Reklama

Spory o ochronę dóbr osobistych pomiędzy akcjonariuszami a spółką lub jej organami

-Dobra osobiste osoby prawnej i środki ich ochrony -Dobra osobiste członka organu osoby prawnej a dobra osobiste osoby prawnej -Bezprawność działań naruszających dobra osobiste –zasady kwalifikacji

Publikacja: 27.12.2019 18:33

Magdalena Raczek-Kołodyńska Wiceprezes zarządu, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych

Foto: Archiwum

Pytania zadaje:

Magdalena Raczek-Kołodyńska Wiceprezes zarządu, Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych

Odpowiadają:

Paweł Czajkowski Adwokat, Wardyński i Wspólnicy

Lena Marcinoska Adwokat, Wardyński i Wspólnicy

Reklama
Reklama

Anna Pompe Adwokat, wspólnik, Wardyński i Wspólnicy

Czym są dobra osobiste osób prawnych?

Paweł Czajkowski: To, że przysługują one osobom prawnym, nie budzi kontrowersji, gdyż wynika to bezpośrednio z przepisów kodeksu cywilnego. Dobra osobiste są to dobra niemajątkowe, niezbywalne, dzięki którym w sposób niezakłócony osoba prawna może działać. Żądanie ochrony dóbr osobistych osób prawnych jest zasadne tylko wówczas, gdy zachowanie o znamionach naruszenia polega na stawianiu nieprawdziwych tez, które mogą narazić na szwank przysługujące osobom prawnym dobra o niemajątkowym i niezbywalnym charakterze. Katalog dóbr osobistych osób fizycznych różni się od katalogu dóbr osobistych osób prawnych. Do katalogu dóbr osobistych osób prawnych należy w szczególności dobre imię, zamiennie używane z pojęciem reputacji, renomy. W świetle orzecznictwa przysługują im również takie dobra, jak nazwa, opinia handlowa, tajemnica korespondencji, nietykalność pomieszczeń, tajemnica przedsiębiorstwa, prawo do klienteli, prawo do niezakłóconego czerpania zysku z działalności gospodarczej. W odróżnieniu od dóbr osobistych osób fizycznych do uznania, że doszło do naruszenia dobra osobistego osoby prawnej, konieczne jest, aby taki komunikat godzący w dobra osobiste został upubliczniony. Co więcej, według orzecznictwa Sądu Najwyższego do naruszenia dobra osobistego dochodzi również w sytuacji, gdy z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy dane zachowanie może zostać uznane za zdarzenie, które narusza dobra osobiste.

Czy ocenę zarządu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy należy traktować jako upublicznienie komunikatu?

P.C.: W mojej ocenie można uznać taką informację za upublicznioną. Jeżeli mówimy o akcjonariuszu, to walne zgromadzenie stanowi najlepsze forum do wyrażenia opinii o zarządzie, trudno zatem czynić autorowi takiej wypowiedzi zarzut odnośnie do niewłaściwego czasu lub miejsca wyrażenia swojej oceny. Odrębną jednak kwestią pozostaje rzetelność i prawdziwość formułowanej przez akcjonariusza opinii, intencje jej autora oraz stan faktyczny komentowanej przez niego sprawy. Wszystkie powyższe okoliczności determinować będą ocenę, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych członków organu, a może nawet i samej spółki.

Jak odnoszą się dobra osobiste organów spółki do dóbr osobistych spółki?

Reklama
Reklama

Lena Marcinoska: Trzeba na początek wyjaśnić, że organy spółek, np. zarząd, rada nadzorcza, nie mają własnych dóbr osobistych. Dobra osobiste ma spółka. Spółka działa przez swoje organy, więc obraźliwa lub nieprawdziwa wypowiedź o organie spółki będzie dotyczyć spółki jako takiej.

