Trwająca już czwarty rok hossa sprawiła, że ceny akcji wielu spółek zostały wyniesione do rekordowo wysokich poziomów, a w wielu przypadkach końca tych zwyżek nadal nie widać. Co pcha ich wyceny w górę?

Notowania na fali wzrostowej

Niesłabnącym zainteresowaniem inwestorów cieszą się akcje XTB, co sprawia, że kurs brokera nie ma problemów z pokonywaniem kolejnych szczytów. Jego wycena giełdowa przekracza już 15 mld zł. 

Foto: Parkiet

– W ostatnim czasie trzy czynniki pozytywnie wpływały na notowania XTB. Po pierwsze, na początku lipca CMC Markets podniósł oczekiwania odnośnie do wyników finansowych w bieżącym roku fiskalnym. Spodziewają się 550 mln GBP przychodów, a jeszcze miesiąc temu wskazywano poziom 470 mln GBP, co już wyraźnie przekraczało oczekiwania analityków. Ma się to przełożyć na 250 mln GBP EBITDA, czyli ponad dwukrotnie więcej niż przed rokiem. Następnie zaczęły pojawiać się prognozy wyników za II kwartał dla XTB. Konsensus rynkowy obecnie oscyluje wokół 400 mln zł zysku netto, tak więc mówimy o drugim z rzędu bardzo dobrym kwartale. I na koniec, w minionym tygodniu pojawiła się pozytywna rekomendacja od jednej z zagranicznych firm, która zaczęła pokrywać XTB – wyjaśnia Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities. – Zmienność oczywiście sprzyja wynikom, natomiast należy pamiętać, że jej podwyższony poziom ma charakter przejściowy. Ponadto klienci mogą nie być w stanie utrzymać wzmożonej aktywności przez długi czas, nawet jeżeli rynki będą oferować kolejne okazje. Niemniej zysk za I półrocze może wynieść ok. 900 mln zł, przekroczyć dotychczasowe rekordy dla całego roku – uważa. Jego zdaniem te pozytywne informacje zostały już uwzględnione w cenie akcji, dlatego spodziewa się stabilizacji nastrojów. - Obecnie kapitalizacja wynosi 15 mld zł, zatem zakładając możliwe do realizacji 1,5 mld zł zysku netto w całym roku, C/Z wychodzi w okolicach 10, więc wycena nie wydaje się być nazbyt wymagająca, szczególnie jeśli uwzględnimy fakt, że spółka jest wciąż w fazie rozwoju skali oraz zakresu biznesu – wskazuje.

Foto: Parkiet

 Rynek wysoko ceni akcje GPW, które po wiosennej korekcie wróciły do kontynuacji trendu wzrostowego, wyznaczając w ostatnich tygodniach nowe szczyty. Kurs po raz pierwszy w historii przebił barierę 100 zł. W ciągu ostatniego roku wycena akcji niemal podwoiła się. GPW jest jednym z beneficjentów trwającej hossy na krajowym rynku akcji, co oznacza wyższe obroty i rosnące przychody z rynku finansowego. Ten rok, jak na razie, jest dla spółki bardzo udany. Rynek duże nadzieje zdaje się pokładać też w OKI, które potencjalnie mogą pozytywnie wpłynąć na sytuację GPW. W ocenie analityków potencjał kursu do kontynuacji zwyżek jest jednak już mocno ograniczony.

Foto: Parkiet

Powody do zadowolenia mogą mieć posiadacze akcji Inter Carsu. Tylko od początku stycznia akcje dystrybutora zdrożały już ponad 50 proc. W ostatnich miesiącach kurs po raz pierwszy w historii przebił okrągły poziom 800 zł. Uwadze inwestorów nie mogło umknąć, że w  bieżącym roku dystrybutorzy części znów mają korzystniejsze  warunki do wzrostu, czego potwierdzeniem jest przyspieszenie tempa poprawy przychodów. – Wydaje się, że presja deflacyjna, która mocno ciążyła wynikom w poprzednich latach zelżała, a w niektórych segmentach pojawiły się tendencje inflacyjne. Materializuje się również odroczony popyt. Grupa nadal zwiększa udziały rynkowe, szczególnie za granicą, gdzie dynamika sprzedaży jest istotnie wyższa niż w Polsce –  zauważa Sylwia Jaśkiewicz, analityk DM BOŚ.

