Środowa sesja na GPW nie była tak spektakularna, jak ta wtorkowa. Rekordy owszem były, ale wszystko działo się w otoczeniu ograniczonej zmienności. Nie było więc imponującej szarży byków. Co więcej, patrząc na przebieg całej sesji częściej przy „głosie” były niedźwiedzie.. Nawet jednak najlepszym należy się chwila oddechu.

Środa była właśnie takim typowym dniem przerwy w rajdzie naszego rynku. Tym razem zabrakło też impulsów w części makro czy też sfery geopolitycznej, które mogłyby mocniej ruszyć rynkiem. Przez cały dzień byliśmy więc świadkami stosunkowo niewielkich ruchów i braku większych emocji. Próby jakiegoś „wyskoku” byków czy też niedźwiedzi były. WIG20 dzięki temu symbolicznie, ale jednak poprawił rekord hossy, a WIG i mWIG40 wyśrubowały historyczne rekordy. Ten ostatni przebił się przez okrągły poziom 10 tys. pkt. W drugiej części dnia częściej widzieliśmy jednak kolor czerwony.. Tak jak jednak zostało to już wspomniane, po ostatnim rajdzie odpoczynek, cytując klasyka, nam się po prostu należał.

Czytaj więcej

Jarosław Niedzielewski, Investors TFI: Nie ma sygnałów końca hossy

Nowy liderzy hossy na GPW

To, co natomiast rzuca się w oczy w ostatnich dniach, to zmiana liderów wzrostów, w szczególności jeśli chodzi o największe spółki. Znów słabszy dzień zaliczyły banki, a sektorowy wskaźnik WIG – Banki momentami spadał prawie 1,5 proc. Optymizm znów zaś był widoczny w stosunku do firm nastawionych na konsumenta. Po raz kolejny błyszczało Allegro. Wzrosty notowało także Pepco czy też LPP. Nawet poobijane przez ostatnie miesiące Dino było na plusie. Z konsumenckiego szeregu wyłamało się jedynie Modivo, które było czerwoną latarnią w indeksie WIG20.