Natomiast sytuacja jest bardziej skomplikowana w przypadku relacji między dobrami osobistymi spółki a dobrami osobistymi poszczególnych osób fizycznych piastujących stanowiska w jej organach lub po prostu związanych ze spółką. Takie osoby fizyczne i spółka mają przecież swoje własne i niezależne od siebie dobra osobiste. Podstawowym dobrem osobistym w przypadku osoby fizycznej jest tzw. część zewnętrzna (w odróżnieniu od wewnętrznej, czyli godności osobistej), a w przypadku spółki – renoma, dobra sława. Odpowiedź na pytanie, czy inkryminowana wypowiedź dotycząca osoby fizycznej piastującej stanowisko w spółce, np. prezesa, prowadzi do naruszenia nie tylko jego dobra osobistego jako osoby fizycznej ale także dobrego imienia spółki, zależy do wielu czynników. Moim zdaniem nie można mówić o automatycznej „przechodniości" takiego naruszenia. Nie każda obraźliwa lub nieprawdziwa wypowiedź o członku zarządu będzie jednocześnie godzić w dobre imię spółki. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji i kontekstu. Po pierwsze, aby ocenić, czy inkryminowana wypowiedź na temat osoby fizycznej piastującej stanowisko w spółce narusza również dobro osobiste spółki, należy zbadać charakter powiązania osoby fizycznej z osobą prawną. Im takie powiązanie jest silniejsze, tym silniej osoba fizyczna wpływa na osobę prawną i tym większe prawdopodobieństwo, że dotyczące jej komentarze będą miały wpływ na dobre imię i renomę spółki. Po drugie, trzeba przeanalizować charakter sformułowania i kontekst wypowiedzi. Jedynie wypowiedź wymierzona w osobę fizyczną, która dotyczy sfery jej działania jako osoby pełniącej określoną funkcję w spółce, może naruszać dobra osobiste spółki. I tak np. komentarz na temat prezesa spółki nie będzie prowadził do naruszenia dobrego imienia spółki, o ile będzie dotyczył jego życia prywatnego i nie ujawni powiązania ze spółką. Dokonanie prawidłowego ustalenia, czy wypowiedź o osobie fizycznej piastującej funkcję w organach spółki narusza dobra osobiste tej osoby, spółki czy może obu podmiotów naraz, nie jest dyskusją akademicką. Ma to wymiar praktyczny – wpływa na legitymację czynną w procesie o naruszenie dobra osobistego, sposób sformułowania roszczeń i przedstawianą argumentację. Finalnie może decydować o sukcesie lub porażce przed sądem.

Jakie przesłanki muszą zostać spełnione, żeby można było mówić o naruszeniu dóbr osobistych?

Anna Pompe: Przesłanki te wynikają z kodeksu cywilnego. Po pierwsze, musi istnieć dobro osobiste godne ochrony. W procesie sądowym należy dobro to nazwać albo opisać wartości, ze względu na które występujemy o ochronę. Sąd będzie ustalał, czy takie dobro rzeczywiście przysługuje poszkodowanemu. Do naruszenia dochodzi w przypadku zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego w wyniku czyjegoś zachowania. W tej kwestii sąd będzie odnosił się do kryteriów obiektywnych – czyli odczuć i poglądów opinii społecznej, której reprezentantami są rozsądnie i uczciwie myślący ludzie. W związku z tym należy przyjmować model racjonalnego obserwatora, natomiast indywidualne odczucia pokrzywdzonego będą miały pomniejsze znaczenie. Ostatnią przesłanką jest bezprawność naruszenia. W naszym prawie ustanowiono domniemanie, zgodnie z którym każde działanie naruszające jest bezprawne. Pozwany ma jednak możliwość obalenia domniemania, jeżeli powoła się na okoliczności wyłączające bezprawność, np. udzieloną zgodę czy działanie w uzasadnionym interesie społecznym. Jego zachowanie nie będzie również bezprawne, jeżeli wykaże prawdziwość rozpowszechnianych informacji. Należy przy tym pamiętać, że sama prawdziwość informacji nie zawsze będzie zwalniać z odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego. Z orzecznictwa sądów wynika, że oceny należy dokonywać w kontekście całokształtu okoliczności danej sprawy, przyczyny i celu przekazania informacji oraz interesu społecznego w przekazaniu opinii publicznej danej informacji.

P.C.: Warto też zwrócić uwagę na szczególnie złożone sytuacje związane z prawdziwością dyfamujących twierdzeń. Przeplatanie informacji prawdziwych nieprawdziwymi również może zostać uznane za naruszenie dóbr osobistych. Także podanie prawdziwego komunikatu, ale w określonym czasie w celu osiągnięcia wątpliwego moralnie skutku, może zostać uznane za naruszenie dóbr osobistych.

