Nieoczekiwany spadek zatrudnienia wg NFP oraz spadek inflacji zarówno po stronie konsumenta, jak i producenta wystawiły żółtą kartkę tym członkom Fed, którzy gorliwie wskazywali na potrzebę szybkiego podnoszenia stóp procentowych w obliczu utrzymującej się zwyżki cen ropy (kontrakty na brent dodały przez ten tydzień blisko 7%, wracając do 88 dolarów za baryłkę). Wyceny jeszcze niedawno pewnych podwyżek stóp procentowych nie są w stanie znaleźć nowego dna (rynek aktualnie nie jest pewien nawet jednego jastrzębiego ruchu przed końcem 2026 roku), otwierając tym samym indeksom drogę na powrót pod historyczne maksima.
Niemniej dzisiejsza sesja wskazuje na to, że entuzjazm wokół luźniejszej polityki monetarnej w najbliższych miesiącach się wyczerpuje. Kluczowe indeksy na Wall Street zmierzają do końca sesji na delikatnym minusie (S&P 500: -0,1%, Nasdaq: -0,4%, DJIA: -0,2%), otrzeźwienie rozczarowującymi danymi dot. kondycji amerykańskiego konsumenta. Jeden nieoczekiwany spadek sprzedaży detalicznej (-0,6% m/m) oraz cofnięcie się wskaźników sentymentu wg Uniwersytetu w Michigan nie świadczą jeszcze o śmierci popytu konsumentów w USA, choć wyłaniająca się panorama nie może już tak cieszyć inwestorów jak pojedynczy spadek szans na podwyżki stóp procentowych. Składając do kupy słabszy rynek pracy, przepalane oszczędności, presję ze strony cen paliw oraz rzadsze zakupy, spółki mogłyby mieć poważny problem, żeby skorzystać z luźniejszych warunków finansowania, jeśli będący głównym kołem zamachowym gospodarki USA konsument zacząłby się wycofywać.
Zmieszania na Wall Street udało się z kolei uniknąć niektórym giełdom europejskim. O ile szeroki indeks Stoxx 600 zakończył handel ze stratą rzędu 0,25%, to na Starym Kontynencie nie zabrakło paru zielonych wysp. Na zachodzie wyróżnił się przede wszystkim niemiecki DAX (+0,5%) dzięki zwyżkom na spółkach przemysłowych (Rheinmetall: +3,2%, Airbus: +1,1%) czy motoryzacyjnych (VW: +1,1%, BMW: +1,2%). Kluczową rolę odegrał również SAP (+2,8%), który poszybował wraz z całym europejskim sektorem oprogramowania na fali raportów dot. potencjalnego przejęcia Workday’a przez Silver Capital. Zainteresowanie transakcją dodatkowo osłodziło już poprawiony sentyment wokół spółek SaaS.
Zielonym wyjątkiem była również rodzima GPW. WIG20 zakończył sesję z zyskiem 0,64%, nadrabiając około połowę wczorajszej korekty. Jedynie sześć spółek odnotowało dzisiaj straty (najgorzej wypadły akcje PGE: -1,5%), a prym wiódł krajowy sektor bankowy (mBank: +1,8%, Pekao: +1,65%, PKO BP: +1,5%, Erste: +1,4%, Alior: +0,7%), który w dość mieszany sposób zareagował wczoraj na lepsze od oczekiwań dane PKB i powrót inflacji do 3%. Odbił również Orlen (+0,8%), natomiast KGHM zaliczył drobną korektę (-0,9%).
--
Aleksander Jabłoński
Analityk Rynków Finansowych