem jest Kuaishou Technology, konkurent TikToka, który przeprowadził na giełdzie w Hongkongu IPO o wartości 6,2 mld USD. Na NYSE pojawiła się natomiast firma e-commerce Coupang, zbierając 4,6 mld USD, a trzecią pod względem wartości ofertę na świecie w tym roku przeprowadził InPost (3,9 mld USD) w Amsterdamie. Kolejne oferty są w drodze. Nazywany chińskim Uberem Didi chce osiągnąć dzięki IPO 100 mld USD kapitalizacji. Z kolei amerykański broker Robinhood złożył już wniosek związany z ofertą akcji u nadzorcy rynku. Do wejścia na giełdę szykują się też spółki, które nie przeprowadzą tradycyjnych IPO. Największa giełda kryptowalut w USA, Coinbase, zadebiutuje poprzez tzw. bezpośrednie notowanie (tzw. direct listing). W środę na giełdzie w Londynie zadebiutowała firma Deliveroo zajmująca się dowozem jedzenia. Jej oferta miała wartość 1,5 mld funtów. Na otwarciu sesji akcje jednak mocno taniały. dos

zarządzająca projektami bankowości inwestycyjnej, Noble Securities

Analizując pojawiające się niemal codziennie informacje o kolejnych podmiotach planujących IPO, można pokusić się o stwierdzenie, że po kilku latach królowania producentów gier na giełdowym parkiecie do walki o uwagę i pieniądze inwestorów stają teraz spółki z sektora OZE oraz przedstawiciele branży biotechnologicznej. Wielu z nich zdaje sobie sprawę, że przygotowanie i przeprowadzenie IPO to wiele miesięcy ciężkiej pracy dla spółki i jej doradców, dlatego decydują się na poszukiwanie szybszej i być może łatwiejszej drogi do uzyskania statusu spółki publicznej. Jako przykład warto wskazać chociażby spółkę Minutor Energia (instalacje fotowoltaiczne), która planuje debiut na NC, przy czym nie wyklucza scenariusza wejścia na parkiet tylnymi drzwiami, czyli poprzez odwrotne przejęcie już notowanego podmiotu.

dyrektor w departamencie rynków kapitałowych, Santander BM

Wzmożone zainteresowanie rynkiem IPO, które obserwujemy mniej więcej od II połowy zeszłego roku, rzeczywiście utrzymuje się na dość wysokim poziomie. Uważamy, że to powód do zadowolenia, bo pokazuje, że zarówno emitenci, jak i inwestorzy na dobre otworzyli się na szanse, jakie daje rynek pierwotny. Obecnie pracujemy nad kilkoma transakcjami IPO, które mogą się pojawić na rynku w różnych miesiącach tego roku. Spodziewamy się, że pozytywne nastroje zostaną utrzymane, a kolejne miesiące tego roku powinny być dość obfite w różnego rodzaju oferty.

dyrektor, BM PKO BP

W ostatnich miesiącach klimat wokół IPO po stronie emitentów jest bardzo korzystny. Zdecydowanie większa liczba spółek poważnie rozważa debiut na parkiecie. Inwestorzy również nastawieni są bardzo pozytywnie – każde IPO to potencjalnie nowa okazja do rozważenia, a środowisko zerowych stóp procentowych i bardzo ograniczonej podaży np. obligacji korporacyjnych sprzyja rynkowi pierwotnemu akcji.

dyrektor w dziale emisji akcji, Haitong Bank

Zainteresowanie przeprowadzeniem ofert publicznych na GPW nadal się utrzymuje. Powoli grono zainteresowanych IPO zaczyna się poszerzać o podmioty spoza zbioru branżowego emitentów z ostatnich 12 miesięcy (e-commerce, gry, biotechnologia), czego wyrazem jest chociażby niedawne złożenie prospektu emisyjnego w KNF przez Cavatina Holding. Pozytywne nastroje na rynku pierwotnym powinny się utrzymać również w kolejnych miesiącach, zakładając oczywiście, że nie zmaterializuje się jakiś czarny scenariusz związany z pandemią czy sytuacją na rynkach bazowych.

partner zarządzający, Trigon DM

Rynek IPO w 2021 r. zaczął się od dużej transakcji Huuuge Games, która mimo sukcesu przyniosła przerwanie pozytywnej passy po stronie inwestorskiej. Marcowa transakcja ABB Allegro jest również poniżej ceny sprzedaży. To sygnał ostrzegawczy, że polski rynek kapitałowy jest jednak płytki i przy braku istotnych napływów środków do funduszy inwestycyjnych w bieżącym roku może nie sprostać apetytowi podaży. Spodziewam się znacznie większej dynamiki rynku IPO w bieżącym roku, i to istotnych wielkościowo transakcji. Wierzę, że dobrze zarządzane prywatne spółki z ciekawych branż będą się przyczyniać do zwiększania atrakcyjności GPW. Takie oferty, jak zakończone właśnie z sukcesem IPO Captora Therapeutics, przyniosą inwestorom zupełnie nowe możliwości ekspozycji na przełomowe technologie światowe.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.