O tym, że fotel dyrektora finansowego Wittchenu to tzw. „gorące krzesło” pisaliśmy w ubiegłym roku, gdy do zarządu dołączał Marcin Szyguła. Była to czwarta nominacja na to stanowisko w horyzoncie 4 lat. Menedżer ten pracował dla spółki jeszcze krócej niż poprzednicy, bo dziewięć miesięcy. Jego rezygnacja ogłoszona na początku czerwca tąpnęła notowaniami: z około 16 zł kurs spadł nawet do 12,2 zł.
Czytaj więcej
Prowadząca sklepy z torbami i galanterią skórzaną firma Wittchen z podwarszawskich Palmir będzie miała nowego dyrektora finansowego. To już czwarta...
W środę spółka poinformowała, kto został następcą Marcina Szyguły. Jak się okazuje powierzono tę funkcję b. dyrektorowi finansowemu (w latach 2007-2012) – Pawłowi Urbaniakowi.
– To bardzo doświadczony menedżer, który dobrze zna naszą branżę, jak również naszą spółkę – tłumaczy Jędrzej Wittchen, prezes i główny akcjonariusz handlowej firmy cytowany w komunikacie.
Paweł Urbaniak – jak wynika z jego biogramu w serwisie LinkedIn – był ostatnio wiceprezesem i dyrektorem finansowym spółki deweloperskiej Green House Development. Wcześniej zasiadał w zarządzie PLL LOT i dwóch innych firm z tego sektora. Giełdowi inwestorzy mogą go pamiętać z pracy dla Gino Rossi (2015-2020), potem przejętego przez Grupę Modivo (wtedy CCC).
Z wykształcenia jest finansistą: ukończył Wyższą Szkołę Zarządzania i Bankowości w Poznaniu, a także studia podyplomowe z zakresu finansów i opodatkowania w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Czytaj więcej
Na 22 zł ustalili akcjonariusze handlowej spółki Wittchen maksymalną cenę, po której spółka może skupować w tym roku własne walory. Kurs skoczył.
Jak podkreśla spółka, Urbaniak posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe w obszarze finansów, controllingu i zarządzania przedsiębiorstwami, zdobyte w spółkach publicznych i prywatnych z różnych sektorów gospodarki. Odpowiadał m.in. za relacje z instytucjami finansowymi, procesy restrukturyzacyjne, pozyskiwanie finansowania, czy transakcje fuzji i przejęć.
Te kompetencje przydadzą się w spółce, która – jak zapowiadał zarząd – ma przed sobą relatywnie dużą inwestycję w zaplecze magazynowe.
Zarząd Wittchenu powinien jeszcze w tym roku zdecydować także, czy spółka kupi akcje własne. Podczas zwyczajnego walnego zgromadzenia jeden z akcjonariuszy pytał, kiedy może się to stać. „Zarząd nie rezygnuje z tego zamiaru, niemniej realizacja programu została odłożona w czasie – przede wszystkim w związku z niesatysfakcjonującymi wynikami finansowymi Grupy w pierwszym kwartale 2026 r.” – poinformował potem menedżment w komunikacie giełdowym. W drugim kwartale br. przychody spółki spadły rok do roku o 7 proc. do 104 mln zł – oszacowano.