Wezwanie zawieszone

30 maja weszły w życie znowelizowane przepisy dotyczące wezwań. Jest to rewolucja, bo żegnamy się z progami 33 proc. i 66 proc., a w ich miejsce wchodzi próg 50 proc.

Aktualizacja: 27.06.2022 14:56 Publikacja: 26.06.2022 13:25

Prof. dr hab. Marek Wierzbowski, Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy, Adwokaci i Radcowie Prawni

Prof. dr hab. Marek Wierzbowski, Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy, Adwokaci i Radcowie Prawni

Foto: materiały prasowe

Dr Joanna Róg-Dyrda, Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy, Adwokaci i Radcowie Prawni

Dr Joanna Róg-Dyrda, Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy, Adwokaci i Radcowie Prawni

Foto: materiały prasowe

Jego przekroczenie będzie wiązało się z obowiązkiem ogłoszenia wezwania następczego, a nie jak w obecnym stanie prawnym uprzedniego. Zmienia się również sama procedura ogłaszania i przeprowadzania wezwań. Najciekawsze w tym wszystkim są jednak przepisy przejściowe, o których będzie trzeba pamiętać praktycznie do końca wyjścia z inwestycji w spółkę publiczną. W przypadku akcjonariuszy posiadających ponad 50, a mniej niż 60 proc. ogólnej liczby głosów możemy wręcz mówić o wezwaniach zawieszonych.

O nowelizacji przepisów wezwaniowych napisano i powiedziano już dużo, kiedy UKNF w 2020 r. opublikował projekt reformy wezwań przesłany do Ministerstwa Finansów, a także później jesienią ubiegłego roku, kiedy trwały konsultacje projektu o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem rozwoju rynku finansowego oraz ochrony inwestorów na tym rynku (tzw. warzywniak). Prace te później ucichły, niemal zamarły. I nagle w lutym przepisy dotyczące wezwań weszły do Sejmu, ale nie w ramach prac nad warzywniakiem. Dolepiono je do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o listach zastawnych i bankach hipotecznych oraz niektórych innych ustaw, zaś prace parlamentarne zamknięto 7 kwietnia, następnie prezydent RP podpisał ustawę 14 kwietnia.

I tak oto, z dniem 30 maja 2022 r. znaleźliśmy się w nowej wezwaniowej rzeczywistości. Bez wezwania związanego z przekroczeniem 33 proc. ogólnej liczby głosów (do 66 proc.), bez wezwania związanego z przekroczeniem 66 proc. ogólnej liczby głosów (do 100 proc.), ale z jednym progiem i wezwaniem następczym. A także procedurą dla ogłaszania wezwań dobrowolnych. Mamy też trochę rozwiązań, które podwyższają nam koszty przeprowadzenia wezwania. Mianowicie w niektórych wypadkach, choćby przy niskiej płynności lub uprzednim nabyciu akcji w drodze nabycia pośredniego, dla ustalenia ceny minimalnej niezbędne będzie zatrudnienie firmy audytorskiej, która będzie ustalała odpowiednio wartość godziwą lub wartość akcji nabytych pośrednio. Konieczność uwzględnienia wartości akcji nabywanych pośrednio przy wyznaczaniu ceny minimalnej jest konsekwencją stanowiska wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z 2019 r.

Zwiększono również zakres obowiązków domu maklerskiego pośredniczącego w przeprowadzeniu wezwania. To na jego rzecz będzie ustanawiane zabezpieczenie w wezwaniu, a także to podmiot pośredniczący będzie realizować zabezpieczenie na rzecz podmiotów, które odpowiedziały na wezwanie. Niewykluczone więc, że zwiększy się także cena usług maklerskich związanych z przeprowadzeniem wezwania.

Ograniczono także swobodę w zakresie ustanawiania zabezpieczenia, wskazując wprost, że ma być to realne zabezpieczenie, łatwo ściągalne. Wyłączono tym samym wyraźnie możliwość ustanowienia zabezpieczenia w postaci hipoteki czy weksla in blanco, co także było poruszane w orzecznictwie i stało się przedmiotem jednego z wyroków NSA. Dopuszczalne rodzaje zabezpieczeń mają być wprost wskazane w rozporządzeniu ministra finansów.

Nad wszystkim ma czuwać KNF, która będzie dysponować bardziej efektywnymi środkami nadzoru. Będzie przede wszystkim zawiadamiana o zamiarze przeprowadzenia wezwania z dość dużym wyprzedzeniem, co powinno pozwolić jej na zastosowanie środków nadzoru. Przedłuży to także nieco samą procedurę przeprowadzenia wezwania.

Teoretycznie procedura ma ulepszyć całe postępowanie. Nie ustrzeżono się jednak błędów. Przykładowo literalnie z treści przepisu wynika, że w zawiadomieniu o zamiarze przeprowadzenia wezwania nie podaje się nazwy spółki, której dotyczy wezwanie. Ale logicznym jest, że nie da się skutecznie poinformować o zamiarze przeprowadzenia wezwania bez tej informacji. Nieprawidłowo również określono termin, w którym ogłasza się wezwanie, przez co będzie trzeba bardzo uważać przy układaniu harmonogramu. To są jednak szczegóły.

Najciekawsze jest jednak to, że tak naprawdę zmiany spowodują, że na dłuższy czas utrwalone zostanie status quo. Można się przecież spodziewać spadku liczby wezwań, bo bez konsekwencji będzie można dokonywać transakcji aż do osiągnięcia progu 50 proc. Z drugiej jednak strony przepisy przejściowe zostały tak skonstruowane, że akcjonariusze przekraczający obecnie próg 50 proc. ogólnej liczby głosów, którzy nie osiągnęli progu 66 proc., nie będą zobowiązani do ogłoszenia wezwania aż do czasu, gdy zmieni im się poziom zaangażowania. Wystarczy przy tym jakikolwiek ruch zwiększający udział w ogólnej liczbie głosów (choćby o jeden głos) i konieczne będzie ogłoszenie wezwania na pozostałe akcje. Nie ma przy tym znaczenia kiedy i z jakich przyczyn to nastąpi. Może więc okazać się za kilka lub kilkanaście lat, że realizacja programu motywacyjnego, wykonanie prawa poboru czy buy back spowodują, że konieczne będzie ogłoszenie wezwania. Tym samym akcjonariuszom posiadającym 30 maja więcej niż 50, a mniej niż 66 proc. ogólnej liczby głosów pozostaje mieć dobrą pamięć lub zadbać o to, by zabezpieczyć się na takie sytuacje.

Inwestycje
Ceny gazu ziemnego wciąż pod presją sprzedających
Inwestycje
Tomasz Gessner, Tavex: Nuda zapowiada złoty czas dla złota
Inwestycje
To krótkotrwałe pogorszenie na Wall Street. Nowe szczyty jeszcze w tym roku
Inwestycje
Efektywna komunikacja z inwestorami
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Inwestycje
Inwestorzy detaliczni a rozwój rynku
Inwestycje
Andrzej Powierża, BM Citi Handlowy: Wyceny banków nie rażą? Ale rynek boi się, że rząd zabierze zyski