Ba, pojawiają się opinie, że należy spodziewać się nawet dwóch ruchów po 25 punktów baz. Dodatkowej nerwowości dostarcza ropa naftowa. Długo uzgadniane memorandum pokojowe pomiędzy USA, a Iranem może pójść do kosza - noc przyniosła poważną wymianę ciosów pomiędzy Iranem, a Izraelem - władze w Teheranie oskarżyły USA i Izrael o łamanie warunków rozejmu za sprawą ostrzału przez izraelskie wojsko przedmieść libańskiego Bejrutu. W takim układzie szanse na przywrócenie ruchu w Cieśninie Ormuz w ciągu najbliższych tygodni maleją, co może mieć silne przełożenie na rynek ropy - surowca po prostu zabraknie. Jeżeli ceny pójdą silnie w górę, to FED będzie musiał reagować być może nawet na lipcowym posiedzeniu... Dla mocno rozgrzanych ostatnio rynków akcji byłaby to katastrofa. Wyraźnym beneficjentem byłby tu natomiast dolar.

Poniedziałek przynosi jednak próbę wyhamowania wyraźnego ruchu na dolarze z końca ubiegłego tygodnia. Kalendarz makro jest ubogi - za nami już finalne dane o PKB za I kwartał w Japonii (ostatecznie wypadły one poniżej prognoz, gospodarka rosła w ujęciu zanualizowanym o 1,8 proc.), oraz odczyt dynamiki zamówień w niemieckim przemyśle (spadek w kwietniu o 3,8 proc. m/m). Więcej istotnych danych poznamy w środę (CPI w USA) i w czwartek (dane PPI), z kolei w piątek spodziewany jest debiut SpaceX.

EURUSD łamie 1,15

Rejon 1,16 został wybity bardzo szybko w piątek po lepszych danych z amerykańskiego rynku pracy. Rynek wykonuje szybki "re-pricing" oczekiwań, co do ruchów FED na stopach procentowych. Drożejąca ponownie ropa za sprawą pata wokół Ormuzu w tym nie pomaga. Technicznie EURUSD zdaje się zmierzać na retest marcowego dołka przy 1,1410.

Foto: DM BOŚ

Wykres dzienny EURUSD

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