O ponad 1% drożały wczoraj spółki technologiczne, podczas gdy S&P 500 zyskał 0,7%. Sztuczna inteligencja pozostaje zatem głównym motorem napędowym hossy na Wall Street.
Dziś w centrum uwagi rynków znajdą się lipcowe dane o sprzedaży detalicznej, które pokażą kondycję realnej gospodarki. Dodatkowo opublikowany zostanie wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan, obrazującego nie tylko nastroje amerykańskich gospodarstw domowych, ale także oczekiwania inflacyjne, istotne z punktu widzenia Fed przy podejmowaniu decyzji dotyczących stóp procentowych.
Konflikt z Iranem przechodzi w kolejną fazę. Amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent zapowiedział izolację gospodarczą Iranu. Według jego deklaracji strategia wobec Teheranu ma obejmować „podwójne uderzenie”, w tym utrzymanie blokady irańskich portów. Presja ekonomiczna może nadal zakłócać transport ropy. Baryłka WTI nieznacznie odbija i notowana jest powyżej 81 USD.
Na rynku walutowym dolar od wczoraj nieco traci na wartości, a kurs EUR/USD zbliża się do poziomu 1,1550. Nie pomaga to jednak złotemu, za którego nadal trzeba płacić około 4,30 za euro. Złoto, po trwających od początku miesiąca wzrostach, koryguje się, a notowania spadają poniżej 4400 USD za uncję. Jeśli najbliższe dane z USA będą dalej oddalały perspektywę wrześniowej podwyżki stóp procentowych, popyt na żółty metal powinien się utrzymywać.