Rainbow Tours raczej nie wysyła dobrego sygnału inwestorom. W szerszym ujęciu notowania spółki poruszają się w trendzie bocznym, który zaczął kształtować się pod koniec 2024 r. W ramach tej konsolidacji akcje touroperatora sięgnęły szczytu notowań w okolicach 157 zł.

W ostatnim czasie notowania Rainbow Tours poruszały się w ramach pięciofalowego ruchu wzrostowego, który jednak nie przyniósł większych sukcesów. Co więcej, nad szczytowymi świecami pojawiły się też dość znaczne cienie, świadczące o dystrybucji akcji po wybiciach.

Foto: parkiet.com/at

Ostatnie dni natomiast przynoszą wybicie dołem z kanału wzrostowego. Wygląda na to, że w krótkim terminie niedźwiedzie zaczynają przejmować kontrolę. Punktem zaczepienia dla byków może być z kolei bliskość średnich, przede wszystkim 50-sesyjnej. Rosnące obroty przy ostatnich spadkowych sesjach nie napawają jednak optymizmem. Wydaje się, że celem minimum dla podaży będzie podstawa ostatniego ruchu wzrostowego, tj. okolice 122 zł. Przebicie tego poziomu może przynieść zdecydowanie bardziej bolesne konsekwencje, tj. kolejny test wsparcia długoterminowego kanału bocznego, czyli dołek na 106 zł. Ostatnio Rainbow Tours w tych okolicach był we wrześniu poprzedniego roku.

Czytaj więcej

Trigon DM stawia na polskie akcje. W których spółkach widzi potencjał?

Niedawno grupa poinformowała, że przedsprzedaż wyjazdów turystycznych z oferty tegorocznego sezonu letniego (wycieczki realizowane od kwietnia do października) od rozpoczęcia przedsprzedaży do 30 czerwca wyniosła 511 857 osób, co oznacza wzrost o około 6,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r.

Od początku roku kurs akcji Rainbow Tours osunął się o 5,1 proc. wobec 22,2-proc. umocnienia mWIG40. Spółka jest wyceniana na 1,97 mld zł.

Raport półroczny Rainbow Tours opublikuje 24 września.