Z drugiej jednak strony, w przypadku działalności prasowej, jeżeli autor publikacji dochował należytej staranności, to fakt, że materiał prasowy zawierał informacje nieprawdziwe, może nie wiązać się z bezprawnym naruszeniem dóbr osobistych i wówczas wystarczające będzie wycofanie twierdzenia przez wydawcę po uzyskaniu informacji o braku prawdziwości.

Reklama
Reklama

Czy da się jasno wytyczyć granice pomiędzy konstruktywną krytyką a naruszaniem dóbr osobistych?

P.C.: Zdecydowanie nie jest to łatwe, bowiem każdorazowo należy wziąć pod uwagę liczne przesłanki, w szczególności: czas, formę, charakter krytycznej oceny, a także jej adresata. Każda okoliczność związana jest z innym aspektem działania osoby, która krytykę formułuje. Jeżeli odnosimy się na przykład do krytyki organów spółki dokonywanej przez jej akcjonariusza, to komentując czas jej dokonania, możemy z pewnością stwierdzić, że zgromadzenie akcjonariuszy jest optymalnym momentem na podniesienie wątpliwości co do postępowania organów spółki. Alternatywną i dopuszczalną formułą wyrażenia krytycznej oceny mogą być kanały komunikacyjne wewnątrz spółki – korespondencja e-mail, pisma kierowane do organów. Z pewnością dążenie do opublikowania krytycznej oceny zarządu, np. w prasie, może być uznane za celowe działanie nie tylko wymierzone w jego członków, ale także w interesy spółki, w szczególności jej postrzeganie przez klientów lub kontrahentów, a tym samym może skutkować naruszeniem jej dóbr osobistych. Kolejnym czynnikiem wymagającym oceny są ramy krytyki, które wyznaczają określone przez orzecznictwo kryteria. Po pierwsze, dokonując negatywnej oceny, nie można posługiwać się określeniami uważanymi powszechnie za obelżywe, obraźliwe. Po drugie, jeżeli akcjonariusz nie ma podstaw prawnych do dokonania takiej oceny, nie powinien podważać publicznie legalności powołania organów spółki. Każda taka wypowiedź poza forum zgromadzenia będzie naruszeniem dóbr osobistych osób pełniących funkcje w organie, a także samej osoby prawnej. Negatywnymi konsekwencjami prawnymi może też skutkować wyrażanie krytycznych opinii czy sądów publicznie, w mediach lub w relacjach z kontrahentami, w sytuacji gdy ich autor nie zdecydował się na ich werbalizację na forum spółki, w relacjach wewnątrz tego podmiotu. Można bowiem domniemywać nieczyste intencje, jakie przyświecały krytyce, co stanowi kolejny czynnik wymagający zbadania podczas oceny, czy doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych.

L.M.: Jeśli chodzi o krytykę lub ocenę działania członków zarządu, to może się ona wyrażać w udzieleniu lub nieudzielaniu absolutorium. Znane są w orzecznictwie takie sprawy, w których uznawano, że bezpodstawne, nieuzasadnione nieudzielenie absolutorium może stanowić naruszenie dóbr osobistych członka zarządu np. jako sprawnego, doświadczonego menedżera. W takiej sytuacji członkowi zarządu, który czuje się dotknięty uchwałą, przysługuje pełny wachlarz środków ochrony dóbr osobistych. Zwracam jednak uwagę, że w takim procesie nie będzie mógł domagać się wyeliminowania, uchylenia uchwały o nieudzielaniu absolutorium. Temu ostatniemu służą środki korporacyjne, o których mowa w k.s.h.

Jak spółka może się bronić w sytuacji naruszenia dóbr osobistych?

L.M.: W postępowaniu cywilnym może przede wszystkim wystąpić z roszczeniem o zaniechanie naruszenia dobra osobistego. Takie roszczenie można podnieść po pierwsze – kiedy naruszenie jeszcze nie wystąpiło, ale dobro osobiste jest zagrożone, a po drugie – gdy do naruszenia doszło i nadal trwa, albo już ustało, ale wciąż występuje obawa dalszego naruszenia. Każdocześnie, kluczowe będzie więc wykazanie przed sądem, że w momencie orzekania występuje co najmniej stan zagrożenia naruszenia dobra osobistego.

