REKLAMA
REKLAMA

Akademia inwestycyjna

Klucz do dobrej komunikacji z inwestorami

Agata Bednarczyk Manager ds. konferencji

Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych

Juror Konkursu Złota Strona Emitenta XII
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Z jakich narzędzi komunikacji z inwestorami spółki korzystają?

Na wstępie warto podzielić spółki giełdowe na dwie grupy: te, które dbają o innowacyjność w komunikacji z inwestorami i wychodzą naprzeciw ich oczekiwaniom, oraz te, które zatrzymały się na roku 2012, czyli jeszcze przed rewolucją internetową i tak silnym funkcjonowaniem e-świata.

Spółki mają do dyspozycji szereg narzędzi umożliwiających im komunikację z inwestorami, między innymi: newsletter, transmisja wideo, kontakt dla inwestorów, RSS, zewnętrzne narzędzia (na przykład slideshare), fora dyskusyjne, blog, czat inwestorski, social media. Naprawdę jest w czym wybierać.

W mojej opinii najważniejszym narzędziem komunikacyjnym dzisiejszych czasów są media społecznościowe, czyli w myśl zasady: „nie ma cię w social mediach, to nie istniejesz". Niestety znaczna część spółek o tym zapomina i nie prowadzi, bądź prowadzi dość nieregularnie, swoich kanałów społecznościowych. Chodzi tutaj oczywiście o treści stricte inwestorskie, a nie sprzedażowe. Można odnieść wrażenie, że spółkom znacznie łatwiej przychodzi prowadzenie kanałów w formule sprzedażowej niżeli w formule inwestorskiej, a przecież wystarczy chociażby kopiować treści newsów inwestorskich wrzucanych na stronę internetową oraz informować „followersów" o ważnych wydarzeniach w spółce. Często zdarza się bowiem, że spółka prowadzi bardzo aktywnie stronę internetową, a swoje kanały w mediach społecznościowych zaniedbuje albo w ogóle ich nie posiada.

Myślę, że śmiało można się pokusić o stwierdzenie, że media społecznościowe w przyszłości staną się głównym kanałem komunikacji z inwestorami, jeśli nie jedynym, dlatego ważne jest, aby spółki miały tego świadomość i rozwijały u siebie to narzędzie.

Jakie narzędzia i funkcjonalności oferują spółki w serwisach IR?

Coraz więcej spółek zaczyna dostrzegać potrzeby osób niepełnosprawnych i zaopatruje swoje serwisy między innymi w możliwość wyboru rozmiaru czcionki, ustawienia kontrastu czy też skali szarości. Znaczna część dostosowała również swoje serwisy do urządzeń mobilnych oraz zaczęła publikować interaktywne wyniki finansowe. Myślę także, że na palcach jednej ręki można policzyć spółki, które w ogóle nie posiadają wyszukiwarki w swoim serwisie internetowym. Inna sprawa, że nie zawsze ta wyszukiwarka działa poprawnie.

Z punktu widzenia użytkownika ważnym elementem na pewno jest mapa strony. Bardzo ułatwia poruszanie się po serwisie, gdyż nie każda strona internetowa jest intuicyjna dla użytkownika, mimo że „autorowi" ona się wydaje bardzo intuicyjna.

Nieliczne spółki mają dostępne widgety na swoich stronach internetowych, na przykład możliwość dodawania treści do schowka czy też wyświetlanie komentarzy z kanałów społecznościowych. Sporadycznie zdarza się także możliwość rozmowy online na czacie.

Jakich informacji brakuje na stronach emitentów?

Przeglądając od kilku lat strony internetowe spółek notowanych na GPW, na pewno można zauważyć duży progres i śmiało użyć sformułowania, że spółki zaczynają wychodzić naprzeciw inwestorom oraz nowym technologiom. Oczywiście zdarzają się odstępstwa od tej reguły, ale na szczęście liczba słabych serwisów, w mojej ocenie, z roku na rok spada.

Niestety czasami „kuleją" dość podstawowe elementy, na przykład jest podany tylko kontakt telefoniczny do osoby odpowiedzialnej za relacje inwestorskie, a nie ma podanego adresu e-mail albo nie mamy możliwości pobrać danych finansowych w pliku xls. Zdarza się także, że spółka ma umieszczone na stronie ikonki social media, ale nie są one w ogóle podlinkowane albo podlinkowane są błędnie. Czasami również trudno jest zaleźć kanał RSS, a zdarza się nawet, że spółka, zmieniając serwis RI, zrezygnowała z tego narzędzia.

I na koniec warto powiedzieć o zapisach do newslettera. Wydawałoby się, że jest to w obecnych czasach standard, ale nic bardziej mylnego. Nawet jeśli spółka ma w swoim serwisie możliwość zapisu do newslettera, to nie oznacza to, że w ogóle newslettera wysyła. Niestety bywa i tak, że jest to zapis do newslettera widmo. Na szczęście są to sporadyczne sytuacje, co pozwala patrzeć optymistycznie w przyszłość.

Pięć rad dla emitentów budujących serwis relacji inwestorskich

Budując doskonały serwis relacji inwestorskich, na pewno spółka powinna spojrzeć na niego z perspektywy inwestora, czyli jakich informacji inwestor potrzebuje i jak najszybciej może je dostać.

Oczywiście, jeśli miałabym podać złoty przepis na najlepszy serwis RI, to tego nie zrobię, gdyż każda spółka jest inna i na każdą spółkę trzeba spojrzeć indywidualnie. Jednak myślę, że poniższe 5 punktów można z pewnością dopasować do każdego nowoczesnego i przyjaznego inwestorom serwisu relacji inwestorskich:

- funkcjonalność, intuicyjność, innowacyjność oraz dostosowanie do urządzeń mobilnych

- aktywne prowadzenie mediów społecznościowych

- transmisje online ważnych wydarzeń w spółce

- cykliczne czaty inwestorskie

- publikowanie zaawansowanych danych finansowych w formacie xls.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA