– Najłatwiej ubiegać się o fundusze firmom, które już mogą się pochwalić jakimś rynkowym dorobkiem, dysponują zdolnością kredytową i potrzebują środków na dalszy rozwój produktu, ulepszenie infrastruktury albo zagraniczną ekspansję. Ale dla tych, którzy dopiero zamierzają wystartować z biznesem, również coś się znajdzie – mówi Marcin Seniuk, dyrektor Departamentu Rozwoju Startupów w PARP.
Miejsc, w których można szukać finansowania, jest wiele. Środkami unijnymi, z programów rządowych, kontaktami z aniołami biznesu dysponują takie instytucje jak choćby Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), Polski Fundusz Rozwoju (PFR), Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR), jednostki odpowiedzialne za wdrażanie funduszy unijnych, powiatowe urzędy pracy. Można też spróbować w bankach komercyjnych. Nigdzie nie będzie łatwo, bo konkurencja – zwłaszcza o bezzwrotne granty – jest duża. Trzeba mieć dobry projekt i umieć do niego przekonać. I właściwie wszędzie priorytet mają innowacje.