Reklama
Reklama

A.P.: Poszkodowanemu naruszeniem przysługuje również roszczenie o usunięcie skutków naruszenia. Wydaje się, że jest ono oczywiste, ale w praktyce nastręcza wiele problemów. Jego celem jest odwrócenie negatywnych skutków naruszenia, a więc z tego punktu widzenia jest to bardzo ważne roszczenie dla poszkodowanego. Roszczenie, o którym mowa, może być wysunięte niezależnie od zawinienia pozwanego. Poszkodowany może oczekiwać od pozwanego podjęcia różnego rodzaju czynności, jeżeli tylko mogą doprowadzić do przywrócenia stanu sprzed naruszenia. W związku z tym sąd, rozpoznając roszczenie o usunięcie skutków naruszenia, zbada, czy czynność, której domaga się powód, jest adekwatna do naruszenia i czy nie jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

Ustawodawca wskazał między innymi, że można żądać złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. W takim wypadku, poszkodowany powinien sformułować dokładną treść oświadczenia oraz wskazać miejsce jego publikacji i określić formę graficzną. Oświadczenie w mediach tradycyjnych jest najczęstszą formą usunięcia skutków naruszenia, ale może ono przybierać inną formę – np. listu skierowanego do osoby, której dobra zostały naruszone. W przypadku naruszenia dóbr osobistych w wyniku publikacji określonych treści w internecie – naturalne będzie żądanie usunięcia ich ze strony internetowej. Jednak takie stany faktyczne wiążą się określonymi trudności, bowiem dyfamująca wypowiedź szybko się rozprzestrzenia. Skuteczność wyroku sądowego w takim przypadku może być ograniczona i nie zapewni całkowitego wyeliminowania skutków naruszenia z przestrzeni internetowej.

P.C.: Istotnymi roszczeniami przysługującymi podmiotowi, którego dobra osobiste naruszono, jest możliwość domagania się zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. Wymaga jednak podkreślenia, że ochrony majątkowej domagać się można jedynie w przypadku zawinionego działania sprawcy naruszenia. Nie budzi jednocześnie wątpliwości, że każda wina, niezależnie od jej stopnia i natężenia – więc także nieumyślna – usprawiedliwia zasądzenie zadośćuczynienia lub odpowiedniej sumy pieniężnej na cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. Co istotne, sąd nie ma obowiązku zasądzenia zadośćuczynienia czy zapłaty kwoty na cel społeczny w każdym przypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Przy zastosowaniu tej ochrony sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, w tym winę sprawcy naruszenia dóbr osobistych i jej stopień oraz rodzaj naruszonego dobra. Należy mieć również na uwadze, że roszczenia majątkowe wynikające z naruszenia dóbr osobistych, w przeciwieństwie do roszczeń niemajątkowych, ulegają przedawnieniu.

L.M: Warto podkreślić, że podmiot którego dobra osobiste naruszono, może się też domagać zabezpieczenia wymienionych wyżej roszczeń na czas trwania procesu. Z praktycznego punktu widzenia bywa to bardzo istotne.

Jakie kryteria powinniśmy brać pod uwagę przy ocenie tego, jak zareagować na naruszenie dóbr osobistych?

Reklama
Reklama

P.C.: Reakcja na dokonane naruszenie wymaga szerokiej i wielopłaszczyznowej oceny. Po pierwsze, trzeba zweryfikować, czy informacje, z jakimi wiążemy fakt naruszenia, są prawdziwe oraz czy jesteśmy w stanie udowodnić, że są one nieprawdziwe. Po drugie, trzeba ocenić, czy forma upublicznienia informacji dyfamujących Spółkę wykracza poza ramy komunikacji wewnątrzkorporacyjnej lub inne dopuszczalne formy. Należy także poddać analizie, jak wyglądało wcześniejsze zachowanie naruszyciela i jakie są pobudki jego działania. Następnie, trzeba wyważyć, czy działanie skutkujące naruszeniem dóbr osobistych można uznać za zawinione. Konieczne jest też zweryfikowanie, jak rozległe są skutki naruszenia i czy jesteśmy w stanie je wykazać przed sądem. Po tak dokonanej ocenie, można w sposób rzetelny i spójny dokonać wyboru sposobu reakcji na dokonane naruszenie, w szczególności w zakresie zasadności podjęcia rozmów z naruszycielem oraz przygotowania strategii komunikacyjnej na czas sporu. Trzeba również dokonać oceny możliwości samodzielnej eliminacji niektórych wypowiedzi znajdujących się w przestrzeni publicznej oraz rozważyć celowość wystąpienia o zabezpieczenie roszczenia przed złożeniem pozwu. Każdy z powyższych elementów może zaważyć na ostatecznym rozstrzygnięciu sporu, dlatego też gorąco rekomenduję współpracę w tego typu sprawach z doświadczonym pełnomocnikiem.

