https://pbs.twimg.com/media/GiiO_apW0AA7NyR?format=jpg&name=900x900
Niemiecka gospodarka zakończyła rok 2024 spadkiem, zmniejszając się o -0,2 proc. kwartał do kwartału. W ciągu roku gospodarka również skurczyła się o 0,2 proc.. – Ciekawostka: to już trzeci rok z rzędu, gdy niemiecka gospodarka zakończyła rok ujemnym kwartałem – przypominają ekonomiści ING.
Szczegóły PKB zostaną opublikowane dopiero w przyszłym miesiącu, ale dostępne dane miesięczne oraz komunikat prasowy urzędu statystycznego sugerują, że eksport wciągnął gospodarkę w recesję. Jednocześnie dane potwierdzają, że niemiecka gospodarka skurczyła się o 0,2 proc. rok do roku w 2024 r. z -0,3 proc. r/r w 2023 r. Po uwzględnieniu dni roboczych niemiecka gospodarka skurczyła się o 0,2 proc. r/r w 2024 r. i 0,1 proc. w roku 2023. Po raz pierwszy od początku XXI wieku niemiecka gospodarka kurczy się przez dwa lata z rzędu.
Czytaj więcej
Strefa euro była w czwartym kwartale pogrążona w stagnacji. Spadł PKB Niemiec i Francji, czyli dwóch jej największych gospodarek.
Problemem Niemiec jest przemysł, zwłaszcza motoryzacyjny
Jak podkreślają, patrząc szerzej niemiecka gospodarka od kilku lat utknęła pomiędzy cyklicznymi i strukturalnymi trudnościami, a rok 2024 był w końcu rokiem, w którym wielu polityków zdało sobie sprawę, że stary makrobiznesowy model taniej energii i łatwo dostępnych dużych rynków eksportowych przestał obowiązywać.
– Dziesięć lat niedoinwestowania, pogarszająca się konkurencyjność i przemiana Chin z kierunku eksportu w zaciekłego konkurenta przemysłowego odcisnęły – i będą nadal odbijać – swoje żniwo na niemieckiej gospodarce – zauważają specjaliści z ING. I dodają: w przeciwieństwie do początku XXI wieku, kiedy „chorobą” lub problemem gospodarczym Niemiec było wysokie bezrobocie i sztywny rynek pracy, obecne problemy są znacznie bardziej zróżnicowane, a przez to jeszcze trudniejsze do rozwiązania niż 20 lat temu. – Nie zapominajmy również, że otoczenie zewnętrzne na początku XXI w. było dla Niemiec znacznie korzystniejsze wraz z przystąpieniem Chin do Światowej Organizacji Handlu i rozszerzeniem UE. Kontrastuje to ostro z dzisiejszymi napięciami geopolitycznymi, zbliżającą się wojną i wzrostem protekcjonizmu – piszą ekonomiści z ING.
Na razie problemy Niemiec wydają się skupiać głównie w przemyśle, zwłaszcza motoryzacyjnym. Pięć lat po wybuchu pandemii Covid-19 niemiecka produkcja przemysłowa pozostaje o około 10 proc. niższa od poziomu sprzed pandemii. Wykorzystanie mocy produkcyjnych jest na niskim poziomie, porównywalnym jedynie z tym, który zaobserwowano podczas kryzysu finansowego i początkowych blokad. Daje to raczej niepochlebny obraz narodu znanego jako potęga przemysłowa. Biorąc jednak pod uwagę znaczenie przemysłu dla całej gospodarki, już mają miejsce skutki uboczne na inne sektory – czy to za pośrednictwem nastrojów, czy za pośrednictwem rzeczywistych kanałów gospodarczych.
Czytaj więcej
Nastroje niemieckiego biznesu nieoczekiwanie poprawiły się w styczniu dzięki bardziej pozytywnej ocenie bieżącej sytuacji gospodarczej, chociaż wie...
Niewielkie nadzieje na odbicie w Niemczech konsumpcji prywatnej
Jak zauważają ekonomiści, patrząc w przyszłość, poza pewnymi raczej technicznymi odbiciami, nie widać jeszcze znacznego ożywienia niemieckiego przemysłu. Zapasy zamiast się odwrócić, zamiast się odwrócić, nadal rosły i utrzymują się na podwyższonym poziomie od ponad roku. Jednocześnie księgi zamówień nie zaczęły się odbudowywać i nadal nie rozpoczął się istotny zwrot w cyklu zapasów.
– Jeśli dodać do tego grożące cła i oczekiwaną nowoczesną wersję polityki „żebraka-sąsiada” prowadzonej przez nową administrację USA, perspektywy dla niemieckiego przemysłu wcale nie są różowe. Nie tylko ze względu na potencjalny wpływ na niemiecki eksport, ale przede wszystkim na niemieckie inwestycje, gdyby firmy przeniosły produkcję do USA – podkreślają specjaliści.
Jednocześnie wzrost liczby upadłości od połowy 2023 r. prawdopodobnie wzmocni ich zdaniem i tak już stopniową zmianę sytuacji na rynku pracy, potencjalnie przekreślając nadzieje na odbicie konsumpcji prywatnej.
Jak podkreślają ekonomiści, nadchodzące wybory będą kluczowe dla perspektyw gospodarczych Niemiec w 2025 r. i później. Choć kampania wyborcza skoncentrowała się na początku niemal całkowicie na gospodarce, najnowsze wydarzenia oderwały ją od gospodarki. Bez względu na to, gdzie kto stoi w tej debacie, przejście od ekonomii do imigracji, mocne sondaże AfD, a także dyskusja na temat tego, jak postępować z AfD, nadadzą kolejnym trzem tygodniom nowy impet. – Wraz z zaostrzeniem się podziałów między centrolewicowymi i centroprawicowymi partiami politycznymi może to jeszcze bardziej skomplikować negocjacje koalicyjne po wyborach. Rośnie ryzyko, że przeniesienie debaty wyborczej w stronę imigracji ostatecznie doprowadzi do wypaczenia stanowiska w sprawie reform gospodarczych i inwestycji – konkludują ekonomiści ING.