Czytaj więcej

Polska i inne rynki wschodzące nadal będą silne. Spadki rentowności obligacji korzystne dla złota

Końca wzrostów nie widać

 Niesłabnącym popytem cieszą się akcje Asbisu, które tylko od początku 2026 r. przyniosły ich posiadaczom ok 250 proc. zysku. Po raz pierwszy w historii przebiły okrągły poziom 100 zł i wyznaczyły nowy szczyt przy 116 zł, który zapewne też długo się nie utrzyma. Dystrybutor elektroniki pozytywnie zaskakuje tempem rozwoju. Spółka mocno korzysta  z dużych inwestycji w moce obliczeniowe potrzebne do AI i dużego popytu na takie komponenty, jak serwery, SSD, DRAM czy procesory. Efektownie rosnące zyski tylko zaostrzyły apetyty inwestorów w oczekiwaniu na wyniki kolejnych kwartałów. Analitycy liczą, że II kwartał przyniesie kontynuację pozytywnego trendu w wynikach. – Zakładamy rekordowe wyniki w II kwartale 2026 r. z wysoką dynamiką przychodów i ekspansją marży brutto r./r., dzięki temu wynik netto w porównaniu do II kw. 2025 powinien się więcej niż potroić – szacuje Łukasz Kosiarski, analityk Ipopemy.

Foto: Parkiet

Na celowniku kupujących od dłuższego czasu są akcje Digital Network, co sprawiło, że ich wartość tylko w tym roku niemal się podwoiła, a kurs ustanowił nowy rekord wszech czasów, przebijając w ostatnich dniach poziom 300 zł. – Digital Network już od kilku lat jest „na fali”, napędzanej tym, co inwestorzy lubią najbardziej – regularnymi wzrostami zysków. W ostatnim czasie tempo rozwoju dodatkowo przyspieszyło dzięki przejęciu BGMO. Ta dokonana po dobrej cenie akwizycja powinna przynosić synergie przychodowe, a w średnim terminie również poprawiać efektywność kosztową dzięki większej skali działalności. Efekty tego procesu powinny być coraz lepiej widoczne w kolejnych wynikach spółki. Z pozytywnym odbiorem spotkała się również premiera spektakularnego ekranu cyfrowego na Złotych Tarasach, który dodatkowo wzmacnia pozycję Digital Network na rynku – wyjaśnia Mikołaj Stępień, analityk DM BOŚ. Choć w jego ocenie fundamenty spółki pozostają bardzo solidne, to nie widzi zbyt wiele przestrzeni do kontynuacji zwyżek. – Obecny kurs uwzględnia wysokie oczekiwania wobec dalszego wzrostu. Z tego względu nie uważam, aby akcje były dziś atrakcyjnie wycenione. W takiej sytuacji nawet niewielkie rozczarowanie – na przykład nieco wolniejszy od oczekiwań wzrost przychodów w jednym z kwartałów – mogłoby skłonić część inwestorów do realizacji zysków. Co ciekawe, taka korekta mogłaby stworzyć znacznie ciekawszy punkt do zwiększenia zaangażowania w spółkę –  uważa.

Foto: Parkiet

Trend wzrostowy kontynuują akcje Synektika. Niedawne przetasowania w akcjonariacie i wyjście z niego drugiego największego akcjonariusza Mariusza Książka nie zachwiały wiarą pozostałych inwestorów w spółkę. W tym roku jej akcje zdrożały o ponad 50 proc., a kurs jest coraz bliżej pokonania poziomu 400 zł. Za spółką przemawiają poprawiające się wyniki, będące efektem dynamicznego rozwoju robotycznego biznesu.

Foto: Parkiet

Motorem wzrostu grupy są zarówno dynamicznie rosnące powtarzalne przychody, jak i wzrost sprzedaży sprzętu medycznego. Obserwowane przyspieszenie w przetargach związanych z wydatkowaniem środków z KPO oraz ekspansja sprzedaży na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, przekładają się na rosnący portfel zamówień na dostawę robotów da Vinci dla placówek medycznych. Spółka pochwaliła się niedawno pierwszym kontraktem na dostawę sprzętu medycznego na rynek krajów bałtyckich. Obok Polski i krajów bałtyckich, grupa od 2022 r. jest obecna na rynkach Czech i Słowacji, a obecnie przygotowuje się do rozpoczęcia działalności operacyjnej w Ukrainie.