Czy media mają obowiązek poprosić spółkę, o której piszą materiał, o komentarz do danej materii, która będzie przedmiotem artykułu?

P.C.: Zdecydowanie tak. Jest to jeden z kluczowych elementów rzetelności dziennikarskiej. Sprawdzenie, czy doszło do kontaktu dziennikarza ze spółką, jest pierwszą okolicznością wymagającą oceny, gdy dojdzie do naruszenia dóbr osobistych. Co ważne, kontakt ten nie może być pozorny, ale musi być rzeczywisty, dokonany w sposób i w czasie umożliwiającym odniesienie się spółki do zaistniałej sytuacji. Każdy podmiot powinien mieć odpowiedni czas na to, żeby się w danej kwestii wypowiedzieć. Wyjątek od obowiązku uzyskania komentarza ze strony spółki stanowią publikacje o stricte informacyjnym charakterze, odnoszące się do publicznie znanych wydarzeń lub faktów (np. ogłoszenia wyroku). Uzyskanie komentarza również nie jest niezbędne, gdy w publikacji zostaną powtórnie przywołane wydarzenia wcześniej już komentowane przez spółkę.

Katalog dóbr osobistych osób fizycznych różni się od katalogu dóbr osobistych osób prawnych. Do katalogu dóbr osobistych osób prawnych należy w szczególności dobre imię, zamiennie używane z pojęciem reputacji, renomy. W świetle orzecznictwa przysługują im również takie dobra jak nazwa, opinia handlowa, tajemnica korespondencji, nietykalność pomieszczeń, tajemnica przedsiębiorstwa, prawo do klienteli, prawo do niezakłóconego czerpania zysku z działalności gospodarczej. W odróżnieniu od dóbr osobistych osób fizycznych do uznania, że doszło do naruszenia dobra osobistego osoby prawnej, konieczne jest, aby taki komunikat godzący w dobra osobiste został upubliczniony. Paweł Czajkowski

Po pierwsze, aby ocenić, czy inkryminowana wypowiedź na temat osoby fizycznej piastującej stanowisko w spółce narusza również dobro osobiste spółki, należy zbadać charakter powiązania osoby fizycznej z osobą prawną. Im takie powiązanie jest silniejsze, tym silniej osoba fizyczna wpływa na osobę prawną i tym większe prawdopodobieństwo, że dotyczące jej komentarze będą miały wpły na dobre imię i renomę spółki. Po drugie, trzeba przeanalizować charakter sformułowania i kontekst wypowiedzi. Jedynie wypowiedź wymierzona w osobę fizyczną, która dotyczy sfery jej działania jako osoby pełniącej określoną funkcję w spółce, może naruszać dobr osobiste spółki. I tak np. komentarz na temat prezesa spółki nie będzie prowadził do naruszenia dobrego imienia spółki, o ile będzie dotyczył jego życia prywatnego i nie ujawni powiązania ze spółką. Lena Marcinoska

Reklama
Reklama

W naszym prawie ustanowiono domniemanie, zgodnie z którym każde działanie naruszające jest bezprawne. Pozwany ma jednak możliwość obalenia domniemania, jeżeli powoła się na okoliczności wyłączające bezprawność, np. udzieloną zgodę czy działanie w uzasadnionym interesie społecznym. Jego zachowanie nie będzie również bezprawne, jeżeli wykaże prawdziwość rozpowszechnianych informacji. Należy przy tym pamiętać, że sama prawdziwość informacji nie zawsze będzie zwalniać z odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego. Anna Pompe

Inwestycje
Mikołaj Raczyński, PFR - Giełda tak, ale to jedna z opcji dla naszych inwestycji
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Inwestycje
Odwrót od akcji i obligacji. W cenie jest ropa i dolar
Inwestycje
Fundusz Future Tech Poland to inwestycje w polskie technologie
Materiał Promocyjny
Partnerstwo na rzecz życzliwości – wspólne działanie ponad branżami
Inwestycje
Grzegorz Pułkotycki, Starfunds: Rynek amerykański wysyła niebezpieczne sygnały
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online? Rozwijaj logistykę z Abonamentem dla firm na paczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama