W ocenie ekonomistów PKO BP krajowa gospodarka pozostaje na ścieżce szybkiego wzrostu. "Szok naftowy nie wybił jej z rytmu, a jego wpływ jest na razie mniejszy niż ostrej zimy. Dane potwierdzają wyraźne ożywienie w inwestycjach i stabilnie solidny wzrost konsumpcji. Nadal prognozujemy wzrost PKB o 3,5 proc. w 2026 r. i blisko 3 proc. w 2027 r." – czytamy.
Jak podano, prognozy inflacji zmieniały się ostatnio równie często jak sytuacja w Zatoce Perskiej, odzwierciedlając zależność od cen ropy i rozwiązań regulacyjnych. "Program CPN spełnił swoją rolę – zakotwiczył oczekiwania inflacyjne. Jego zakończenie podbije inflację, ale nieznacznie i przejściowo" – ocenia PKO BP. Według analityków nie widać efektów drugiej rundy, nie ma presji z rynku pracy, a to zapowiada powrót inflacji do punktowego celu w 2027 r.
PKO BP podtrzymuje, że do końca 2026 r. RPP nie zmieni stóp procentowych. Prognozy inflacji wskazują, że w II połowie 2027 r. pojawi się przestrzeń do obniżek.
W krótkim terminie PKO BP liczy na umocnienie złotego. Prognozuje spadek kursu euro do 4,27 zł oraz silniejsze umocnienie wobec dolara, do poziomu 3,71 zł, przy wzroście kursu EUR/USD do 1,15. Na początku lipca dolar kosztuje 3,769 zł, a euro 4,29 zł. Kurs głównej pary walutowej sięga tuż poniżej 1,14.