Zysk BlackRock za drugi kwartał przewyższył szacunki Wall Street, ponieważ hossa na giełdzie podniosła wartość aktywów klientów, a inwestorzy wlali pieniądze do funduszy ETF firmy, co spowodowało wzrost jej akcji o ponad 7 proc.
Aktywa zarządzane przez nowojorską firmę wzrosły w tym kwartale do rekordowych 15,34 bln USD, w porównaniu z 12,53 bln USD rok wcześniej i 13,89 bln USD w pierwszym kwartale.
Całkowite przychody BlackRock wzrosły o 31 proc. rok do roku, napędzane silnym popytem na ETF-y, aktywnie zarządzanymi strategiami inwestycyjnymi oraz usługami technologicznymi. Jednocześnie skorygowana marża operacyjna wzrosła do 45,9 proc., a rozwodniony zysk na akcję wzrósł o 20 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co świadczy o utrzymującej się rentowności firmy.
BlackRock przebił prognozy analityków
Największy na świecie zarządzający aktywami pozyskał w tym okresie 192 mld USD gotówki od klientów, co było możliwe dzięki silnej pozycji franczyzy iShares ETF. Dla porównania, rok wcześniej było to 68 mld USD, a w pierwszym kwartale 130 mld USD.
Produkty akcyjne odpowiadały za przepływy netto w wysokości 71,6 mld USD, a produkty o stałym dochodzie – 92 mld USD.
– Fundamenty rynkowe są silne i dobrze wspierane, a wyższe marże i dynamika zysków są napędzane przez nowe technologie. Skala i głębia naszych globalnych relacji z klientami nigdy nie były większe. Klienci zwracają się do BlackRock po wiedzę i możliwości – powiedział prezes BlackRock Larry Fink. – BlackRock jest jednocześnie wiodącym zarządzającym rynkami publicznymi, skalowalną platformą rynków prywatnych i globalną firmą technologiczną. Jakość i szeroki zakres naszej platformy wyróżniają nas wśród klientów bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – dodał.
Po uwzględnieniu korekt, BlackRock zarobił 13,91 USD na akcję w ciągu trzech miesięcy zakończonych 30 czerwca, przekraczając oczekiwania na poziomie 12,59 USD, według szacunków LSEG.
Analitycy Barclays w swojej nocie stwierdzili, że przekroczenie prognoz dotyczących zysków miało charakter „szeroki”, dodając, że marże zysku wzrosły bardziej niż oczekiwała Wall Street.
Spółka poinformowała, że jej skorygowana marża operacyjna w drugim kwartale wyniosła 45,9 proc., co jest najwyższym wynikiem od prawie pięciu lat.
Spółka zwiększyła planowany skup akcji własnych w 2026 roku z 1,8 mld USD do 2 mld USD.
Główne amerykańskie indeksy giełdowe zakończyły czerwiec z największymi kwartalnymi zyskami od 2020 roku, ponieważ wzrósł optymizm co do zysków spółek, a inwestorzy nie zwracali uwagi na zmienność wywołaną konfliktem na Bliskim Wschodzie.
BlackRock rozpycha się na rynku aktywów alternatywnych
Tradycyjnie znany bardziej z silnej pozycji na rynkach akcji i obligacji niż na rynkach prywatnych, BlackRock w ostatnich latach zintensyfikował działania, aby stać się znaczącym graczem na rynku aktywów alternatywnych, obejmującym wszystko poza akcjami i obligacjami.
Firma zainwestowała około 28 mld USD w zakup inwestora infrastrukturalnego Global Infrastructure Partners, prywatnej firmy kredytowej HPS Investment Partners oraz dostawcy danych Preqin, co dodatkowo przyspieszyło jej ekspansję na rynkach prywatnych. Jednak wielobilionowy sektor kredytów prywatnych znalazł się pod ścisłą obserwacją w związku z obawami o standardy udzielania pożyczek i obawami przed rewolucją w firmach zajmujących się oprogramowaniem, spowodowaną przez sztuczną inteligencję.
Podczas telekonferencji BlackRock, Fink stwierdził, że pod koniec ubiegłego roku w sektorze kredytów prywatnych istniało „idiosynkratyczne ryzyko”. – Ale faktycznie zaobserwowaliśmy stabilizację w zakresie kredytów – powiedział. – I nie widzimy żadnych realnych zmian w jakości kredytowej płatności z naszych inwestycji prywatnych.
Napływ netto kredytów prywatnych wyniósł 6 mld USD w raportowanym okresie, podczas gdy infrastruktura przyciągnęła 5,2 mld USD. Ogółem napływ netto na rynki prywatne wyniósł 15,4 mld USD.
Firma wyznaczyła sobie cel pozyskania 400 mld USD brutto z funduszy na rynkach prywatnych w latach 2025–2030. Aktywa prywatne generują znacznie wyższe opłaty niż fundusze ETF, stanowiące kluczową część działalności BlackRock za pośrednictwem wiodącej na rynku franczyzy iShares.
Dzięki środowym zyskom akcje BlackRock zniwelowały spadki z tego roku i obecnie zyskują około 3 proc. Nadal jednak pozostają w tyle za ponad 10-proc. wzrostem indeksu S&P 500 w tym roku.