Indeks Bloomberg Commodity Total Return w ostatnim tygodniu wyraźnie wzrósł, przede wszystkim za sprawą sektora energetycznego. Segment energii zyskał niemal 9 proc., wyraźnie wyprzedzając metale przemysłowe, surowce rolne i miękkie. Jedyną grupą, która pozostaje pod presją, są metale szlachetne.
– Istnieje kilka czynników, które mogą ograniczyć dalszy ruch cen w kierunku 100 USD za baryłkę – po pierwsze, rynek przeszedł już na wrześniową serię kontraktów Brent, dlatego ceny coraz mocniej odzwierciedlają popyt po zakończeniu szczytu sezonu wakacyjnych podróży na półkuli północnej – komentuje Ole Hansen, dyrektor ds. strategii rynku surowców w Saxo Banku. Istotnym czynnikiem pozostają Chiny. W ubiegłym miesiącu import ropy spadł tam do najniższego poziomu od niemal dekady, ponieważ rafinerie ograniczyły przerób w odpowiedzi na słaby popyt krajowy i utrzymującą się niepewność gospodarczą. – Po trzecie, choć Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych światowych wąskich gardeł dla transportu energii, rynek uwzględnia również fakt, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie dysponują znaczącą infrastrukturą rurociągową pozwalającą ominąć część tego szlaku – zauważa Hansen.